
Szczyt inflacji jednak w 1. kwartale 2023 (18,8%, ale możliwy przedział 12%-26%)
NBP:
Szczyt inflacji jednak w 1. kwartale 2023.18,8% tyle ma wtedy wynieść inflacja wg najnowszej prognozy NBP.
Jest to wersja najbardziej prawdopodobna.Ale NBP zastrzega, że inflacja może być w przedziale 12% – 26% w 1. kwartale 2023https://t.co/l7Zp618dvg pic.twitter.com/KaPsGzFN9Q
— Rafał Mundry (@RafalMundry) July 12, 2022
6 comments
A w 2023 – szczyt inflacji przeniósł się na 1 kwartał 2024 (21,37%, ale możliwy przedział 40%-60%).
Fajnie wyglądają te widełki inflacyjjne. I dla tych, co gadają bzdury o putinflacji , warto zobaczyć, że inflacja wymknęła się spod kontroli już grubo przed wojną. Nawet na krótko przebiła cel inflacyjny jeszcze przed COVIDem, to COVID sprawił, że się zatrzymała, po czym maksymalne drukowanie post-COVIDowe dorobiło resztę.
Nie wyobrażam sobie by w roku wyborczym PiS nie rozdawał pieniędzy. No chyba, że ten “optymistyczny” scenariusz zakłada globalną recesję i spadek cen energii.
Czy uspokojenie sie inflacji w strefie euro nie spowoduje ze i u nas posrednio troche sie uspokoi?
A czy ci eksperci powiedzieli, co takiego miałoby się wydarzyć, że w 2023 nagle inflacja zacznie tak szybko spadać? Trochę ten wykres wygląda, jakby w roku wyborczym miało się wydarzyć coś, co brutalnie zdusi inflację.
Czy te pisowskie imbecyle mają jakiś plan na złagodzenie inflacji poza rozdawaniem socjalu i kupowaniu elektoratu poprzez tarcze, które napędzają inflację? Nie wspominam o dziadku Glapie, który kompletnie stracił wiarygodność tak samo jak ten burdel zarządzany przez niego. Możemy latami z tego wychodzić a skutki będą będą dość drastyczne. No chyba ,że jesteś z pisu…