
Czołem kinomaniacy!
Po raz kolejny znaleźliśmy się w wątku gdzie dzielimy się wrażeniami z obejrzanych filmów, seriali, (również tymi animowanymi), programów rozrywkowych, edukacyjnych etc…
—
Trochę wybranych zwiastunów:
Amsterdam – https://www.youtube.com/watch?v=GLs2xxM0e78
Bodies Bodies Bodies | A24 – https://www.youtube.com/watch?v=cTzGKsZjBOY
Hocus Pocus 2 – https://www.youtube.com/watch?v=ecJRvz9nk-U
See How They Run – https://www.youtube.com/watch?v=Q00qh7Ab6Mk
Suzume no Tajimari (Makoto Shinkai) – https://www.youtube.com/watch?v=F7nQ0VUAOXg
—
Dajcie znać co było oglądane, a na co czekacie.
Trzymcie się ciepło!
7 comments
Dorwałem się do Disneya i w końcu nadrobiłem Mandaloriana, oba sezony. I poza może dwoma słabszymi odcinkami bawiłem się wyśmienicie, a jako fan zwłaszcza oryginalnej trylogii podchodziłem do seansu ze sporymi obawami. To jest właśnie to rozwinięcie, uzupełnienie, którego uniwersum Star Wars potrzebowało. Relacja między postaciami, przemiany jakie w nich zachodzą, pokazanie Imperium czy Tuskenów od tej drugiej strony (w serialu nie ma tak naprawdę postaci typowo “czarnych” czy “białych”). To po prostu zagrało bardzo dobrze.
Na HBO Max wpadło Primal, czyli najświeższy serial animowany Genndy Tartakovskyego, twórcy między innymi Samuraja Jacka i Laboratorium Dextera. Historia opowiada o losach jaskiniowca który po śmierci swojej rodziny nawiązuję przyjaźń z dinozaurem którego spotkał podobny los. Historia bywa naiwna i nie do końca jestem po trzech odcinkach przekonany co do oprawy, mimo to jest to pozycja bardzo oryginalna na tle innych seriali, na przykład przez fakt iż serial nie posiada dialogów.
Jako, że wykupiłem Disneya na cały rok, to korzystając z okazji, że żona z dziećmi pojechali do teściów, zamiast robić cokolwiek konstruktywnego, cały weekend nadrobiłem wszystkie seriale z Marvela, właśnie kończę Moon Knight i to wszystko.
Czuję się totalnie odmóżdżony i od razu mi lepiej na duszy. Czy były fajne? Oglądało się fajnie, tego co oglądałem przedwczoraj już prawie nie pamiętam xD
Wsiąkłem poniewczasie w **The Boys** na Amazonie. Przymierzałem się do niego jeszcze gdy to było modne, ale źle zrozumiałem trailer i myślałem, że to będzie głupawa komedia o fajtłapowatych superbohaterach. Chłopcze, byłem ja zły!!
Wczoraj obejrzałem nowego top guna, rewelacja. Wiem, że film robi kolosalną furorę ale jeżeli ktoś z jakiegoś powodu go unika – sam uważam oryginał za max średniaka a tutaj bawiłem się przednio. Trzeci akt to imo najlepsza rzecz jaka się wydarzyła w filmach akcji od czasów ostatniego Mad Maxa. Warto!
Z ostatnio obejrzanych (żadnych nowości niestety)
Polecam:
Zakochany Kundel (stary, animowany) – jako psiarz bawiłem się świetnie, nowy dubbing robi robotę, szczególnie Pazura. Kilka razy był wzrusz. Ogólnie polecam jak ktoś chce się wzruszyć i dobrze bawić.
Vaiana – jestem zdziwiony, że nie oglądałem tego wcześniej. Świetna bajka, bawiłem się wyśmienicie. Piosenki z tego mocno na plus. Dla mnie lepsza i bardziej wciągająca animacja niż Kraina Lodu.
Mała Syrenka – no klasyk, miałem to na VHS za dzieciaka, więc katowałem niemiłosiernie w latach 90. Pomimo iż ostatnio oglądałem to jakieś 25 lat temu bawiłem się równie dobrze. Bajka jest mroczniejsza niż pamiętam i było tam sporo śmiesznych tekstów.
Atlantyda: Zaginiony Ląd – fajna animacja przygodowa, jest sporo śmiesznych żartów.
Encanto – nie wiem skąd był taki hype na tą animacje. Nie dałem rady tego obejrzeć jednym ciągiem, oglądałem w trzech ratach. Końcówkę przesiedziałem na telefonie, żona mówiła, że końcówka taka sobie i mocno przewidywalna.
Modern Family – jak dla mnie najlepszy sitcom jaki powstał kiedykolwiek. Dlatego polecam każdemu kto lubi takie lekkie i zabawne seriale na odprężenie.
Nie Polecam:
Próbowałem jeszcze obejrzeć How I Met Your Father – święty borze, tak sztywnej gry aktorskiej dawno nie widziałem, a powiem szczerze, że nie jestem wymagającym kinomanem. Totalny brak chemii między aktorami, sztywne dialogi, ogólnie tragedia i wstyd dla marki HIMYM.
Encanto – nie wiem skąd był taki hype na tą animacje. Nie dałem rady tego obejrzeć jednym ciągiem, oglądałem w trzech ratach. Końcówkę przesiedziałem na telefonie, żona mówiła, że końcówka taka sobie i mocno przewidywalna.
To chyba tyle 🙂
Powrót do tamtych dni!