Rzeczywistosc zazwyczaj jest duzo bardziej skomplikowana niz sie nam wydaje. Czy moze z niskimi podatkami i wolnoscia gospodarcza jest podobnie? Hmmm…
Tramwaje to coś czego nie chciałbym się pozbywać. Wolę jechać tramwajem niż autobusem.
Zdaje sie, ze gdzieniegdzie jeszcze sa…
W jakim świecie autobusy są lepsze niż tramwaje? Może od razy zasypiemy też metro?
Hmmm, wychodzi na to że dzięki Januszowi dowiedziałam się czegoś nowego. W ogóle ciekawa historia, nigdy wcześniej o niej nie słyszałem.
Co on ma w ogóle do tramwajów?
Korwin kłamie odc. 1677
Typowa Konfa w trzech punktach:
1) bierze sobie jakiś fakt historyczny/badanie naukowe
2)nadinterpretuje fakty i przekręca je tak aby pasowały do ichniejszej narracji świata
3)liczy, że ludzie się na to złapią
Chciałbym tylko skromnie przypomnieć, że Pan Janusz z wykształcenia jest zaledwie magistrem filozofii, więc o ile mógłby nam sensownie wytłumaczyć dlaczego taki Heidegger był spoko ziomkiem (bo nie wiedział o Holocauście), to już każdą wypowiedź na inny temat należy brać jako prywatną opinię zacietrzewionego starszego człowieka a nie ekspercką analizę, co zdaje się umyka wszystkim jego zwolennikom z uwagi na charyzmę jaką Pan Janusz się wśród nich cieszy.
Pan Janusz powinien skończyć już karierę polityka i publicysty. Niestety wiek w jego przypadku nie sprzyja inteligencji.
Bardzo chciałem coś dodać od siebie ale wszystko już zostało powiedziane
Dokładnie, i teraz Ameryka Północna to „car-cetric hell” a jeżdżenie autobusem czy rowerem jest bardzo utrudnione, ale przede wszystkim uważane za coś negatywnego w tamtejszej kulturze. Not Just Bikes i City Beautiful to ciekawe kanały na ten temat a na r/fuckcars są Amerykanie, którzy chcą się tej rzeczywistości przeciwstawić. U nas w Europie te problemy nie jest całkowicie nieistniejące.
Tak zwana niewidzialna ręka wolnego rynku sprzątnęła te tramwaje
Korwiniści przekręcający fakty na swoją korzyść. Nowe, nie znałam. W sumie wcześniej o tym nie wiedziałam a tak dowiedziałam się czegoś nowego.
D***kratyczna Am🤮ryka
A tego screena już tu nie było jakiś czas temu?
I kto się dowie prawdy? Niewielu, a f*ni korwina będą łykać jak pelikany.
Za dziecka Ameryka była dla mnie czymś wyjątkowym. Gdy usłyszałem coraz więcej takich historii to pomyślałem, że cieszę się, że mieszkam jednak w Europie
Ktoś nie oglądał nigdy Who Framed Roger Rabbit.
A czy ktoś się orientuje czy w ameryce południowej też tak było? Czy tam po prostu linie tramwajowe/pociagowe nigdy nie powstały?
Może Korwin po prostu podąża za prawem Cunninghama:
1. Wrzuca zdjęcie na temat którego chciałby się czegoś dowiedzieć
2. Dopisuje swoją idiotyczną interpretację
3. Czeka na prawidłowe odpowiedzi
Wow, jkm jest samochodziarskim zjebem, nowe, nie znalem
Korwin to szkodnik paplający kocopoły na temat publicznego transportu – największy wróg kolei. Pamiętacie, jak chciał zaorać kolej na Hel? Wtedy to w ogóle nie byłoby jak tam dojechać. Ile to już węzłów kolejowych wokół Warszawy spisywał na straty, mówiąc, że kolej to XIX-wieczny wynalazek (plottwist – samochód też :D) i że należy zastąpić pociągi prywatnymi busikami XXDDDD i ile takich “busików” by było w stanie zastąpić jeden skład pociągu? 30? 40?
Korwin to niepoważny debil drążący w polskiej polityce, na złom powinno się go oddać.
Ten Janusz Kurwe-Mikka to taki przyłamas, że jara się, gdy robią sobie z nim zdjęcia. Jak z małpą w zoo.
Kiedy korwiniści zdadzą sobię sprawę, że transport drogowy jest wybitnie dotowany przez państwo? Wkurza mnie, jako podatnika że muszę za to płacić. Tramwaj i pociąg są zdecydowanie bardziej wydajne pod względem ilości ludzi i towarów jakie transportują. A jednak w każdej chwili mogę wjechać na drogę czym chce, bez powiadamiania nikogo ani bez opłat. Żeby wjechać na tory kolejowe muszę zamówić rozkład jazdy, zapłacić PLK za użytkowanie torów (PLK mimo bycia szynowym odpowiednikiem GDDKiA jest spółką akcyjną!), mieć licencje i tysiąc innych papierów. Na tramwajowych jest zdecydowanie łatwiej, bo tramwaje całe szczęście nie podlegają pod UTK, ale i tak nie mogę sobie kupić tramwaju i nim tam wjechać. Dodajmy do tego miejsca parkingowe – gigantyczna przestrzeń, za której użytkowanie nie muszę płacić, albo muszę płacić jakieś grosze po zupełnie nie rynkowych cenach. Przecież gdyby rynek to regulował one były by droższe niż mieszkania, bo zajmują jedną kondygnację! A roszczeniowi kierowcy jeszcze przy ich braku wjeżdżają na trawnik, chodnik i drogi rowerowe a czasami nawet i na tory, bo przecież im się NALEŻY. I mają tupet usprawiedliwiać się tym, że nie ma gdzie zaparkować. Jakby nie mogli zostawić auta gdzie indziej i iść nogami jak człowiek. Transport szynowy musi mierzyć się z rynkiem a samochodziarze mają ten przebrzydły socjalizm. I kuce nie widzą tutaj żadnego problemu?
Typowe kiedy konkurencja (co do historii):
Koroluk to jest kozak, oglądam jego filmy jak te sci funa o płaskiej ziemi. Prawie to samo tylko o polityce
JEBAĆ SAMOCHODY!
jak głupim trzeba być żeby hejtowac tramwaje?? to jest jedna z nie wielu opcji dojazdu w90% bez opóźnienia w godzinach szczytu
Z dzisiejszej perspektywy likwidacja tramwajów wydaje się niedorzeczna. Ale trzeba pamiętać, że te kilkadziesiąt lat temu tramwaj wyglądał zupełnie inaczej niż dziś. Nie było wydzielonych torowisk, tylko tory prowadzono w jezdni, a sam tramwaj najczęściej był powolną drewnianą budą na dwuosiowym wózku. Rozjazdy w jezdni, która nie zawsze była asfaltowa, wymagały ciągłych napraw i konserwacji. Tramwaj w takiej formie musiał przegrać z autobusem, który nie wymagał całej infrastruktury i wraz z rozwojem technologii stawał się coraz bardziej komfortowy. Poza tym sieci tramwajowe do spóły z trolejbusowymi na całym świecie na przestrzeni lat przechodziły swoje wzloty i upadki związane chociażby z kryzysem paliwowym. Kiedyś ludzie mieli w dupie modę i ekologię, liczyło się tylko czy się opłaca czy nie. Nawet gdyby GM nie pomógł Ameryce w likwidacji linii, większość z nich i tak by upadła.
32 comments
Rzeczywistosc zazwyczaj jest duzo bardziej skomplikowana niz sie nam wydaje. Czy moze z niskimi podatkami i wolnoscia gospodarcza jest podobnie? Hmmm…
Tramwaje to coś czego nie chciałbym się pozbywać. Wolę jechać tramwajem niż autobusem.
Zdaje sie, ze gdzieniegdzie jeszcze sa…
W jakim świecie autobusy są lepsze niż tramwaje? Może od razy zasypiemy też metro?
Hmmm, wychodzi na to że dzięki Januszowi dowiedziałam się czegoś nowego. W ogóle ciekawa historia, nigdy wcześniej o niej nie słyszałem.
Co on ma w ogóle do tramwajów?
Korwin kłamie odc. 1677
Typowa Konfa w trzech punktach:
1) bierze sobie jakiś fakt historyczny/badanie naukowe
2)nadinterpretuje fakty i przekręca je tak aby pasowały do ichniejszej narracji świata
3)liczy, że ludzie się na to złapią
Chciałbym tylko skromnie przypomnieć, że Pan Janusz z wykształcenia jest zaledwie magistrem filozofii, więc o ile mógłby nam sensownie wytłumaczyć dlaczego taki Heidegger był spoko ziomkiem (bo nie wiedział o Holocauście), to już każdą wypowiedź na inny temat należy brać jako prywatną opinię zacietrzewionego starszego człowieka a nie ekspercką analizę, co zdaje się umyka wszystkim jego zwolennikom z uwagi na charyzmę jaką Pan Janusz się wśród nich cieszy.
Pan Janusz powinien skończyć już karierę polityka i publicysty. Niestety wiek w jego przypadku nie sprzyja inteligencji.
Bardzo chciałem coś dodać od siebie ale wszystko już zostało powiedziane
Dokładnie, i teraz Ameryka Północna to „car-cetric hell” a jeżdżenie autobusem czy rowerem jest bardzo utrudnione, ale przede wszystkim uważane za coś negatywnego w tamtejszej kulturze. Not Just Bikes i City Beautiful to ciekawe kanały na ten temat a na r/fuckcars są Amerykanie, którzy chcą się tej rzeczywistości przeciwstawić. U nas w Europie te problemy nie jest całkowicie nieistniejące.
Tak zwana niewidzialna ręka wolnego rynku sprzątnęła te tramwaje
Korwiniści przekręcający fakty na swoją korzyść. Nowe, nie znałam. W sumie wcześniej o tym nie wiedziałam a tak dowiedziałam się czegoś nowego.
D***kratyczna Am🤮ryka
A tego screena już tu nie było jakiś czas temu?
I kto się dowie prawdy? Niewielu, a f*ni korwina będą łykać jak pelikany.
Za dziecka Ameryka była dla mnie czymś wyjątkowym. Gdy usłyszałem coraz więcej takich historii to pomyślałem, że cieszę się, że mieszkam jednak w Europie
Ktoś nie oglądał nigdy Who Framed Roger Rabbit.
A czy ktoś się orientuje czy w ameryce południowej też tak było? Czy tam po prostu linie tramwajowe/pociagowe nigdy nie powstały?
Może Korwin po prostu podąża za prawem Cunninghama:
1. Wrzuca zdjęcie na temat którego chciałby się czegoś dowiedzieć
2. Dopisuje swoją idiotyczną interpretację
3. Czeka na prawidłowe odpowiedzi
Wow, jkm jest samochodziarskim zjebem, nowe, nie znalem
Korwin to szkodnik paplający kocopoły na temat publicznego transportu – największy wróg kolei. Pamiętacie, jak chciał zaorać kolej na Hel? Wtedy to w ogóle nie byłoby jak tam dojechać. Ile to już węzłów kolejowych wokół Warszawy spisywał na straty, mówiąc, że kolej to XIX-wieczny wynalazek (plottwist – samochód też :D) i że należy zastąpić pociągi prywatnymi busikami XXDDDD i ile takich “busików” by było w stanie zastąpić jeden skład pociągu? 30? 40?
Korwin to niepoważny debil drążący w polskiej polityce, na złom powinno się go oddać.
Ten Janusz Kurwe-Mikka to taki przyłamas, że jara się, gdy robią sobie z nim zdjęcia. Jak z małpą w zoo.
Kiedy korwiniści zdadzą sobię sprawę, że transport drogowy jest wybitnie dotowany przez państwo? Wkurza mnie, jako podatnika że muszę za to płacić. Tramwaj i pociąg są zdecydowanie bardziej wydajne pod względem ilości ludzi i towarów jakie transportują. A jednak w każdej chwili mogę wjechać na drogę czym chce, bez powiadamiania nikogo ani bez opłat. Żeby wjechać na tory kolejowe muszę zamówić rozkład jazdy, zapłacić PLK za użytkowanie torów (PLK mimo bycia szynowym odpowiednikiem GDDKiA jest spółką akcyjną!), mieć licencje i tysiąc innych papierów. Na tramwajowych jest zdecydowanie łatwiej, bo tramwaje całe szczęście nie podlegają pod UTK, ale i tak nie mogę sobie kupić tramwaju i nim tam wjechać. Dodajmy do tego miejsca parkingowe – gigantyczna przestrzeń, za której użytkowanie nie muszę płacić, albo muszę płacić jakieś grosze po zupełnie nie rynkowych cenach. Przecież gdyby rynek to regulował one były by droższe niż mieszkania, bo zajmują jedną kondygnację! A roszczeniowi kierowcy jeszcze przy ich braku wjeżdżają na trawnik, chodnik i drogi rowerowe a czasami nawet i na tory, bo przecież im się NALEŻY. I mają tupet usprawiedliwiać się tym, że nie ma gdzie zaparkować. Jakby nie mogli zostawić auta gdzie indziej i iść nogami jak człowiek. Transport szynowy musi mierzyć się z rynkiem a samochodziarze mają ten przebrzydły socjalizm. I kuce nie widzą tutaj żadnego problemu?
Typowe kiedy konkurencja (co do historii):
Koroluk to jest kozak, oglądam jego filmy jak te sci funa o płaskiej ziemi. Prawie to samo tylko o polityce
JEBAĆ SAMOCHODY!
jak głupim trzeba być żeby hejtowac tramwaje?? to jest jedna z nie wielu opcji dojazdu w90% bez opóźnienia w godzinach szczytu
Warto wobec tego zacytować odcinek 99%Invisible, który o tym właśnie traktuje (mam nadzieję że dobry zalinkowałem, bo trochę mają o zbior-komie odcinków). Historia jest bardziej skomplikowana niż ten post sugeruje
https://99percentinvisible.org/episode/episode-70-the-great-red-car-conspiracy/
Korwin w skrócie:
Z dzisiejszej perspektywy likwidacja tramwajów wydaje się niedorzeczna. Ale trzeba pamiętać, że te kilkadziesiąt lat temu tramwaj wyglądał zupełnie inaczej niż dziś. Nie było wydzielonych torowisk, tylko tory prowadzono w jezdni, a sam tramwaj najczęściej był powolną drewnianą budą na dwuosiowym wózku. Rozjazdy w jezdni, która nie zawsze była asfaltowa, wymagały ciągłych napraw i konserwacji. Tramwaj w takiej formie musiał przegrać z autobusem, który nie wymagał całej infrastruktury i wraz z rozwojem technologii stawał się coraz bardziej komfortowy. Poza tym sieci tramwajowe do spóły z trolejbusowymi na całym świecie na przestrzeni lat przechodziły swoje wzloty i upadki związane chociażby z kryzysem paliwowym. Kiedyś ludzie mieli w dupie modę i ekologię, liczyło się tylko czy się opłaca czy nie. Nawet gdyby GM nie pomógł Ameryce w likwidacji linii, większość z nich i tak by upadła.