deep relief.jpeg

18 comments
  1. Pracuję w firmie farmaceutycznej jako grafik. Często wrzucamy produkty różnych firm do materiałów, które publikujemy. Jest sporo takich, których nazwy wywołują sporo śmiechu, czasem zażenowania.Ten jest jednym z tych pierwszych. Polecam zerknąć na inne i zastanowić się chwilę co autor miał na myśli.

  2. Akurat z tym konkretnym lekiem jest o tyle ciekawa sytuacja, że nazwa “Deep Relief” w kontekście środków przeciwbólowych jest [zarejestrowanym w Europie znakiem towarowym](https://euipo.europa.eu/eSearch/#details/trademarks/000259077). Pamiętam, jak jeszcze lata temu ten żel faktycznie tak się nazywał, a opakowanie wyglądało [mniej więcej w ten sposób](https://pharmacia.ba/wp-content/uploads/2020/04/deep_relief_gel-1.jpg). Zapewne po kilku latach na rynku polski producent zrezygnował z płacenia za licencję na wykorzystywanie nazwy, ale nie chciał rezygnować z rozpoznawalności marki i poszedł w stronę spolszczonego zapisu, jednocześnie zostawiając [niemal identyczny design opakowania](https://apteline-cdn.azureedge.net/media/catalog/product/cache/7/image/432x/9df78eab33525d08d6e5fb8d27136e95/2/6/266532647_image.jpg).

  3. Nooo, to jest dopiero towar. Pewnego razu byłem pół dnia skonsternowany tym, dlaczego na opakowaniu jest DIP RILIF, a w magazynie na zgrzewce foliowej naklejka z napisem DEEP RELIEF.

Leave a Reply