FYI, Modliszki w Polsce są pod ścisłą ochroną. Tylko jeden gatunek występuje u nas.
To nie widziałeś żony kumpla; -)
Heh, kiedy natknęłam się na taką po raz pierwszy kilka lat temu, moją pierwszą myślą było: “Co ta szarańcza taka dziwna?”
Pamiętam, jak za dzieciaka w latach 90-tych kupowałam takie gazetki z dowcipami w kiosku. Nazywało się to “Dobry Humor” wydawnictwa Sadurski. I tam kiedyś przeczytałam taki żarcik, że
“Tylko modliszki jedzą Pudliszki”.
Z jakiegoś powodu zapamiętałam to na całe życie.
Mniejszych nigdy nie widziałem, myślę, że to “standardowy rozmiar”.
Ogólnie to dziwi mnie najbardziej ich zachowanie. Kiedyś spotkałem jedną, w ogóle się mnie nie bała, dała się nawet przenieść w bezpieczniejsze dla niej miejsce.
Potwierdzam. Spotkałem jedną na polanie pod Iławą!
Też nie wiedziałem, dopóki do Sandomierza/Tarnobrzega nie pojechałem
8 comments
FYI, Modliszki w Polsce są pod ścisłą ochroną. Tylko jeden gatunek występuje u nas.
To nie widziałeś żony kumpla; -)
Heh, kiedy natknęłam się na taką po raz pierwszy kilka lat temu, moją pierwszą myślą było: “Co ta szarańcza taka dziwna?”
Pamiętam, jak za dzieciaka w latach 90-tych kupowałam takie gazetki z dowcipami w kiosku. Nazywało się to “Dobry Humor” wydawnictwa Sadurski. I tam kiedyś przeczytałam taki żarcik, że
“Tylko modliszki jedzą Pudliszki”.
Z jakiegoś powodu zapamiętałam to na całe życie.
Mniejszych nigdy nie widziałem, myślę, że to “standardowy rozmiar”.
Ogólnie to dziwi mnie najbardziej ich zachowanie. Kiedyś spotkałem jedną, w ogóle się mnie nie bała, dała się nawet przenieść w bezpieczniejsze dla niej miejsce.
Potwierdzam. Spotkałem jedną na polanie pod Iławą!
Też nie wiedziałem, dopóki do Sandomierza/Tarnobrzega nie pojechałem