Zwolennicy przyjmowania uchodźców twierdzą, że tu nie chodzi wcale o niekontrolowaną migrację i wpuszczanie kogo popadnie, tylko o przestrzeganie procedur i rozpatrywanie wniosków o azyl.
Tymczasem mamy tutaj kolesia, który złożył wniosek i go rozpatrzono – negatywnie. Jednak okazuje się, że i tak nie da się go deportować xD
Dzięki za ten artykuł, bardzo ciekawy.
Oglądałam jakiś czas temu serial “Years and years”, przezywając go w myślach “mokrym snem lewaka o dystopii”. Opowiadał on ogólnie o staczaniu się świata zachodniego w niedalekiej przyszłości w coraz większy autorytaryzm i łamanie praw człowieka. Jednym z głównych wątków była historia młodego uchodźcy z Europy Wschodniej, któremu po powrocie do kraju groziłoby prześladowanie i więzienie za to że był gejem. Po popełnieniu jednego głupiego błędu – złamaniu jednego niezbyt ważnego przepisu – chłopak zostaje deportowany z UK, przerzucany z kraju do kraju, z obozu do obozu, ucieka, korzysta z usług przemytników ludzi, ledwo unika śmierci, na koniec trafia do obozu koncentracyjnego. Pomyślałam wtedy, że eee, przesada, przecież UE ma dość liberalne prawo migracyjne, histeria jakaś.
Potem dowiedziałam się o sytuacji na granicy z Białorusią oraz o planach wysyłania nie-białych migrantów z UK do obozów w Rwandzie. Chyba zacznę wierzyć w jakiegoś boga i się codziennie modlić, żebym nigdy nie została uchodźcą.
Ale szopka.
A dlaczego chciał do PL a nie np do Arabii Saudyjskiej?
Wyrazu szacunku dla kapitana, a reszta jako osobę bliską tematu mnie nie dziwi.
O kurde, czyżby pilot był agentem Lukaszenki i walczył przeciwko Polsce w wojnie hybrydowej? O rany!/s
6 comments
Zwolennicy przyjmowania uchodźców twierdzą, że tu nie chodzi wcale o niekontrolowaną migrację i wpuszczanie kogo popadnie, tylko o przestrzeganie procedur i rozpatrywanie wniosków o azyl.
Tymczasem mamy tutaj kolesia, który złożył wniosek i go rozpatrzono – negatywnie. Jednak okazuje się, że i tak nie da się go deportować xD
Dzięki za ten artykuł, bardzo ciekawy.
Oglądałam jakiś czas temu serial “Years and years”, przezywając go w myślach “mokrym snem lewaka o dystopii”. Opowiadał on ogólnie o staczaniu się świata zachodniego w niedalekiej przyszłości w coraz większy autorytaryzm i łamanie praw człowieka. Jednym z głównych wątków była historia młodego uchodźcy z Europy Wschodniej, któremu po powrocie do kraju groziłoby prześladowanie i więzienie za to że był gejem. Po popełnieniu jednego głupiego błędu – złamaniu jednego niezbyt ważnego przepisu – chłopak zostaje deportowany z UK, przerzucany z kraju do kraju, z obozu do obozu, ucieka, korzysta z usług przemytników ludzi, ledwo unika śmierci, na koniec trafia do obozu koncentracyjnego. Pomyślałam wtedy, że eee, przesada, przecież UE ma dość liberalne prawo migracyjne, histeria jakaś.
Potem dowiedziałam się o sytuacji na granicy z Białorusią oraz o planach wysyłania nie-białych migrantów z UK do obozów w Rwandzie. Chyba zacznę wierzyć w jakiegoś boga i się codziennie modlić, żebym nigdy nie została uchodźcą.
Ale szopka.
A dlaczego chciał do PL a nie np do Arabii Saudyjskiej?
Wyrazu szacunku dla kapitana, a reszta jako osobę bliską tematu mnie nie dziwi.
O kurde, czyżby pilot był agentem Lukaszenki i walczył przeciwko Polsce w wojnie hybrydowej? O rany!/s