Najbardziej dzisiaj śmialiśmy się w pracy z debilizmu mediów.
Media: Nie ma braków cukru, a reglamentacja wynika z nagłego skoku popytu z powodu paniki wywołanej plotkami.
Też media w nagłówkach: “STAŁO SIĘ! Biedronka wprowadza reglamentację cukru!”, “NADSZEDŁ TEN DZIEŃ! Limity cukru w sklepach!”
xD
Dieta ketogeniczna nie jest zła. Na robienie beach body może być za późno, ale spróbować chyba można?
Szczerze nie pamiętam kiedy ostatnio kupiłem cukier. Cieszę się, że chociaż raz jakiś “kryzys” mnie nie dotknie.
Nic dziwnego jak media od 2 dni napieprzają superważnym newsem o tym że ZARAZ BEDO REGLAMENTOWAC CUKIER DOSŁOWNIE PRL 2.0 i durne ludzie się rzuciły jakby mieli go żreć kilogramami.
O co chodzi bo ja nie w temacie
Ostatni raz podobny cyrk z cukrem był w 2010. Pamiętam, bo z niewiadomych mi przyczyn żywo dyskutowaliśmy ten temat na studiach.
(Dziś u mnie w domu, he he, 10kg już jest 😉 😉 ;))
Całkowicie serio pytanie – czy oprócz ciast, ludzie do czegoś jeszcze używają cukru? Mi kilogram starcza na dobre pół roku i jedyne do czego się przydaje to wrzucenie szczypty do jakiejś potrawy.
Dobrze że nie używam cukru wogole
Fajne nakręcanie paniki. 10kg na paragon. Można założyć, że jeśli ktoś prowadzi biznes, w którym używa cukru (cukiernia, piekarnia, bimbrownictwo, restauracja) to kupuje go w hurtowni a nie w biedronce więc biznesu to nie dotknie. Gdy przeciętne gospodarstwo domowe kupi 10kg to nawet zakładając, że zużywa kg dziennie to ma tego cukru na ponad tydzień. Gdzie problem…
Najlepiej do 1kg/miesiąc. Cukier szkodzi
> Klienci już zauważyli puste półki i brak towarów w wielu sklepach sieci. W tle odejścia pracowników(…)
Czyli towaru nie ma, bo paleta zwyczajnie dalej na magazynie?
przy cukrowniach pełne magazyny ale teraz pewnie w dobrej cenie wyprzedają i cyk we wrześniu na kampanię będzie miejsce .
Chyba “reglamentację”. Co to za problem nabić kilka osobnych paragonów? Ostatnio jak byłam w biedrze to stałam za takimi właśnie klientami. 10kg, karta biedronki, płatność gotówką, wydawanie reszty, pyk! kolejne 10kg, karta biedronki, płatność gotówką, wydawanie reszty… I tak sześć razy.
14 comments
A już myślałem że zaczną od papieru toaletowego.
Najbardziej dzisiaj śmialiśmy się w pracy z debilizmu mediów.
Media: Nie ma braków cukru, a reglamentacja wynika z nagłego skoku popytu z powodu paniki wywołanej plotkami.
Też media w nagłówkach: “STAŁO SIĘ! Biedronka wprowadza reglamentację cukru!”, “NADSZEDŁ TEN DZIEŃ! Limity cukru w sklepach!”
xD
Dieta ketogeniczna nie jest zła. Na robienie beach body może być za późno, ale spróbować chyba można?
Szczerze nie pamiętam kiedy ostatnio kupiłem cukier. Cieszę się, że chociaż raz jakiś “kryzys” mnie nie dotknie.
Nic dziwnego jak media od 2 dni napieprzają superważnym newsem o tym że ZARAZ BEDO REGLAMENTOWAC CUKIER DOSŁOWNIE PRL 2.0 i durne ludzie się rzuciły jakby mieli go żreć kilogramami.
O co chodzi bo ja nie w temacie
Ostatni raz podobny cyrk z cukrem był w 2010. Pamiętam, bo z niewiadomych mi przyczyn żywo dyskutowaliśmy ten temat na studiach.
(Dziś u mnie w domu, he he, 10kg już jest 😉 😉 ;))
Całkowicie serio pytanie – czy oprócz ciast, ludzie do czegoś jeszcze używają cukru? Mi kilogram starcza na dobre pół roku i jedyne do czego się przydaje to wrzucenie szczypty do jakiejś potrawy.
Dobrze że nie używam cukru wogole
Fajne nakręcanie paniki. 10kg na paragon. Można założyć, że jeśli ktoś prowadzi biznes, w którym używa cukru (cukiernia, piekarnia, bimbrownictwo, restauracja) to kupuje go w hurtowni a nie w biedronce więc biznesu to nie dotknie. Gdy przeciętne gospodarstwo domowe kupi 10kg to nawet zakładając, że zużywa kg dziennie to ma tego cukru na ponad tydzień. Gdzie problem…
Najlepiej do 1kg/miesiąc. Cukier szkodzi
> Klienci już zauważyli puste półki i brak towarów w wielu sklepach sieci. W tle odejścia pracowników(…)
Czyli towaru nie ma, bo paleta zwyczajnie dalej na magazynie?
przy cukrowniach pełne magazyny ale teraz pewnie w dobrej cenie wyprzedają i cyk we wrześniu na kampanię będzie miejsce .
Chyba “reglamentację”. Co to za problem nabić kilka osobnych paragonów? Ostatnio jak byłam w biedrze to stałam za takimi właśnie klientami. 10kg, karta biedronki, płatność gotówką, wydawanie reszty, pyk! kolejne 10kg, karta biedronki, płatność gotówką, wydawanie reszty… I tak sześć razy.