Czy robisz na prawdę świadome zakupy? Bojkotujesz tych, którzy się proszą o bojkot?

34 comments
  1. Z marek dostępnych w Polsce należy dodać Bonduelle i Kotanyi. I Kronospan, ale raczej mało kto kupuje ich produkty świadomie, chyba że buduje/remontuje dom albo pracuje w stolarstwie.

  2. O pozostałych dwóch się nie wypowiem – bo nie wiem. Ale dla Nestle żadne życie jest ważne więcej niż zyski.

  3. Kurczę, czasem człowiek chrupnie Laysy, Doritosy, albo rzuci się na lody Ben&Jerry’s. Poprzez bojkot my się lepiej czujemy, ale te GiGaKorporacje tak oplotły świat, że walka w taki sposób jest trudna 🙁

  4. Nie chce nic mówić, ale etyczna konsumpcja w kapitalizmie generalnie jest dość średnio możliwa. Fajnie, że ludzie nie chcą kupować u danej firmy bo robi interesy w Rosji, mniej fajnie, że idą zamiast tego kupić w firmie związanej z rządem Izraela albo księciem Arabii Saudyjskiej czy Erdoganem. Takie akcje dają fałszywą możliwość dokonania “dobrego zakupu”, a przynajmniej rzekomego uniknięcia “złego”.

  5. A ja mam wrażenie że te firmy to na month pride zmieniają loga i robią inne gowniane akcje a na takie coś są za ciency, ogólnie na spadek dochodów są za ciency, my sobie możemy bojkotować a oni i tak biznesy będą robić

  6. Nestle zawsze i wszędzie unikam jak ognia, reszty i tak nie kupuje bo nie jem słodyczy i nie pije napojów poza wodą. Najlepiej kupować żeczy bezmarkowe (lidle czy inne), w warzywniaku czy od polskiej firmy. Tylko sprawdzić przy większych, czy czasem nie należą do nestle (winiary, nałęczowianka).

  7. Od jakiegoś czasu unikam już produktów Nestle (byłam w niemałym szoku odkrywając ile produktów jest tak naprawdę od nich).
    Nie sposób jednak unikać wszystkich “złych marek”… co raz dowiaduję się o nowych, których należałoby unikać i w takim tempie pozostaną nam tylko produkty marek własnych sklepów, które (nie oszukujmy się) często są słabszej jakości/mniej smaczne. Albo marki, które zwyczajnie w świecie są sporo droższe.

  8. Łańcuszki szczęścia 2022. Morał życia z fejsbuka. Żyj tak, a nie siak. Kupuj to, nie tamto. Bądź taki, a nie inny. Patrz tu, a nie tam. Sraj tak, a nie inaczej. Zdechnij jak wszyscy.

  9. Bojkotowanie takich molochów niestety w praktyce średnio wychodzi bo poza tym co jest tutaj wymienione mniejszych marek mają od groma, nieraz kilka różnych dla produktów tego samego rodzaju, a większość z nas nie ma głowy żeby sprawdzać dokładnie producenta każdej rzeczy którą kupuje.

    Nie znaczy że nie warto się dwa razy zastanowić komu się daje swoje pieniądze, ale realnie te firmy są zbyt wielkie żeby takie akcje dotkliwie poczuć.

  10. *[Wsiada na wysokiego kunia]*

    Tak, od dawna. Uważam siebie i najbliższą rodzinę za świadomych konsumentów. Tam, gdzie można – bo jest to możliwe w ogóle albo możliwe jakimś rozsądnym kosztem – zawsze wybieram produkty nie-korpo.

    Nie da się oczywiście pewnych spraw uniknąć – energia, paliwa, elektronika. Ale w spożywce to znacznie łatwiejsze i nie trzeba stawać na uszach. Znów, są wyjątki (czekolada chociażby) gdzie prawdziwie etycznych opcji jest b mało. Ale taki durny majonez, płatki kukurydziane czy nabiał, to spokojnie każdy może ogarnąć. Podobnie z chemią gospodarczą i kosmetykami, nawet ciuchami.

    Wśród moich znajomych to niestety taki misz-masz. Mimo, że zdecydowana większość to świadomi, światowi ludzie z dobrym wykształceniem (kuń coraz wyższy…) to wielu jest tak zaprogramowanych na marki, że dajcie spokój.

    I nie tylko chodzi mi o Ukrainę (którą b wspieram i której kibicuję), ale po prostu o biznes lepszy dla nas, a nie prezesów.

  11. Ben and Jerry to najgorsza marka z nich wszystkich. Otwarcie wzywała USA do nie wysyłania broni na Ukrainę, w latach 90 byli przeciwko wejściu Polski do NATO

  12. Poza Big Milkami od algidy i 2 butelek rocznie płynu cif do czyszczenia szyby w kominku w salonie nic nie kupuje od nich. I też nic innego nigdy nie kupowałem czuję się chadem XD.

  13. Zaraz zaraz bo nie rozumiem. Mamy ich bojkotowac bo dalej siedza w rosji? Wszystko fajnie, ale nie patrzycie ze np wiekszosc fabryk moga miec w rosji (tak bodajze ma nestle albo unilever). Oczywiscie moglyby sie wycofac e ze wzglegow logistycznych, rozkladajac na pozostale fabryki produkcje lub calkowite przeniesienie produkcji do innych fabryk a co za tym idzie ich przystosowanie do takiej produkcji to nie jest pstrykniecie palcem. To sa w najlepszym, wrecz absurdalnie optymistycznym przypadku miesiace pracy a co za tym idzie opoznienia/postoje a przecierz czas to pieniadz. Za komentarze typu “bewzgledni kapitalisci tylko o wlasnej prywacie mysla” to odpowiem, ze nawet jakby wywalili te (zalozmy) setki tysiecy pracownikow z samej rosji, to zostaja jeszcze pozostali pracownicy w pozostalych fabrykach, aoni charytattwnie tam nie pracuja. Nawet jakby sie wycofali z rosji, zrobiliby te zmiany to tez niewiadomo kiedy wojna by sie skonczyla, pieniadze na pewno poszlyby sie yebac i szybko by nie odzyskali straty.

    Pisze bardziej o pepsico i unileverze, nestle to moze nawet teraz splajtowac xD

  14. Wszystkiego poza cifem unikam, przyznam że boli bo wszystkie offbrandowe corn flakesy smakują jak tektura ale jest jak jest

  15. Szczerze? Nie obchodzi mnie to za bardzo. Jakby…
    Wojna to straszna rzecz. Wątpie że kiedyś sie skończy era wojen ale na świecie jest masa innych wojen niż ta na ukrainie i to trwające dłużej. Lepiej martwić sie że nasi politycy to idioci niż to że tam coś sie dzieje od 8 lat a dopiero teraz reagować.

  16. Lipton… już to widze jak ludzie bojkotują. Nie w każdym domu jedzą chleb ale Lipton=Herbata to co innego 😂

Leave a Reply