Jeśli myślisz że tu jest brudno to ciesz się że nie widziałeś damskiej…
Ktoś dosłownie potraktował propozycje opierdolenia parówy w toalecie
Zamknięta klapa? Coś tu śmierdzi to nie może być męska toaleta
BTW nigdy nie zrozumiem fenomenu zamykania klapy w publicznej toalecie. Nie dość, że osoba zamykająca musiała jej dotknąć, to jeszcze musi to zrobić kolejna osoba. Bleh!
Okej, a teraz skąd mamy wiedzieć, że to nie sprawka OP’a?
Sprzątałem kiedyś w klubach. Damskie często wyglądają gorzej.
Wejdź do damskiej to dopiero zobaczysz co to jest stan umysłu.
Pracowałem przez jakiś czas w nightclubie i sprzątanie damskich kibli po zamknięciu to był dramat. Męskie w porównaniu były o wiele czystsze.
musiał uzupełnić deficyt po wysraniu
No co? Jedną dziurą wchodzi, drugą wychodzi
To jakiś nowy trend tiktokowy z wkładaniem sobie parówek w dupe?
Nie ma to jak opierdolić parówę na klopie prosto z folii.
Ja myślałem że to flak od parówek.
Dopiero jak przybliżyłem ogarnąłem że ktoś parówe opierdalał.
W damskich wcale nie lepiej
Kiedyś wracając z wakacji zatrzymałam się w jakiejś dziurze na uboczu i po wejściu do kabiny i podniesieniu deski wyleciał na mnie jakiś ptaszor, po czym zobaczyłam że w muszli jest gniazdo.
Brakuje tylko pustej małpki
bezdomne żule chleją, jedzą i śpią w tych kiblach. Sam byłem tego świadkiem jak wzywali do takiego policję, bo sie zamknął w klopie, nawalił i zasnął.
Są tylko dwa racjonalne wytłumaczenia – jeden, fizyka czarnej dziury, dwa – czary.
Ja miałem przyjemność znalezienia toalety gdzie na półce były dwa puste pudełka kodeiny, drewniana łyżeczka i brzoskwiniowa jogobella
To ty damskiej nie widziałeś XD
Czy ktoś najpierw się onanizował analnie parówką a potem te parówę obrał i ojebał?
O, widzę że znalazłeś jakąś czystą.
Jako były pracownik dużej sieci lokali fast-food mogę powiedzieć, że w damskiej zazwyczaj było gorzej.
Lata 90 to jak wiadomo wieki ciemne. Na prowincji to już w ogóle była bieda aż piszczy. Jeździliśmy na spływy kajakowe i mieliśmy ustalony kod czystości toalet: klapki, buty, kalosze. Klapki to te gdzie można było wejść w klapkach. Buty, wymagały butów. Do kaloszy nikt nie wchodził.
To na zdjęciu to zdecydowanie klapki
Jedyne czyste publiczne toalety to widziałem w Japonii.
Aż przypomniała mi się anegdotka z czasów szkoły:
>Co tam Mati, idziesz na labę?
>Nie, jadę do domu bo srać mi się chce.
Czy to Galeria Krakowska na dole? Z jakiegoś powodu (pewnie dlatego, że można tam szybko dojść z dworca) tam zawsze jest gigantyczny syf – na innych piętrach jest OK. Nic i tak nie przebije McDonalda na Floriańskiej o 4 nad ranem
W galeriach to są różne stopnie stanu toalety. Na parterze, gdzie wchodzi się z poziomu ulicy, jest zas…ypane i w ogóle smród, że wejść strach. Na pierwszym piętrze są pewne oznaki lekkiego nieporządku. Na wyższych piętrach zwykle jest w miarę ok. Mówiąc krótko: to nie klienci powodują taki stan.
Kiedyś byłem świadkiem zdarzenia w pewnym sensie podobnego. Na peronie stał pociąg pasażerski, taki z tych podmiejskich, starego typu. Do odjazdu jakieś 5 czy 10 minut. Nagle z peronu do pociągu wsiada gość i wali prosto do toalety. Potem wychodzi i wysiada z pociągu, idzie sobie w swoją stronę. Co tam robił, to cały peron czuje, bo te stare pociągi to sypią zaraz pod siebie, na tory. Jeśli potem tak ktoś wszedł – no to nie jest wykluczone, że stan higieniczny zwalił na kolej lub innych pasażerów. A to po prostu ktoś był na gościnnych “występach”.
Bezdomni gdzieś muszą jeść.
Ja w galeriowych toaletach wiele razy znajdywałem puste butelki po piwie lub mocniejszych alkoholach.
WC w centrach handlowych to tez czesto noclegownia dla meneli. Ochrona ich nie wywala, no moze przy obchodzie przed zamknieciem. Siada taki na klopie i tylko chrapanie sie echem odbija.
Parówkowym skrytożercom…
Zmienił magazynek.
Oj. Ktoś tylko musiał przed załatwieniem potrzeb fizjologicznych odwinąć parówkę z folijki.
Męskie toalety niezależnie od lokalizacji to stan umysłu. Jedna z gorszych jakie widziałem była na “mega fancy” piętrze kierowników w korpo…
I kozy z nosa na ścianach
W 2018 byłem w toaletach pałacu kultury podczas marszu niepodległości. Nigdy nie przestało mnie zastanawiać “Kto zostawił po sobie na wpół zjedzony jogurt naturalny i osuszoną małpkę?” Obawiam się że nigdy nie poznam odpowiedzi…
coś mi mówi, że te parówki mogły nie być zjedzone
Mnie to już nie dziwi
Raz byłem na meczu w Warszawie wchodzę do kibla a tam była całą kabina dosłownie pokryta sraką. Co gorsze widziałem osobę wychodzącą z tamtąt z kamienna twarzą
Chłopie ty nie widziałeś toalet na stacjach
i to nie takich w mieście tylko gdzieś na kompletnym zadupiu
“TO DO List” – Nie przeglądać r/Polska podczas jedzenia
Mmmmmm, parófki
Na pewno lepiej niż w naszej szkole
Drzwi trzeba trzymać o papieru nie ma w kabinie tylko obok umywalki
46 comments
Jeśli myślisz że tu jest brudno to ciesz się że nie widziałeś damskiej…
Ktoś dosłownie potraktował propozycje opierdolenia parówy w toalecie
Zamknięta klapa? Coś tu śmierdzi to nie może być męska toaleta
BTW nigdy nie zrozumiem fenomenu zamykania klapy w publicznej toalecie. Nie dość, że osoba zamykająca musiała jej dotknąć, to jeszcze musi to zrobić kolejna osoba. Bleh!
Okej, a teraz skąd mamy wiedzieć, że to nie sprawka OP’a?
Sprzątałem kiedyś w klubach. Damskie często wyglądają gorzej.
Wejdź do damskiej to dopiero zobaczysz co to jest stan umysłu.
Pracowałem przez jakiś czas w nightclubie i sprzątanie damskich kibli po zamknięciu to był dramat. Męskie w porównaniu były o wiele czystsze.
musiał uzupełnić deficyt po wysraniu
No co? Jedną dziurą wchodzi, drugą wychodzi
To jakiś nowy trend tiktokowy z wkładaniem sobie parówek w dupe?
Nie ma to jak opierdolić parówę na klopie prosto z folii.
Ja myślałem że to flak od parówek.
Dopiero jak przybliżyłem ogarnąłem że ktoś parówe opierdalał.
W damskich wcale nie lepiej
Kiedyś wracając z wakacji zatrzymałam się w jakiejś dziurze na uboczu i po wejściu do kabiny i podniesieniu deski wyleciał na mnie jakiś ptaszor, po czym zobaczyłam że w muszli jest gniazdo.
Brakuje tylko pustej małpki
bezdomne żule chleją, jedzą i śpią w tych kiblach. Sam byłem tego świadkiem jak wzywali do takiego policję, bo sie zamknął w klopie, nawalił i zasnął.
Są tylko dwa racjonalne wytłumaczenia – jeden, fizyka czarnej dziury, dwa – czary.
Ja miałem przyjemność znalezienia toalety gdzie na półce były dwa puste pudełka kodeiny, drewniana łyżeczka i brzoskwiniowa jogobella
To ty damskiej nie widziałeś XD
Czy ktoś najpierw się onanizował analnie parówką a potem te parówę obrał i ojebał?
O, widzę że znalazłeś jakąś czystą.
Jako były pracownik dużej sieci lokali fast-food mogę powiedzieć, że w damskiej zazwyczaj było gorzej.
Lata 90 to jak wiadomo wieki ciemne. Na prowincji to już w ogóle była bieda aż piszczy. Jeździliśmy na spływy kajakowe i mieliśmy ustalony kod czystości toalet: klapki, buty, kalosze. Klapki to te gdzie można było wejść w klapkach. Buty, wymagały butów. Do kaloszy nikt nie wchodził.
To na zdjęciu to zdecydowanie klapki
Jedyne czyste publiczne toalety to widziałem w Japonii.
Aż przypomniała mi się anegdotka z czasów szkoły:
>Co tam Mati, idziesz na labę?
>Nie, jadę do domu bo srać mi się chce.
Czy to Galeria Krakowska na dole? Z jakiegoś powodu (pewnie dlatego, że można tam szybko dojść z dworca) tam zawsze jest gigantyczny syf – na innych piętrach jest OK. Nic i tak nie przebije McDonalda na Floriańskiej o 4 nad ranem
W galeriach to są różne stopnie stanu toalety. Na parterze, gdzie wchodzi się z poziomu ulicy, jest zas…ypane i w ogóle smród, że wejść strach. Na pierwszym piętrze są pewne oznaki lekkiego nieporządku. Na wyższych piętrach zwykle jest w miarę ok. Mówiąc krótko: to nie klienci powodują taki stan.
Kiedyś byłem świadkiem zdarzenia w pewnym sensie podobnego. Na peronie stał pociąg pasażerski, taki z tych podmiejskich, starego typu. Do odjazdu jakieś 5 czy 10 minut. Nagle z peronu do pociągu wsiada gość i wali prosto do toalety. Potem wychodzi i wysiada z pociągu, idzie sobie w swoją stronę. Co tam robił, to cały peron czuje, bo te stare pociągi to sypią zaraz pod siebie, na tory. Jeśli potem tak ktoś wszedł – no to nie jest wykluczone, że stan higieniczny zwalił na kolej lub innych pasażerów. A to po prostu ktoś był na gościnnych “występach”.
Bezdomni gdzieś muszą jeść.
Ja w galeriowych toaletach wiele razy znajdywałem puste butelki po piwie lub mocniejszych alkoholach.
Durexy, flaki po parówkach… na jedno wychodzi.
Obżydliwe
[Potwierdzam](https://i.imgur.com/VkF67FG.jpg)
WC w centrach handlowych to tez czesto noclegownia dla meneli. Ochrona ich nie wywala, no moze przy obchodzie przed zamknieciem. Siada taki na klopie i tylko chrapanie sie echem odbija.
Parówkowym skrytożercom…
Zmienił magazynek.
Oj. Ktoś tylko musiał przed załatwieniem potrzeb fizjologicznych odwinąć parówkę z folijki.
Męskie toalety niezależnie od lokalizacji to stan umysłu. Jedna z gorszych jakie widziałem była na “mega fancy” piętrze kierowników w korpo…
I kozy z nosa na ścianach
W 2018 byłem w toaletach pałacu kultury podczas marszu niepodległości. Nigdy nie przestało mnie zastanawiać “Kto zostawił po sobie na wpół zjedzony jogurt naturalny i osuszoną małpkę?” Obawiam się że nigdy nie poznam odpowiedzi…
coś mi mówi, że te parówki mogły nie być zjedzone
Mnie to już nie dziwi
Raz byłem na meczu w Warszawie wchodzę do kibla a tam była całą kabina dosłownie pokryta sraką. Co gorsze widziałem osobę wychodzącą z tamtąt z kamienna twarzą
Chłopie ty nie widziałeś toalet na stacjach
i to nie takich w mieście tylko gdzieś na kompletnym zadupiu
“TO DO List” – Nie przeglądać r/Polska podczas jedzenia
Mmmmmm, parófki
Na pewno lepiej niż w naszej szkole
Drzwi trzeba trzymać o papieru nie ma w kabinie tylko obok umywalki
ew obrzydliwy