>Po negatywnej opinii ministerstwo wydało polecenie sporządzenia kolejnejrecenzji. Jej autorem jest mgr Konstanty Stróżyński, który również mahistorię ubiegania się o stanowisko radnego z list PiS.
klasyk, “wcześniej zatrudnialiśmy ekspertów, ale nie chcieli realizować naszego programu”
Wkurwia mnie to, ale nie dziwi i nie szokuje. Polska szkoła szła w tym kierunku konsekwentnie przez ostatnie 30 lat.
>na 60 godzin lekcyjnych w szkołach średnich przewidziano aż 112 tematów
…
To, że Czarnek nie czytał kupy, którą promuje jeszcze mieści się w standardach.
To, że w MEiN zatrudniają odklejonych kretynów, którym wydaje się, że w 4 klasie dzieci “ciągle mają z jedną panią” też.
Ale to, że autor podręcznika nie sprawdził ile godzin przewiduje się na jego przedmiot to nawet jak na pisololo nowe horyzonty.
Albo Roszkowski pisał o pod kątem wersji v.0.0.1, którą mu jakiś życzliwy podał z ministerstwa zanim Czarnek wkroczył i zapytał “lol, 128 godzin lekcji? odjebało wam? religię trzeba byłoby wyciąć”
Prawda jest po naszej stronie. Katolicko-narodowej stronie… a lewaki próbują tą prawdę zniszczyć…
112 tematów na 60 godzin, iks de.
Czasami zrobienie jednego tematu w jedną godzinę jest wyzwaniem, że nie wspomnę już o powtórzeniach do sprawdzianów, omówieniu sprawdzianów oraz całej masie nieprzewidzianych rzeczy, które mogą opóźnić zrealizowanie planu.
5 comments
>Po negatywnej opinii ministerstwo wydało polecenie sporządzenia kolejnejrecenzji. Jej autorem jest mgr Konstanty Stróżyński, który również mahistorię ubiegania się o stanowisko radnego z list PiS.
klasyk, “wcześniej zatrudnialiśmy ekspertów, ale nie chcieli realizować naszego programu”
Wkurwia mnie to, ale nie dziwi i nie szokuje. Polska szkoła szła w tym kierunku konsekwentnie przez ostatnie 30 lat.
>na 60 godzin lekcyjnych w szkołach średnich przewidziano aż 112 tematów
…
To, że Czarnek nie czytał kupy, którą promuje jeszcze mieści się w standardach.
To, że w MEiN zatrudniają odklejonych kretynów, którym wydaje się, że w 4 klasie dzieci “ciągle mają z jedną panią” też.
Ale to, że autor podręcznika nie sprawdził ile godzin przewiduje się na jego przedmiot to nawet jak na pisololo nowe horyzonty.
Albo Roszkowski pisał o pod kątem wersji v.0.0.1, którą mu jakiś życzliwy podał z ministerstwa zanim Czarnek wkroczył i zapytał “lol, 128 godzin lekcji? odjebało wam? religię trzeba byłoby wyciąć”
Prawda jest po naszej stronie. Katolicko-narodowej stronie… a lewaki próbują tą prawdę zniszczyć…
112 tematów na 60 godzin, iks de.
Czasami zrobienie jednego tematu w jedną godzinę jest wyzwaniem, że nie wspomnę już o powtórzeniach do sprawdzianów, omówieniu sprawdzianów oraz całej masie nieprzewidzianych rzeczy, które mogą opóźnić zrealizowanie planu.