Napewno wolnościowcy którzy są tacy dobrzy w ekonomii dołączają swoje poparcie.
A czy jednopłciowe małżeństwa dadzą nam węgiel na zimę?
Przemówili do mnie liberała. Idę szukać femboya.
A no chyba, ze się opyla, to wtedy tak.
Nyaa, szukam silnego chad husbando, żeby patriotycznie wesprzeć polską gospodarkę uwu
[removed]
noto tym bardziej PIS nie będzie ich chciał!
Jakby do tego rządu trafiały argumenty ekonomiczne
Napewno sale weselne, kateringowcy, fotografowie i wszelkiego rodzaju muzykanci i kwiaciarze beda sie cieszyc na dodatkowych klientow 🙂
Please
Prawnicy trzepią dobrą kasę z rozwodów ocywiście że im to się opłaca.
Spojrzałem na tego mema i pierwsze co zarejestrowałem to Julian Devorak naklejony na kartonie, czuję, że nie jest ze mną za dobrze
Bo racjonalne argumenty trafiają do religijnych zamordystów.
Ale czy napędzi to PiSowi nowych wyborców bez utraty starych? No właśnie. Póki pozostajemy na etapie “hurr durr dzieci nam pedalooooo”, to sytuacja społeczności LGBT się nie poprawi.
Ciekawe, kiedyś czytałem analizę ekonomiczną, że to właśnie tradycyjne małżeństwa są bardziej ekonomiczne
Ciekaw jestem jak to się ma do perspektywy starzejącego się społeczeństwa, ujemnego przyrostu naturalnego i problemu że jeden pracownik będzie musiał utrzymać kilku emerytów i rencistów.
Siła tego newsa odbije się takim echem że trzask pękających dup będzie słychać aż tu u mnie w Szczecinie. Już widzę te paski i wypowiedzi specialistów na TVP- “Czy mamy zaprzedać duszę diabłu i błagać na kolanach ideologię LGBT o ratunek? Dlaczego Tusk znowu nam to robi? Możliwy sabotaż bojówek homo-komando? Na te i inne fundamentalnie ważne pytania odpowie nam Tadeusz Rydzyk z okazji poświęcenia dofinansowanej, 3 ciej kotłowni węglowej ogrzewającej jego za zimne źródła termalne”.
Tak.
Alimenty i opieka nad chorym małżonkiem 😛
Ale w temacie chodzi po prostu o małżeństwa bez dzieci, detale przyczyn nie mają większego znaczenia. Dziś coraz częściej standardowe małżeństwa hetero też nie mają dzieci, zamiast tego mają psy i koty.
Przyczyny tego też są różne, ale obstawiałbym najoczywistszą – brak bezpieczeństwa. Ludzie (przynajmniej część) są bardzo wrażliwi na to. Jak nie wiadomo, czy będzie jutro za co żyć czy ogrzać chałupę, to się nie planuje dzieci. Nawet jak masz pieniądze, to nie wiesz, czy za rok one będą coś warte. Czy rząd nie dowali nowego podatku. Czy nie będzie jakiejś nowej wojny, pandemii, katastrofy naturalnej itd. Spojrzysz na nasze szkoły, spojrzysz na to jaka robota jest i za ile… I to jakoś tak nie budzi zaufania po prostu. No ale to jest tylko skutek. Spadek populacji jest reakcją. I ta reakcja przeciwdziała kryzysowi. Kryzys się skończy, reakcja nie będzie potrzebna i znów będzie się opłacać inaczej.
A jeszcze jedno, ktoś zaraz krzyknie, że dzieci się nie planuje. Jak widziałem, ile kiedyś ludzie chlali i jak w związku z tym żyli – to wierzę, tak było. Dziś w związku z tym, że chleje się mniej i mimo wszystko trochę więcej myśli tak ogółem, to i też częściej się planuje. A na tym etapie planowania coraz częściej się uwagi pojawiają.
Teraz jeszcze ludzie mogą sobie pomyśleć, że jakieś tam 500+ im się opłaci. No ale MAJĄ teraz. I to nie są małe pieniądze w rodzinach wielodzietnych. To autentycznie robi sporą różnicę. ALE. No mają i co? Dalej przyrost w dół. Widać koszty i ryzyko dalej większe, bo jest rzeczą oczywistą, że dzieci kosztują znacznie więcej niż wszystkie zasiłki jakie tam rząd rzuci. Praktyka już to pokazała. Każdy beneficjent tych zasiłków już sobie to przetestował.
Teraz jedyne co może powstrzymać spadek populacji to poprawa sytuacji gospodarczej i politycznej kraju. Czyli czas od upadku PiS.
PiS i tak by nieposłuchał bo bardziej im się opłaca wyciskanie hajsu z emerytów
Mem-z-rzecznikiem-o-słuchaniu-ekspertow.png
Gospodarce pomogłoby obniżenie podatków a nie jakieś wymysły tzw. ekspertów
Ciekawe czy gdyby się nie opłacały to wspaniałomyślni ekonomiści i prawnicy byliby zdecydowanie przeciwko. Argumentowanie za przyznaniem komuś praw na zasadzie “to się opłaca” to idiotyzm jak nie wiadomo co
Frustruje mnie podejście ludzi, którzy starają się swoje opinie społeczne popierać poprzez „wzmacnianie gospodarki”. Przecież oczywiste jest, że coś co w tak małym stopniu dotyczy tak niewielu ludzi nie zmieni prawie nic w gospodarce. Jeśli popiera się związki jednopłciowe można argumentować to np. równością ludzi, demokratycznymi zasadami, wolnością jednostki…
Traktowanie gospodarki jako świętego grala argumentów to chyba jakiś fetysz…
Zresztą przypomina mi to dyskusję o legalizacji narkotyków z USA gdzie co chwilę były wrzucane bullshitowe artykuły najeksperczniejszych ekspertów o tym, co to one dobrego nie uczynią.
Nie można podchodzić do dyskusji społecznej na zasadzie „throw stuff at the wall and see what sticks” bo w taki sposób traci się wiarygodność.
robiąc dobrą rzecz bo się opłaca, a nie dlatego że to jest sama w sobie dobra rzecz 🤔🤔 lepiej niż nic
Pomogą gospodarce w jak znaczącym stopniu?
[removed]
Powiedz to pisowca
…
Przynajmniej coś
Ciekawe ze pedofilia tez sie opłaca i tez po cichu ja wspierają tylko jeszcze o tym głośno nie mówią .
35 comments
Źródło: https://www.google.com/amp/s/wiadomosci.onet.pl/kraj/ekonomisci-i-prawnicy-apeluja-malzenstwa-jednoplciowe-pomoga-gospodarce/jxpkeg3.amp
Napewno wolnościowcy którzy są tacy dobrzy w ekonomii dołączają swoje poparcie.
A czy jednopłciowe małżeństwa dadzą nam węgiel na zimę?
Przemówili do mnie liberała. Idę szukać femboya.
A no chyba, ze się opyla, to wtedy tak.
Nyaa, szukam silnego chad husbando, żeby patriotycznie wesprzeć polską gospodarkę uwu
[removed]
noto tym bardziej PIS nie będzie ich chciał!
Jakby do tego rządu trafiały argumenty ekonomiczne
Napewno sale weselne, kateringowcy, fotografowie i wszelkiego rodzaju muzykanci i kwiaciarze beda sie cieszyc na dodatkowych klientow 🙂
Please
Prawnicy trzepią dobrą kasę z rozwodów ocywiście że im to się opłaca.
Spojrzałem na tego mema i pierwsze co zarejestrowałem to Julian Devorak naklejony na kartonie, czuję, że nie jest ze mną za dobrze
Bo racjonalne argumenty trafiają do religijnych zamordystów.
Ale czy napędzi to PiSowi nowych wyborców bez utraty starych? No właśnie. Póki pozostajemy na etapie “hurr durr dzieci nam pedalooooo”, to sytuacja społeczności LGBT się nie poprawi.
Ciekawe, kiedyś czytałem analizę ekonomiczną, że to właśnie tradycyjne małżeństwa są bardziej ekonomiczne
pamiętajmy skąd ostra narracja anty-lgbt płynie szeroko
https://www.rp.pl/polityka/art36680641-rosja-chce-jeszcze-silniej-bronic-moralnosci-przed-lgbt
[removed]
Całe to 0.5% społeczeństwa? XD
Ciekaw jestem jak to się ma do perspektywy starzejącego się społeczeństwa, ujemnego przyrostu naturalnego i problemu że jeden pracownik będzie musiał utrzymać kilku emerytów i rencistów.
Siła tego newsa odbije się takim echem że trzask pękających dup będzie słychać aż tu u mnie w Szczecinie. Już widzę te paski i wypowiedzi specialistów na TVP- “Czy mamy zaprzedać duszę diabłu i błagać na kolanach ideologię LGBT o ratunek? Dlaczego Tusk znowu nam to robi? Możliwy sabotaż bojówek homo-komando? Na te i inne fundamentalnie ważne pytania odpowie nam Tadeusz Rydzyk z okazji poświęcenia dofinansowanej, 3 ciej kotłowni węglowej ogrzewającej jego za zimne źródła termalne”.
Tak.
Alimenty i opieka nad chorym małżonkiem 😛
Ale w temacie chodzi po prostu o małżeństwa bez dzieci, detale przyczyn nie mają większego znaczenia. Dziś coraz częściej standardowe małżeństwa hetero też nie mają dzieci, zamiast tego mają psy i koty.
Przyczyny tego też są różne, ale obstawiałbym najoczywistszą – brak bezpieczeństwa. Ludzie (przynajmniej część) są bardzo wrażliwi na to. Jak nie wiadomo, czy będzie jutro za co żyć czy ogrzać chałupę, to się nie planuje dzieci. Nawet jak masz pieniądze, to nie wiesz, czy za rok one będą coś warte. Czy rząd nie dowali nowego podatku. Czy nie będzie jakiejś nowej wojny, pandemii, katastrofy naturalnej itd. Spojrzysz na nasze szkoły, spojrzysz na to jaka robota jest i za ile… I to jakoś tak nie budzi zaufania po prostu. No ale to jest tylko skutek. Spadek populacji jest reakcją. I ta reakcja przeciwdziała kryzysowi. Kryzys się skończy, reakcja nie będzie potrzebna i znów będzie się opłacać inaczej.
A jeszcze jedno, ktoś zaraz krzyknie, że dzieci się nie planuje. Jak widziałem, ile kiedyś ludzie chlali i jak w związku z tym żyli – to wierzę, tak było. Dziś w związku z tym, że chleje się mniej i mimo wszystko trochę więcej myśli tak ogółem, to i też częściej się planuje. A na tym etapie planowania coraz częściej się uwagi pojawiają.
Teraz jeszcze ludzie mogą sobie pomyśleć, że jakieś tam 500+ im się opłaci. No ale MAJĄ teraz. I to nie są małe pieniądze w rodzinach wielodzietnych. To autentycznie robi sporą różnicę. ALE. No mają i co? Dalej przyrost w dół. Widać koszty i ryzyko dalej większe, bo jest rzeczą oczywistą, że dzieci kosztują znacznie więcej niż wszystkie zasiłki jakie tam rząd rzuci. Praktyka już to pokazała. Każdy beneficjent tych zasiłków już sobie to przetestował.
Teraz jedyne co może powstrzymać spadek populacji to poprawa sytuacji gospodarczej i politycznej kraju. Czyli czas od upadku PiS.
PiS i tak by nieposłuchał bo bardziej im się opłaca wyciskanie hajsu z emerytów
Mem-z-rzecznikiem-o-słuchaniu-ekspertow.png
Gospodarce pomogłoby obniżenie podatków a nie jakieś wymysły tzw. ekspertów
Ciekawe czy gdyby się nie opłacały to wspaniałomyślni ekonomiści i prawnicy byliby zdecydowanie przeciwko. Argumentowanie za przyznaniem komuś praw na zasadzie “to się opłaca” to idiotyzm jak nie wiadomo co
Frustruje mnie podejście ludzi, którzy starają się swoje opinie społeczne popierać poprzez „wzmacnianie gospodarki”. Przecież oczywiste jest, że coś co w tak małym stopniu dotyczy tak niewielu ludzi nie zmieni prawie nic w gospodarce. Jeśli popiera się związki jednopłciowe można argumentować to np. równością ludzi, demokratycznymi zasadami, wolnością jednostki…
Traktowanie gospodarki jako świętego grala argumentów to chyba jakiś fetysz…
Zresztą przypomina mi to dyskusję o legalizacji narkotyków z USA gdzie co chwilę były wrzucane bullshitowe artykuły najeksperczniejszych ekspertów o tym, co to one dobrego nie uczynią.
Nie można podchodzić do dyskusji społecznej na zasadzie „throw stuff at the wall and see what sticks” bo w taki sposób traci się wiarygodność.
robiąc dobrą rzecz bo się opłaca, a nie dlatego że to jest sama w sobie dobra rzecz 🤔🤔 lepiej niż nic
Pomogą gospodarce w jak znaczącym stopniu?
[removed]
Powiedz to pisowca
…
Przynajmniej coś
Ciekawe ze pedofilia tez sie opłaca i tez po cichu ja wspierają tylko jeszcze o tym głośno nie mówią .
Wyhebane, lepiej żeby małżeństw w ogóle nie było