Wersja TLDR: gigant rynku deweloperskiego (Dom Development) pozwał aktywistę Miasto jest Nasze, Stefana Gardawskiego, za nagłaśnianie sprzedaży zabytkowej działki na Kamionkowskich Błoniach Elekcyjnych. Gigant, który w poprzednim roku zanotował 325 milionów zysku nie życzy sobie, żeby ktokolwiek przyglądał się jego działaniom.
Czyli trafił w 10!
Developerzy mieszkaniowi zaraz po politykach są moją drugą najbardziej znienawidzoną grupą społeczną. Bufony, którzy trzepią kasę na budowaniu chujowej jakości mieszkań, dorabianiu do nich snobistycznej otoczki i sprzedawaniu za niebotyczne pieniądze. Po co komu parki, baseny czy inne obiekty użyteczności publicznej? Lepiej walnąć kolejne osiedle dla “elyty”, z mieszkaniami zrobionymi byle jak na odwal się, ludzie i tak kupią. Teren zalewowy? Ściany z kartonu? Brak komunikacji i fatalnie zaprojektowane osiedle? Bloki w odległości 5m od siebie? Co to kogo obchodzi, i tak się sprzeda.
Wolę mieszkać w komunistycznej wielkiej płycie, gdzie nie ma jednej prostej ściany niż dać im zarobić choćby złotówkę. Propsy dla wszystkich, którzy walczą z developerami i uprzykrzają im życie.
Czy to prawda że aktywista nazwał Dom Development patodeweloperką?
Co tu zrobić żeby dom development dowiedział się boleśnie o Streisand effect!
A ja coś powiem z drugiej strony (nie dewelopera, tylko przeciw MJN). MJN jest fajne jak broni “ich” interesów. Tutaj przykład jak ludzie powiązani z MJN (ówczesna dyrektorka Zarządu Zieleni Miejskiej – Justyna Glusman), przepchnęła budowę placu zabaw z BO (gdzie sam projekt był pełen manipulacji) za bagatela 2 mln zł, na terenie parku “Dolinka Służewiecka” w Warszawie, pomimo, że nikt z okolicznych mieszkańców tego parku nie chciał (ponad 2,2 tys podpisów przeciw). MJN nie byli absolutnie tą sprawą zainteresowani, żeby zaingerować, w końcu dyrektorka od nich przepychała sprawę. Tutaj film podsumowujący: [https://www.youtube.com/watch?v=5Xu1GwK4sEY](https://www.youtube.com/watch?v=5Xu1GwK4sEY), strona fb: [https://www.facebook.com/PrzyjacieleDolinki](https://www.facebook.com/PrzyjacieleDolinki), oraz ulotka tl;dr: [https://www.facebook.com/PrzyjacieleDolinki/photos/379808854071428](https://www.facebook.com/PrzyjacieleDolinki/photos/379808854071428). Tak więc, jebać miasto jest nasze. Niech ich ten deweloper dojedzie.
6 comments
Wersja TLDR: gigant rynku deweloperskiego (Dom Development) pozwał aktywistę Miasto jest Nasze, Stefana Gardawskiego, za nagłaśnianie sprzedaży zabytkowej działki na Kamionkowskich Błoniach Elekcyjnych. Gigant, który w poprzednim roku zanotował 325 milionów zysku nie życzy sobie, żeby ktokolwiek przyglądał się jego działaniom.
Czyli trafił w 10!
Developerzy mieszkaniowi zaraz po politykach są moją drugą najbardziej znienawidzoną grupą społeczną. Bufony, którzy trzepią kasę na budowaniu chujowej jakości mieszkań, dorabianiu do nich snobistycznej otoczki i sprzedawaniu za niebotyczne pieniądze. Po co komu parki, baseny czy inne obiekty użyteczności publicznej? Lepiej walnąć kolejne osiedle dla “elyty”, z mieszkaniami zrobionymi byle jak na odwal się, ludzie i tak kupią. Teren zalewowy? Ściany z kartonu? Brak komunikacji i fatalnie zaprojektowane osiedle? Bloki w odległości 5m od siebie? Co to kogo obchodzi, i tak się sprzeda.
Wolę mieszkać w komunistycznej wielkiej płycie, gdzie nie ma jednej prostej ściany niż dać im zarobić choćby złotówkę. Propsy dla wszystkich, którzy walczą z developerami i uprzykrzają im życie.
Czy to prawda że aktywista nazwał Dom Development patodeweloperką?
Co tu zrobić żeby dom development dowiedział się boleśnie o Streisand effect!
A ja coś powiem z drugiej strony (nie dewelopera, tylko przeciw MJN). MJN jest fajne jak broni “ich” interesów. Tutaj przykład jak ludzie powiązani z MJN (ówczesna dyrektorka Zarządu Zieleni Miejskiej – Justyna Glusman), przepchnęła budowę placu zabaw z BO (gdzie sam projekt był pełen manipulacji) za bagatela 2 mln zł, na terenie parku “Dolinka Służewiecka” w Warszawie, pomimo, że nikt z okolicznych mieszkańców tego parku nie chciał (ponad 2,2 tys podpisów przeciw). MJN nie byli absolutnie tą sprawą zainteresowani, żeby zaingerować, w końcu dyrektorka od nich przepychała sprawę. Tutaj film podsumowujący: [https://www.youtube.com/watch?v=5Xu1GwK4sEY](https://www.youtube.com/watch?v=5Xu1GwK4sEY), strona fb: [https://www.facebook.com/PrzyjacieleDolinki](https://www.facebook.com/PrzyjacieleDolinki), oraz ulotka tl;dr: [https://www.facebook.com/PrzyjacieleDolinki/photos/379808854071428](https://www.facebook.com/PrzyjacieleDolinki/photos/379808854071428). Tak więc, jebać miasto jest nasze. Niech ich ten deweloper dojedzie.