Ostatnio mi pękły jedne jak byłem na mieście w trakcie noszenia to chyba się liczy jako “tak”?
Bardzo bawi mnie wnioskowanie autora artykułu:
“Z badania wyszło, że kobiety też to robią – i to nawet minimalnie częściej, ale ja się z tym nie spotkałem i nie powstają o tym memy…” 😉
Ale nie mam majtek >…>”
Wiele rzeczy nosze dziurawych. Nowe jak nosze to dziurawie, i potem nosze nadal. Mam specjalna pare do lekarza jak chce sie pokazac, ale tak to nie bede wyrzucal z powodu dziurki na biodrze. Zreszta gacie sie same pruja.
A przepraszam bardzo jak mam inaczej włożyć w nie nogi?
W ogóle nie noszę.
Zdarza? Codziennie takie noszę xdd
A daj pan spokój, jak się kupuje bieliznę w normalnej cenie a nie po 200 PLN za parę, to zaraz się rwie. Nawet jak zacerujesz, to obok się robi kolejna dziurka. Na randkę bym nie poszła w dziurawych, ale na co dzień, jak nikt nie widzi pod spodniami, to czemu nie 😉 Chociaż ja to generalnie noszę ciuchy dopóki są już nie do uratowania…
Zdarza mi się w ogóle nie nosić majtek, ba! w domu wcale nie chodzę w majtkach.
Co do dziurawych: do tej pory jeśli już, to robiły się małe dziurki tylko centralnie w środku, więc oczywiście wyrzucałem takie pary, bo to nie jest wygodne jak wystaje ci kawałek worka przez dziurę i ciągle trze o spodnie.
Dziurawe gacie naturalnie ewoluują w piżamę
Na randki zakładam te bez dziur, a reszta na pozostałe okazje.
Mnie raczej bielizna się nie pruje (szczerze – chyba nigdy nie było u mnie dziurawych majciochów, a kupując je sugeruję się raczej niską ceną niż metką). Plagą jest natomiast, że guma parcieje i majtki robią się na tyle luźne, że równie dobrze mogę ich nie nosić.
Pracuje z domu już z 5 lat. Odkąd zaczęła się pandemia to mniej wychodzę do ludzi więc sobie trochę folguję w kwestii ubioru. T-shirty jak tylko się robią jakieś dziurawe to od razu lecą na półkę z odzieżą do treningu albo tzw po domu.
Dziurawe majtki też mi się zdarzają, ale szybko się ich pozbywam.
Zdarza mi się i to dość często bo spora część bielizny którą kupuję ma dziury fabrycznie; pomijając oczywiście dziury na nogi, które każda para majtek ma.
To powiedziawszy, u mnie to kwestia wygody, z jakiegoś powodu te akurat lepiej na mnie leżą; no i niezbyt jestem facetem, więc inna sytuacja.
Choć, oczywiście, mój chłop okazjonalnie chodzi i w dziurawych (i to nie fabrycznie) majtkach i w dziurawych skarpetkach, i czasami mam wrażenie że gdyby nie to że ktoś mu o to truje tyłek to miałby tylko dziurawe.
Nie ma niczego lepszego niż stare dziurawe gacie na dupie
15 comments
Ostatnio mi pękły jedne jak byłem na mieście w trakcie noszenia to chyba się liczy jako “tak”?
Bardzo bawi mnie wnioskowanie autora artykułu:
“Z badania wyszło, że kobiety też to robią – i to nawet minimalnie częściej, ale ja się z tym nie spotkałem i nie powstają o tym memy…” 😉
Ale nie mam majtek >…>”
Wiele rzeczy nosze dziurawych. Nowe jak nosze to dziurawie, i potem nosze nadal. Mam specjalna pare do lekarza jak chce sie pokazac, ale tak to nie bede wyrzucal z powodu dziurki na biodrze. Zreszta gacie sie same pruja.
A przepraszam bardzo jak mam inaczej włożyć w nie nogi?
W ogóle nie noszę.
Zdarza? Codziennie takie noszę xdd
A daj pan spokój, jak się kupuje bieliznę w normalnej cenie a nie po 200 PLN za parę, to zaraz się rwie. Nawet jak zacerujesz, to obok się robi kolejna dziurka. Na randkę bym nie poszła w dziurawych, ale na co dzień, jak nikt nie widzi pod spodniami, to czemu nie 😉 Chociaż ja to generalnie noszę ciuchy dopóki są już nie do uratowania…
Zdarza mi się w ogóle nie nosić majtek, ba! w domu wcale nie chodzę w majtkach.
Co do dziurawych: do tej pory jeśli już, to robiły się małe dziurki tylko centralnie w środku, więc oczywiście wyrzucałem takie pary, bo to nie jest wygodne jak wystaje ci kawałek worka przez dziurę i ciągle trze o spodnie.
Dziurawe gacie naturalnie ewoluują w piżamę
Na randki zakładam te bez dziur, a reszta na pozostałe okazje.
Mnie raczej bielizna się nie pruje (szczerze – chyba nigdy nie było u mnie dziurawych majciochów, a kupując je sugeruję się raczej niską ceną niż metką). Plagą jest natomiast, że guma parcieje i majtki robią się na tyle luźne, że równie dobrze mogę ich nie nosić.
Pracuje z domu już z 5 lat. Odkąd zaczęła się pandemia to mniej wychodzę do ludzi więc sobie trochę folguję w kwestii ubioru. T-shirty jak tylko się robią jakieś dziurawe to od razu lecą na półkę z odzieżą do treningu albo tzw po domu.
Dziurawe majtki też mi się zdarzają, ale szybko się ich pozbywam.
Zdarza mi się i to dość często bo spora część bielizny którą kupuję ma dziury fabrycznie; pomijając oczywiście dziury na nogi, które każda para majtek ma.
To powiedziawszy, u mnie to kwestia wygody, z jakiegoś powodu te akurat lepiej na mnie leżą; no i niezbyt jestem facetem, więc inna sytuacja.
Choć, oczywiście, mój chłop okazjonalnie chodzi i w dziurawych (i to nie fabrycznie) majtkach i w dziurawych skarpetkach, i czasami mam wrażenie że gdyby nie to że ktoś mu o to truje tyłek to miałby tylko dziurawe.
Nie ma niczego lepszego niż stare dziurawe gacie na dupie