Mi od czasu do czasu występują szumy uszne, nerwica to raczej default
Mi od czasu do czasu występują szumy uszne, nerwica to raczej default
Poczekaj na ból pleców i żylaki
Poczekaj na derealizacje/depersonalizacje bo to combo praktycznie je gwarantuje. Albo śnieg optyczny , też nie polecam.
Witaj w klubie.
W wieku 27 lat mam tylko szumy uszne. Wygrałam życie już?
Czytam te komentarze i czuję się jakbym siedział w poczekalni do lekarza ostatniego kontaktu.
Ja też mam nerwicę i zdecydowanie nie polecam :/
Jak ktoś jest zaciekawiony tematem chorób psychosomatycznych (w. w. tinnitus) to polecam książkę “Chorzy ze stresu” (Ewa Kempisty-Jeznach).
Przystępnie wytłumaczone i z rzetelna bibliografią.
Edit: literówka
Fizjoterapia czaskowo-żuchwowa by usunąć objawy, terapia by usunąć przyczyny.
Mi szumy a raczej buczenie o niskiej czestotliwosci pojawily sie rok temu. O różnym natężeniu. Najgorzej jest w nocy, bo nie dają mi zasnąć a jak zasne to budzą mnie po godzinie.
Pomocny okazał sie generator szumów na smartfona. Z jakiegoś powodu ustawiony nawet na minimalną ledwo słyszalną głośność, wyłacza mi buczenie w uchu – nie zagłusza, kompletnie wyłącza.
Aj tam panie.
Hemoroidy!
Szumy uszne wy kurwy
Migrena raz na kwartał – check.
Szumy uszne – okazyjnie.
Nerwica połączona z depresją – check.
Lekka niepełnosprawność po wypadku – check.
Ból pleców – check.
Żylaki – check.
Od czasu przejścia covid delikatne zaburzenia równowagi – check.
W sumie nienajgorsza kolekcja jak na 35 lat.
Szumy uszne i visual snow, jestem prawie pewny, że winowajcą są problemy z kręgosłupem, zwłaszcza okolice karku, a tych zaś przyczyny dopatruję się w złym leczeniu ortodontycznym.
Rozwiązania szukam od kilku lat, łatwo nie jest. Słyszałem już od lekarzy większość możliwych opinii, od “to nieuleczalne” do “w pana wieku nie może pan mieć problemów z kręgosłupem, powinien pan zapierd***ć na siłownię, ja w pana wieku byłem dwa razy większy, no i może do psychologa bo wymyśla pan problemy”. Heh.
[deleted]
Ale jestem stary 🙁
Cyk – 25 lat.
Zapomniałeś reumatyzm.
3 LATA!? Ja posiadłem tę moc o wiele szybciej.
27 lat, stres, (niedoleczone) zaburzenia borderline i problemy z plecami pozdrawiają
Lepiej już nie będzie, dobrze nigdy nie było (=
Irishman, english speaker here
Gotta love your Polish Sisters and Brothers!.
The Polish. Best thing that happened to Ireland these last 100 year’s. But I’m in Australia from Ireland 30 more years…… YEAH, same Here. A Polak Friend?, Is a friend forever. Love you’se Poles!.
25 comments
Ja narazie 2/3
Mi od czasu do czasu występują szumy uszne, nerwica to raczej default
Mi od czasu do czasu występują szumy uszne, nerwica to raczej default
Poczekaj na ból pleców i żylaki
Poczekaj na derealizacje/depersonalizacje bo to combo praktycznie je gwarantuje. Albo śnieg optyczny , też nie polecam.
Witaj w klubie.
W wieku 27 lat mam tylko szumy uszne. Wygrałam życie już?
Czytam te komentarze i czuję się jakbym siedział w poczekalni do lekarza ostatniego kontaktu.
Ja też mam nerwicę i zdecydowanie nie polecam :/
Jak ktoś jest zaciekawiony tematem chorób psychosomatycznych (w. w. tinnitus) to polecam książkę “Chorzy ze stresu” (Ewa Kempisty-Jeznach).
Przystępnie wytłumaczone i z rzetelna bibliografią.
Edit: literówka
Fizjoterapia czaskowo-żuchwowa by usunąć objawy, terapia by usunąć przyczyny.
Mi szumy a raczej buczenie o niskiej czestotliwosci pojawily sie rok temu. O różnym natężeniu. Najgorzej jest w nocy, bo nie dają mi zasnąć a jak zasne to budzą mnie po godzinie.
Pomocny okazał sie generator szumów na smartfona. Z jakiegoś powodu ustawiony nawet na minimalną ledwo słyszalną głośność, wyłacza mi buczenie w uchu – nie zagłusza, kompletnie wyłącza.
Aj tam panie.
Hemoroidy!
Szumy uszne wy kurwy
Migrena raz na kwartał – check.
Szumy uszne – okazyjnie.
Nerwica połączona z depresją – check.
Lekka niepełnosprawność po wypadku – check.
Ból pleców – check.
Żylaki – check.
Od czasu przejścia covid delikatne zaburzenia równowagi – check.
W sumie nienajgorsza kolekcja jak na 35 lat.
Szumy uszne i visual snow, jestem prawie pewny, że winowajcą są problemy z kręgosłupem, zwłaszcza okolice karku, a tych zaś przyczyny dopatruję się w złym leczeniu ortodontycznym.
Rozwiązania szukam od kilku lat, łatwo nie jest. Słyszałem już od lekarzy większość możliwych opinii, od “to nieuleczalne” do “w pana wieku nie może pan mieć problemów z kręgosłupem, powinien pan zapierd***ć na siłownię, ja w pana wieku byłem dwa razy większy, no i może do psychologa bo wymyśla pan problemy”. Heh.
[deleted]
Ale jestem stary 🙁
Cyk – 25 lat.
Zapomniałeś reumatyzm.
3 LATA!? Ja posiadłem tę moc o wiele szybciej.
27 lat, stres, (niedoleczone) zaburzenia borderline i problemy z plecami pozdrawiają
Lepiej już nie będzie, dobrze nigdy nie było (=
Irishman, english speaker here
Gotta love your Polish Sisters and Brothers!.
The Polish. Best thing that happened to Ireland these last 100 year’s. But I’m in Australia from Ireland 30 more years…… YEAH, same Here. A Polak Friend?, Is a friend forever. Love you’se Poles!.