Ja w ogóle nie zauważyłem, kiedy dyskusja przeniosła się z “Siedmiogodzinny dzień pracy” gdzie badania i testy pokazywały, że powyżej 5-6 godzin produktywność pracy zaczyna maleć w szalonym tempie, do czterodniowego tygodnia pracy. Zaczynam się chyba gubić w trendach społecznych, bo teraz wydaje się, że to jest super nośny, światowy trend, o którym każdy mówi, a jeszcze przed chwilą nawet nikt nie próbował wysuwać takich postulatów, co bardziej nowocześni przebąkiwali o 7 godzinnym dniu i tyle.
Już sobie wyobrażam próbę dostania się do lekarza lub czekanie na przesyłkę. Do wielu miejsc jest teraz mamy duże kolejki, a zmniejszenie ilości dni mocno to pogorszy. Myślę, że najlepiej najpierw przyzwyczaić się do pracy online, potem dostosować wszystko do wykonywanych zawodów.
Boję się, że te pokolenie będzie owszem miało 4-dniowy dzień pracy, ale przyszłe żeby przeżyć będzie uznawało system 996 za luksusowy styl życia.
Znam firmę w Polsce, w której ten system już działa. Ale od razu mówię, że to firma deweloperska, gdzie na tym skończyły się negocjacje podwyżek inflacyjnych, że szefostwo zaproponowało mniej pracy, za tyle samo kasy. Firma zatrudnia głównie kadrę menadżerską, więc zyski będzie mieć raczej takie same.
Zawsze jak widzę posty i 4 dniowym tygodniu pracy w myślach widzę *nie dotyczy kierowców
Mam takie przeczucie, że istnieje niemała grupa osób które chciałyby 4 dniowy tydzień pracy ale szlag ich trafia jak nie mogą zrobić zakupów w niedzielę
Niby spoko pomysł, jeżeli ludzie są gotowi pracować mniej za odpowiednio mniejsze pieniądze. Nie oszukujmy się, w większości zawodów produktywność nie może magicznie wzrosnąć, a jak zmniejszamy czas pracy to na pewno spadnie.
Imho jak wejdzie 6h lub 4dni to nadgodziny wszędzie poleca na łeb szyję
Jeśli ktokolwiek myśli, żeby takie coś wprowadzić, to sorry, ale jak już to przynajmniej do większości zawodów. Już teraz widać jak niektóre zawody źle patrzą na tych biurowych. A jak jeszcze da im się mniejszy czas pracy, to będzie jeszcze gorzej.
Miał okazję tak pracować 3 miesiące (środek covid, wszystko zamknięte a urlop trzeba wybrać więc padło na piątki). Różnice czuć dopiero po 3 tygodniach ale jest ogromna. O wiele większe wypoczęcie i produktywność w pozostałe dni.
Jeżeli będzie działać to co to za problem, podobno bardziej intensywne cztery dni pracy dają ten sam efekt niż mniej intensywne pięciodniowe a jest to na pewno o wiele przyjemniejsze mieć wolny piątek
12 comments
Ja w ogóle nie zauważyłem, kiedy dyskusja przeniosła się z “Siedmiogodzinny dzień pracy” gdzie badania i testy pokazywały, że powyżej 5-6 godzin produktywność pracy zaczyna maleć w szalonym tempie, do czterodniowego tygodnia pracy. Zaczynam się chyba gubić w trendach społecznych, bo teraz wydaje się, że to jest super nośny, światowy trend, o którym każdy mówi, a jeszcze przed chwilą nawet nikt nie próbował wysuwać takich postulatów, co bardziej nowocześni przebąkiwali o 7 godzinnym dniu i tyle.
Już sobie wyobrażam próbę dostania się do lekarza lub czekanie na przesyłkę. Do wielu miejsc jest teraz mamy duże kolejki, a zmniejszenie ilości dni mocno to pogorszy. Myślę, że najlepiej najpierw przyzwyczaić się do pracy online, potem dostosować wszystko do wykonywanych zawodów.
Boję się, że te pokolenie będzie owszem miało 4-dniowy dzień pracy, ale przyszłe żeby przeżyć będzie uznawało system 996 za luksusowy styl życia.
Znam firmę w Polsce, w której ten system już działa. Ale od razu mówię, że to firma deweloperska, gdzie na tym skończyły się negocjacje podwyżek inflacyjnych, że szefostwo zaproponowało mniej pracy, za tyle samo kasy. Firma zatrudnia głównie kadrę menadżerską, więc zyski będzie mieć raczej takie same.
Zawsze jak widzę posty i 4 dniowym tygodniu pracy w myślach widzę *nie dotyczy kierowców
Mam takie przeczucie, że istnieje niemała grupa osób które chciałyby 4 dniowy tydzień pracy ale szlag ich trafia jak nie mogą zrobić zakupów w niedzielę
Niby spoko pomysł, jeżeli ludzie są gotowi pracować mniej za odpowiednio mniejsze pieniądze. Nie oszukujmy się, w większości zawodów produktywność nie może magicznie wzrosnąć, a jak zmniejszamy czas pracy to na pewno spadnie.
Imho jak wejdzie 6h lub 4dni to nadgodziny wszędzie poleca na łeb szyję
[tyle w temacie](https://www.reddit.com/r/LateStageCapitalism/comments/w7so9n/enslaved_oc/?utm_medium=android_app&utm_source=share)
Jeśli ktokolwiek myśli, żeby takie coś wprowadzić, to sorry, ale jak już to przynajmniej do większości zawodów. Już teraz widać jak niektóre zawody źle patrzą na tych biurowych. A jak jeszcze da im się mniejszy czas pracy, to będzie jeszcze gorzej.
Miał okazję tak pracować 3 miesiące (środek covid, wszystko zamknięte a urlop trzeba wybrać więc padło na piątki). Różnice czuć dopiero po 3 tygodniach ale jest ogromna. O wiele większe wypoczęcie i produktywność w pozostałe dni.
Jeżeli będzie działać to co to za problem, podobno bardziej intensywne cztery dni pracy dają ten sam efekt niż mniej intensywne pięciodniowe a jest to na pewno o wiele przyjemniejsze mieć wolny piątek