Dofinansowanie działalności z PUP. Jak to ocenić? Pozytywna dyskryminacja?

17 comments
  1. Ocenić tak, że są różne programy pomocowe, wycelowane w konkretne grupy wymagające pomocy. Jak w programie wezmą udział ludzie spoza grupy docelowej, to program nie zostanie rozliczony i województwo wdupi dużą kasę.

  2. no osoby naj mniej zagrozone brakiem pracy nie dostaja pomocy specjalnie kierowanej do osob ktore sa tym zagrozone

    to tak jak nazekac ze jak nie masz raka to ci nikt nie da chemii a to nie sa tanie rzeczy

  3. A jakiś kontekst? Zazwyczaj tego typu programy społeczne kierowane są do grup niedoreprezentowanych i to absolutnie okej.

    Nie ma sensu wspierać grup, które dzadzą sobie bez wsparcia.

  4. Mężczyźni w sile wieku najbardziej dyskryminowaną grupą społeczną w Polsce.

    Normalnie jakbym czytał jakieś wysrywy konfiarzy, dopiszcie jeszcze że katolicy są prześladowani to będzie idealnie xD

  5. Prawie rok temu zostałem wypchnięty na samozatrudnienie w rozpoznawalnej państwowej spółce 🙂 od tego czasu poluję na wszystkie możliwe dotacje, unijne, państwowe, gminne i załapałem się na dokładnie zero, bo nie jestem zagrożony wykluczeniem, jestem mężczyzną i nie mam już od dawna 20 lat, a moja działalność nie przyczynia się do rozwiązywania ważnych problemów społecznych. Mógłbym robić lewe szkolenia, ale nie jestem bandytą. Może jak wkrótce benzyna będzie po 12zl to zmienię zdanie.

  6. nie chcę być złośliwy, ale w większości wypadków jeśli osoba potrzebuje takiego dofinansowania by w ogóle rozpocząć działalność, to jej szanse długofalowego sukcesu są bardzo, bardzo niewielkie.

    Tzn większość małych firm upada z kretesem już na samym początku, ale jeśli ktoś w ogóle potrzebuje takiej pomocy już na starcie, to szanse są jeszcze mniejsze.

  7. Broke: o nie, czemu inni, którzy mają trudniej dostaną wsparcie a ja nie, buu

    Woke: cieszę się, że ludzie otrzymają pomoc i moi rodacy będą mieli lepiej

  8. Jest to dyskryminacja mężczyzn. Mężczyźni zakładający firmy nie mają łatwiej niż kobiety – muszą włożyć w to tyle samo pracy i środków, co kobiety zakładające analogiczne firmy. Jeśli już robić program dla kobiet, to niech zrobią program dla mężczyzn, aby była równowaga.

  9. Niedawno założyłem firmę, wahałem się długo bo nie wiedziałem czy poradzę sobie z tym finansowo. Słyszałem o dofinansowaniach z pup na rozpoczęcie działalności więc zaczytałem się w temat, odwiedziłem lokalny pup, podzwoniłem i jednak okazuje się że żeby w ogóle mieć szanse na jakieś wsparcie muszę przez 3 miesiące być zarejestrowanym bezrobotnym a nawet wtedy nie mam wielkich szans. Dofinansowania z UE też odpadają bo wymagane są szkolenia które mogą trwać nawet 3-4 miesiące po czym trzeba napisać business plan i czekać na jego rozpatrzenie lub inne czasochłonne procesy. Ogólnie chwalą się tym że pomagają wystartować z firmą i zachęcają do założenia bo obiecują wsparcie ale uzyskanie tych dotacji ale jest to proces obarczony takimi restrykcjami albo tak czasochłonny że zwyczajnie nie kalkuluje się to komuś kto jest w sytuacji podprogowej. Założyłem firmę i poradzę sobie bez tych pseudo pomocy. Za to “kredycik na firmę na dobrym procencie panie weź pan” to żaden problem, kilkukrotnie już dzwonili.

  10. Dyskryminacja? Nie, po prostu musieli wytłuszczeniem napisać dla białych facecików, którzy zawsze myślą, że ich miejsce jest z przodu kolejki. Jeśli nie rozumiałeś konieczności spełnienia warunków z listy na górze, to na dole Ci to napisali drugi raz, mężczyzno w wieku 30-49 lat, który zaaplikuje wszędzie, bo wszystko mu się należy.

  11. To dofinansowanie dyskryminuje też osoby posiadające pracę, poniżej 50 roku życia, nie niepełnosprawne i takie co skończyły liceum.

  12. Pamiętam jak brałem dofinansowanie dla osób do 29 roku życia i hajs miało dostać maksymalnie 7 facetów i coś koło 31 kobiet.

    Panie w urzędzie miały już dość ogarniania wniosków dotyczących firm kosmetycznych xD

Leave a Reply