Nie dziwi mnie. W kręgach kościelnych dojrzewanie u dzieci jest czymś wielce niepożądanym.
>Jurgiel przekonywał w interpelacji, że mleko krowie “jest wytwarzane według znanej od dawna, niezmiennej i prostej technologii”. W jego ocenie próba zmiany mleka krowiego na napoje np. sojowe są wręcz groźne dla dzieci.
Mleko sojowe zostało wymyślone prawie 700 lat temu i jest pite regularnie od tamtego czasu w Azji i teraz nagle zaczęło szkodzić hurr durr lmao
A w Europie jest znane od 600 lat dzięki Brytyjczykom XD
> Jurgiel przekonuje, że “prawie wszystkie napoje roślinne są produktami złożonymi i przetworzonymi”. Zaznacza, że w czasie “skomplikowanego procesu technologicznego tracą one związki odżywcze”.
To jest całkowity bullshit XD Po pierwsze nie tracą. Po drugie w takim razie zakażmy 99.9% żywności xD
Ciekawe co się stanie jak prawicowe półgłówki dowiedzą się że piwo, uwaga powtarzam, PIWO ma ESTROGEN, BABI HORMON CYCE OD TEGO ROSNĄ RATUJTA SIĘ
A mnie zastanawia, jak on w ogóle, do ciężkiej kurwy, wpadł na coś takiego? Obudził się i wykminił, że mleko sojowe szkodzi? Czy raczej należy to podciągnąć pod klasyczny ocean prawicowego spierdolenia, nie szukając przyczyny w jednostce?
Pewnie się nasłuchał o fitoestrogenach i ich potencjalnym wpływie na gospodarkę hormonalną przy przyjęciu ogromnej ilości. Czyli gdzieś dzwoni, ale gdzie dokładnie hmm…
Cholera, ja piję tylko owsiane, polecam Oatly Barista, super do cappuccino. Co ciekawe jest z owsa, więc powoduje te same problemy co żarcie owsianki na śniadanie.
Prościej byłoby podać tarczycę za przykład, ale nie jest to tak medialne.
6 comments
Nie dziwi mnie. W kręgach kościelnych dojrzewanie u dzieci jest czymś wielce niepożądanym.
>Jurgiel przekonywał w interpelacji, że mleko krowie “jest wytwarzane według znanej od dawna, niezmiennej i prostej technologii”. W jego ocenie próba zmiany mleka krowiego na napoje np. sojowe są wręcz groźne dla dzieci.
Mleko sojowe zostało wymyślone prawie 700 lat temu i jest pite regularnie od tamtego czasu w Azji i teraz nagle zaczęło szkodzić hurr durr lmao
A w Europie jest znane od 600 lat dzięki Brytyjczykom XD
> Jurgiel przekonuje, że “prawie wszystkie napoje roślinne są produktami złożonymi i przetworzonymi”. Zaznacza, że w czasie “skomplikowanego procesu technologicznego tracą one związki odżywcze”.
To jest całkowity bullshit XD Po pierwsze nie tracą. Po drugie w takim razie zakażmy 99.9% żywności xD
Ciekawe co się stanie jak prawicowe półgłówki dowiedzą się że piwo, uwaga powtarzam, PIWO ma ESTROGEN, BABI HORMON CYCE OD TEGO ROSNĄ RATUJTA SIĘ
A mnie zastanawia, jak on w ogóle, do ciężkiej kurwy, wpadł na coś takiego? Obudził się i wykminił, że mleko sojowe szkodzi? Czy raczej należy to podciągnąć pod klasyczny ocean prawicowego spierdolenia, nie szukając przyczyny w jednostce?
Pewnie się nasłuchał o fitoestrogenach i ich potencjalnym wpływie na gospodarkę hormonalną przy przyjęciu ogromnej ilości. Czyli gdzieś dzwoni, ale gdzie dokładnie hmm…
Cholera, ja piję tylko owsiane, polecam Oatly Barista, super do cappuccino. Co ciekawe jest z owsa, więc powoduje te same problemy co żarcie owsianki na śniadanie.
Prościej byłoby podać tarczycę za przykład, ale nie jest to tak medialne.