Biolshevicle, ostateczna broń marksizmu kulturowego (jest niebionarny)

11 comments
  1. Czytam dyskusje ekonomiczne na r/polska więc wiem, że wszystko się zgadza. Ma łapy jak łopaty żeby zagarniać co nie swoje, **czerwone** wampirze kły i wielkie oczy do wypatrywania zaradnych, których może okraść 🙂

    No i jest zielony żeby lepiej walczyć z polskim węglem.

  2. Wiem co to i nawet miałem takie na półce.

    Po latach zastanawiam się, co w Lego ćpali, że wypuścili taką serię pod swoim logo. Ani to nie było ładne, ani kreatywne i nijak miało się do tego, z czego Lego jest znane.

  3. Bohrok u mnie tylko jeden ale mialem wszystkich Toa z pierwszej serii oraz Nuva plus dostalem od rodziców wszystkie Rahkshi. Eh nostalgia

    EDIT: właśnie sie zorientowałem że mialem właśnie tego bohroka xd

  4. Miałem tego i brązowego.
    Pamiętam jak napierdalałem nimi w beton, ponieważ wierzyłem, że w formie “kuli” są niezniszczalne.

  5. Aż się człowiekowi przypomniało jak truł rodzicom, że chcę bjonikle, a potem sam z kieszonkowego odkładałem. Miałem nawet takiego wykurwiastego smoka.

Leave a Reply