Męskie toalety w galeriach handlowych to stan umysłu

46 comments
  1. BTW nigdy nie zrozumiem fenomenu zamykania klapy w publicznej toalecie. Nie dość, że osoba zamykająca musiała jej dotknąć, to jeszcze musi to zrobić kolejna osoba. Bleh!

  2. Wejdź do damskiej to dopiero zobaczysz co to jest stan umysłu.
    Pracowałem przez jakiś czas w nightclubie i sprzątanie damskich kibli po zamknięciu to był dramat. Męskie w porównaniu były o wiele czystsze.

  3. Ja myślałem że to flak od parówek.

    Dopiero jak przybliżyłem ogarnąłem że ktoś parówe opierdalał.

  4. Kiedyś wracając z wakacji zatrzymałam się w jakiejś dziurze na uboczu i po wejściu do kabiny i podniesieniu deski wyleciał na mnie jakiś ptaszor, po czym zobaczyłam że w muszli jest gniazdo.

  5. bezdomne żule chleją, jedzą i śpią w tych kiblach. Sam byłem tego świadkiem jak wzywali do takiego policję, bo sie zamknął w klopie, nawalił i zasnął.

  6. Ja miałem przyjemność znalezienia toalety gdzie na półce były dwa puste pudełka kodeiny, drewniana łyżeczka i brzoskwiniowa jogobella

  7. Jako były pracownik dużej sieci lokali fast-food mogę powiedzieć, że w damskiej zazwyczaj było gorzej.

  8. Lata 90 to jak wiadomo wieki ciemne. Na prowincji to już w ogóle była bieda aż piszczy. Jeździliśmy na spływy kajakowe i mieliśmy ustalony kod czystości toalet: klapki, buty, kalosze. Klapki to te gdzie można było wejść w klapkach. Buty, wymagały butów. Do kaloszy nikt nie wchodził.

    To na zdjęciu to zdecydowanie klapki

  9. Jedyne czyste publiczne toalety to widziałem w Japonii.

    Aż przypomniała mi się anegdotka z czasów szkoły:

    >Co tam Mati, idziesz na labę?

    >Nie, jadę do domu bo srać mi się chce.

  10. Czy to Galeria Krakowska na dole? Z jakiegoś powodu (pewnie dlatego, że można tam szybko dojść z dworca) tam zawsze jest gigantyczny syf – na innych piętrach jest OK. Nic i tak nie przebije McDonalda na Floriańskiej o 4 nad ranem

  11. W galeriach to są różne stopnie stanu toalety. Na parterze, gdzie wchodzi się z poziomu ulicy, jest zas…ypane i w ogóle smród, że wejść strach. Na pierwszym piętrze są pewne oznaki lekkiego nieporządku. Na wyższych piętrach zwykle jest w miarę ok. Mówiąc krótko: to nie klienci powodują taki stan.

    Kiedyś byłem świadkiem zdarzenia w pewnym sensie podobnego. Na peronie stał pociąg pasażerski, taki z tych podmiejskich, starego typu. Do odjazdu jakieś 5 czy 10 minut. Nagle z peronu do pociągu wsiada gość i wali prosto do toalety. Potem wychodzi i wysiada z pociągu, idzie sobie w swoją stronę. Co tam robił, to cały peron czuje, bo te stare pociągi to sypią zaraz pod siebie, na tory. Jeśli potem tak ktoś wszedł – no to nie jest wykluczone, że stan higieniczny zwalił na kolej lub innych pasażerów. A to po prostu ktoś był na gościnnych “występach”.

  12. Ja w galeriowych toaletach wiele razy znajdywałem puste butelki po piwie lub mocniejszych alkoholach.

  13. WC w centrach handlowych to tez czesto noclegownia dla meneli. Ochrona ich nie wywala, no moze przy obchodzie przed zamknieciem. Siada taki na klopie i tylko chrapanie sie echem odbija.

  14. Oj. Ktoś tylko musiał przed załatwieniem potrzeb fizjologicznych odwinąć parówkę z folijki.

  15. Męskie toalety niezależnie od lokalizacji to stan umysłu. Jedna z gorszych jakie widziałem była na “mega fancy” piętrze kierowników w korpo…

  16. W 2018 byłem w toaletach pałacu kultury podczas marszu niepodległości. Nigdy nie przestało mnie zastanawiać “Kto zostawił po sobie na wpół zjedzony jogurt naturalny i osuszoną małpkę?” Obawiam się że nigdy nie poznam odpowiedzi…

  17. Raz byłem na meczu w Warszawie wchodzę do kibla a tam była całą kabina dosłownie pokryta sraką. Co gorsze widziałem osobę wychodzącą z tamtąt z kamienna twarzą

  18. Chłopie ty nie widziałeś toalet na stacjach

    i to nie takich w mieście tylko gdzieś na kompletnym zadupiu

Leave a Reply