Czy to zwidy, czy to sen?

12 comments
  1. Jeśli ktoś chce odstraszyć koneserów parkowania w niedozwolonych miejscach, to jest to dobra technika. Prawo prawem, ale portfel zaboli takiego osobnika bardziej niż poczucie moralności.

  2. Szaleństwo. No przecież da się wjechać, co to komu przeszkadza. Jak tak można. Skandal. Dyskryminacja.

  3. W zasadzie ma to sens. Teren jest pewnie prywatny, a parkowała tam cała okolica i przyjezdni. Jak dasz znak zakaz parkowania, to w zasadzie on nic nie znaczy. Jak dasz opłata parkingowa 100 zł i dasz tę robotę zewnętrznej firmie, bardzo szybko pozbędziesz się niepożądanych gości.

  4. Już odpowiadam. Usunąć auto które bez zgody właściciela prywatnego terenu jest na tym terenie zaparkowane jest właściwie niemożliwe. Ale, jeśli udokumentować czas postoju na płatnym parkingu bez uiszczonej opłaty, to jest to już tylko relatywnie prosty pozew cywilny.

  5. ale czego nie rozumiesz? i dlaczego maskujesz nr?

    masz prywatną działek i możesz sobie nawet pierdyliard zawołać – a czy to wyegzekwujesz to Twoja sprawa

  6. Najlepszy znak tego typu widziałem gdzie było napisane ze opłata to 997 zł, zupełnie przypadkowo jak numer na policję

Leave a Reply