Strefa na granicy z Białorusią wróci, bo jest w nas. Tak jak rasizm. Wywiad z Marianną

6 comments
  1. “Nie dla każdego też akceptowalne było to, że raptem stali się wrogami ojczyzny.”
    Miło ,że przynajmniej zdaję sobie sprawę z tego co robi

  2. „Ale wiesz, że ci czarnoskórzy nie uciekają ani z obozów dla uchodźców, ani przed wojną. Rosja jaka jest, taka jest – ale to nadal nie są namiotowiska w Libanie czy w Iraku.

    Oczywiście, że nie są, ale czy ja mogę jechać na wakacje do Turcji, do Egiptu, a nawet do Nigerii?”

    Nie wiem, czy to wymaga komentarza

  3. >**Tylko dlaczego ludzie otworzyli swoje domy dla Ukraińców, a w zasadzie Ukrainek? No bo to – według narracji rządzących – byli uchodźcy, a nie turyści Łukaszenki!** Ale mimo to dostrzegam, że od czasu wojny w Ukrainie zmieniło się samo znaczenie słowa uchodźca. Dziś ma ono inny ciężar.
    >
    >A ja tu dostrzegam coś jeszcze. Historia sprawiła, że **Polacy wreszcie mogli poczuć się dobrze**. Od 2015 roku cała Europa waliła w nas jak w bęben za to, że nie chcieliśmy przyjąć kilku tysięcy Syryjczyków, a teraz pomogliśmy kilku milionom Ukrainek. **Pokazaliśmy, że jesteśmy i first to fight, i first to help. Tyle, że to się w żaden sposób nie przekłada na to, co dzieje się u ciebie.**
    >
    >**Oczywiście, że się przekłada, tyle że negatywnie. Polacy wyczyścili sobie sumienia, a nam jest jeszcze trudniej pomagać.**
    >
    >Dlaczego?
    >
    >Bo temat granicy polsko-białoruskiej całkowicie zniknął

    Ten fragment to chyba clou całej sytuacji.

  4. >A dlaczego w strefę nie wjechały duże organizacje pomocowe?
    >
    >Bo bały się poniesienia konsekwencji, na przykład ograniczenia finansowania z budżetu państwa, co uważam za zwykłe tchórzostwo i sprzeniewierzenie się wyznawanym wartościom. Oczywiście mam tu na myśli przede wszystkim duże organizacje humanitarne, które w ogóle nie pomagały, albo pomagały symbolicznie i tylko po to, aby nikt im później nie zarzucił, że nic nie zrobiły albo świadczyły jedynie pomoc rzeczową i to też nie taką, jakiej potrzebowaliśmy w terenie.
    >
    >Chcesz, żebyśmy wymienili te organizacje z nazwy?
    >
    >Oczywiście. WOŚP, PAH, PCK, a z zagranicznych Caritas i Lekarze bez granic.

    No proszę, i to też bardzo ciekawe.

  5. Tylko dlaczego Europa w ogóle nas nie ciśnie za tych migrantów na granicy Białoruskiej co? I to zanim zaczęła się wojna w Ukrainie.

    Może dlatego, że europie zachodniej czkawką odbił się poprzedni kryzys migrancki i nie chcą powtórki? Dlatego jest ciche przyzwolenie na tą całą sytuację w Podlasiu i nikt zbyt głośno nie komentuje tej spawy na zachodzie?

    Tak więc powstrzymałbym się z komentarzami typu: “razistowcy polamcy”, a zastanowiłbym się też nad postawą reszty krajów członkowskich.

Leave a Reply