A jak tam Wasza wyobraźnia? Więcej info o tym jak bardzo ludzie mogą się różnić wyobraźnią w komentarzu (oraz link do testu* gdzie możecie sprawdzić jak dobra jest wasza wyobraźnia)

21 comments
  1. **Link do testu/kwestionariusza*:** [https://psychocracow.fra1.qualtrics.com/jfe/form/SV_eY6rKX6NjGNbDjU](https://psychocracow.fra1.qualtrics.com/jfe/form/SV_eY6rKX6NjGNbDjU)

    Naturalną skłonnością jest przenosić swoje doświadczenia na innych. Nie rzadkie jest myślenie na przykład, że skoro ja potrzebuje czegoś w życiu to inni na pewno też. Dziwne jest, że ktoś może lubić rodzynki w serniku, gdy ty ich w nim nie cierpisz 🙂 Nie zawsze jednak taka heurystyka (uproszczona reguła myślenia) jest trafna.

    Weźmy na stół **wyobraźnię**. Normalne jest, że gdy czytasz książkę, wyobrażasz sobie akcje w swojej głowie, albo normalne jest, że gdy myślisz o przyszłości to wyobrażasz sobie siebie w niej. Okazuje się jednak że nie wszyscy tak mają. Ludzie są na bardzo poziomach w spektrum wyobraźni wizualnej. Ci którzy są w niej dobrzy wykorzystują ją często, a ci których wyobraźnia nie jest tak wyraźna, jest także mniej potrzebna i używają jej mniej… lub wcale!

    Mianowicie są ludzie którzy wyobraźni wizualnej nie mają. Są to **afatnaści**, którzy są niezdolni do wyobrażania sobie obrazów w głowie. Mogą mieć sny, albo przebłyski obrazów w głowie, ale sami sobie nie mogą wywołać obrazu w umyśle.

    Afantaści często nie zdają sobie sprawy, że inni mają inaczej niż oni. Podobnie nie-afantaści nie rozróżniają afantastów, ponieważ z zewnątrz afantaści niespecjalnie się wyróżniają. W czynnościach w których nie-afantaści używają wyobraźni, afantaści mają inne metody, na przykład opierające się na wyobraźni przestrzennej (relacje przestrzenne między obiektami), lub na słownych opisach.

    Pewnym przeciwieństwem afantazji jest **hiperfantazja** – zdolność wyobrażania sobie obrazów równie wyraźnych jak przy normalnym patrzeniu. W skrajnych przypadkach hiperfantazji osoba potrafiła wejść w ścianę, bo wyobraziła tam sobie drzwi, zwykle jednak jest to po prostu wyobraźnia w HD. Jest to dużo powszechniejsza cecha i dużo mniej różni się od poziomu wyobraźni większości społeczeństwa niż afantazji. Jest również w mniejszym stopniu naukowo zbadana.

    Szacuje się że w społeczeństwie afatnastów jest około **2-3%**, a hiperfantastów nawet **11%**.

    Miejcie to na uwadze następnym razem jak poprosicie kogoś o _wyobrażenie_ sobie czegoś, bo różnie może z tym być xD

    A jak jest w Polsce z tymi procentami? Planuje to zbadać i tu prosiłbym Was o pomoc (ʘ‿ʘ) Częścią mojej pracy licencjackiej jest kwestionariusz 5-10 minutowy, gdzie możecie sprawdzić na jakim poziomie jest wasza wyobraźnia wizualna! Na koniec dostajecie wynik w punktach, oraz oszacowanie w jakim procencie populacji się znajdujecie! Link powyżej. Zachęcam do podzielenia się w komentarzach ile punktów uzyskaliście (choć pamiętajcie – wyżej nie znaczy lepiej!). Zachęcam też do podzielenia się z waszą rodziną czy znajomymi i porównaniem ze sobą wyników!

    *test to kwestionariusz robiony przeze mnie jako część pracy licencjackiej. Pytałem się admina o zgodę na opublikowanie w takiej formie w jakiej publikuje.

  2. Wypełnione 🙂

    Od pewnego czasu już wiedziałem że mam bardziej kiepską niż nie wyobraźnię. Nie mam afantazji co prawda, ale kiedy sobie coś wyobrażam, to nie może to być za dużo rzeczy na raz. Na przykład to wschodzące słońce – albo mogę wyborazić sobie dokładnie słońce + jakąś mglistą ideę wody, albo dokładną wodę + mglistą ideę słońca. Ale burzy z piorunami i tęczy tam ni chuja nie dorzucę, bez pozbywania się słońca i wody. Mam jakby to powiedzieć, małą pamięć podręczną w wyobraźni.

    Przypomniało mi się kiedy w szkole mieliśmy jakieś pseudo-psychotesty gdzie trzeba było wyobrazić sobie jakąś drogę z przeszkodą i domkiem. Jakieś takie gówno wróżenie, mniejsza o co chodziło. Wtedy zorientowałem się, że dziwnym trafem inne dzieciaki w przeciewiństwie do mnie były w stanie w miarę dobrze odpowiadać na pytania o szczegóły, np. o to co jest w środku tego domu na stole xD

    ​

    Przy czym, ankieta była o wyobraźnię wizualną, a co z dźwiękową? Bo mam wrażenie, że dźwięki i melodie dużo lepiej mogę sobie wyobrazić

  3. Hmm… nie sądzę, żebym był afantastą, bo to pewnie za wiele – jestem w stanie sobie wyobrażać obrazy w głowie, śnią mi się sny z obrazami ale…

    Raz obejrzałem z żoną jakiś film na podstawie książki, już nie pamiętam jaki bo to było lata temu i żona powiedziała, że inaczej sobie wyobrażała głównego bohatera i spytała jak ja go sobie wyobrażałem. Nie mogła uwierzyć, jak jej powiedziałem, że w ogóle sobie nie wyobrażałem. Nie wyobrażam sobie postaci czy miejsc z książek. Czytam powieść i jak ktoś się mnie spyta o wygląd głównego bohatera, powiedzmy nawet, że jest to ten Harry Potter to potrafię wszystko powiedzieć, że chłopak w tym i tym wieku, okulary, włosy taki kolor, taka fryzura, blizna w kształcie błyskawicy na czole itp. ale nie wizualizuję sobie jego obrazu w wyobraźni, dopiero gdyby mi ktoś kazał sobie wyobrazić, to może?

    Dlatego praktycznie nie miewam zjawiska, że oglądam film i “inaczej sobie wyobrażałem bohatera” bo ja go sobie nigdy nie wyobrażam, przez co jeśli tylko charakterystyka będzie się zgadzać z pierwowzorem, to uznaję go automatycznie za 100% zgodnego z moim “wyobrażeniem”, które jest tylko listą cech, o której wiem.

    Czy to co mówię ma sens?

    EDIT:
    A link do testu u mnie nie działa, pokazuje komunikat: not found

  4. Czy ten test jest profesjonalny (używany przez prawdziwych psychologów), czy to tylko taka pop-psychologiczna zabawa? (nie mówię, że to źle)

    EDIT: Sorry, nie doczytałam w twoim OP.

    Mam wielki problem z wyobraźnią wizualną, bo wydaje mi się że jest ona u mnie na dość niskim poziomie, a moim hobby (i sposobem na dodatkowy zarobek) od wielu lat jest rysowanie. W tym całkiem wymyślonych rzeczy. Potrafię wyobrazić sobie ciekawe krajobrazy, postaci czy nieistniejące zwierzęta, ale tylko jako ogólny zarys/ideę, nie w szczegółach. Nie dam rady np. zobaczyć całej twarzy człowieka w wyobraźni, ze wszystkimi odpowiednimi częściami na swoich miejscach. Tak jakby mój mózg nie potrafił stworzyć spójnego obrazu, ani skoncentrować się na nim. Kiedy słucham wywiadów z artystami, często powtarza się w nich stwierdzenie “po prostu przerysowuję na papier to, co widzę w głowie”. Strasznie chciałabym tak umieć, bo ja z kolei muszę bardzo długo eksperymentować ze szkicem, zanim zacznie on przypominać tę ogólną ideę, jaką sobie wymyśliłam. Nie wiem, czy można to wyćwiczyć.

    A z drugiej strony, nie potrafię nie przywoływać obrazów w głowie jako skojarzeń do wszystkiego co słyszę, do jakiejkolwiek idei z jaką się stykam. Tylko że są to zwykle jakieś niesprecyzowane migawki.

  5. U mnie fantazja _czasami_ uruchamia się jak się położę i odpływam w taki pół sen-pół jawę. Wtedy jestem w stanie wygenerować dźwięki i obrazy którę _naprawdę_ słyszę i widzę, a nie tylko tak koncepcyjnie (jak na jawie).

    To się chyba hipnagogia nazywa.

  6. A jeśli potrafi się sobie wyobrazić rzeczy w dobrej rozdzielczości, ale nie wyobraża sobie rzeczy podczas choćby czytania, to mam to uznać jako tryb oszczędzania energii poprzez ograniczanie odpalanych procesów?

  7. Bardzo fajne badanie OPie, będąc na studiach wypełniałem całą masę ankiet do prac dyplomowych, ta była zupełnie inna niż wszystkie (możliwe, że dlatego iż nigdy wcześniej nie wypełniałem ankiety studenta/tki kognitywistyki), ukończyłem z przyjemnością. Mam nadzieję, że wyniki pomogą Ci w szybkim ukończeniu pracy, powodzenia!

  8. Już myślałam, ze może to mam, bo w moej głowie bohater książki zazwyczaj wygląda jak wydrukowane literki, ale jednak jakąś wyobraźnię (wizualną) mam.

  9. 46 punktów, a więc dość przeciętnie. Wyszło na to, że opornie idzie mi ‘oglądanie’ w głowie znajomych osób i miejsc, ale już swobodne wyobrażenie sobie ‘czegokolwiek’ nie stanowi problemu. Burza z piorunami w mojej wyobraźni wyszła epicko 🙂 Ale i tak podczas czytania książek po prostu ‘wiem’ jak ktoś wygląda i tyle.

  10. 73, całkiem wysoko a i tak miałam nadzieję, że będzie więcej xP. Kiedy coś sobie wyobrażam, obraz jest w pełni realistyczny, i jestem w stanie sobie wyobrazić nawet małe detale obiektów, oraz oglądać je z różnych perspektyw, wyobrażając sobie, że chodzę w okół nich, lub po prostu obracając je w umyśle. Aczkolwiek, nie jest to obraz “ciągły” tylko bardziej jak migawka, zwłaszcza jeśli nadal mam otwarte oczy. Z zamkniętymi jest trochę łatwiej ale efekt pozostaje. Jeśli chodzi o wyobrażanie sobie obiektów na planie otoczenia rzeczywistego jest podobnie, więc o wchodzenie w nieistniejące drzwi raczej nie muszę się martwić, choć jeśli się czasami zamyślę słuchając muzyki to i tak zdarza mi się wejść w ścianę, lol

  11. 36 czyli nie afazja ale dość blisko. Ludzi i większość zwierząt umiem sobie wyobrazić tylko jakby rysunkowo, resztę realistycznie ale wszytsko w urywkach i bardzo mgliście.

  12. Pierwszy raz gdy dowiedziałam się o afantazji byłam naprawdę zdruzgotana, dalej czuję się niesamowicie niekompletna. Szczególnie jako osoba naturalnie kreatywna i artysta z zawodu… nigdy mi to jakoś nie przeszkadzało (bo nie wiedziałam, duh) ale uważam to za swego rodzaju ironię. 16 punktów, nawet po zamknięciu oczu w trakcie intensywnej sesji wyobrażania widzę solidną czerń!

  13. Krajobraz i klimat umię sobie bardzo łatwo wyobrazić, aczkolwiek jako osoba, która ma problem z rozpoznawaniem twarzy mam problem właśnie z wyobrażaniem twarzy oraz głosów.

  14. Ciekawe, nawet nie wiedziałem, że jestem hiperfantastą! Kurde, powinienem być premierem!

    A, i w dodatku wyobraziłem sobie tą tęczę, no to chyba już nie mogę być premierem…

  15. Też mam to zaburzone, w szczególności dot. twarzy i wyglądu osób. Mam za to zajebiście wykształconą wyobraźnię przestrzenną. Ale wyobrażanie sobie ludzi to jakiś koszmar.

  16. Hieronim Garncarz, tragiczna historia chłopca, który po uderzeniu głową w słup na peronie zapadł w śpiączkę i wyśnił sobie świat marzeń.

  17. Jak o mnie chodzi to nie tyle opisywałbym braki w wyobrażaniu sobie konkretnych rzeczy jako mgliste lub niewyraźne, a raczej jako migoczące jak słaba jarzeniówka. Wiem jaki obraz widzę, ale pojawia się tylko na chwilę i trudno mi go utrzymywać, zwłaszcza im ogólniejsze zadanie dałeś w kwestionariuszu – wyobrażenie sobie mojego brata było stabilne, natomiast wiejski krajobraz z różnymi elementami zachowywał się jakby miał ADHD i ciągle zmieniał kształty, jak we śnie, trudno mi było zdecydować się na jedną opcję. “Może domki powinny być na zboczu? Albo teren powinien być bardziej płaski a góry tylko w tle? W sumie podobną wioskę mijam po drodze do pracy. Albo ta by była podobna”. Muszę się chwilę na tym skupić, żeby przestało, ale koniec końców stanęło na dość wiernym odtworzeniu wsi na której byłem, przez co niemożliwie trudno było mi w to upchać jeszcze góry.

  18. Nie pozostaje nic innego jak strzelić sobie w łeb przy wyniku 16/80. Kompletny brak wyobraźni wizualnej.

    Edit. Od kiedy pamiętam to jedyną formą “wyobrażania” sobie czegokolwiek było skupianie się na poszczególnych cechach postaci/miejsc i sklejanie ich do kupy – jednak nigdy nie przyjmowało to w moim przypadku żadnej wizualnej formy czy kształtu, a taki “twór” bardzo szybko ulegał rozproszeniu.

Leave a Reply