Na praktykach po prawie faktycznie jest AŻ TAK źle? W sensie aż tak legendarnie źle?
Napisałbym parę słów na temat pracy w kancelarii ale wolę tego tematu nie wspominać.
„Sended (…) *sending(…)” Ech, przynajmniej próbowała
Nie jest tak źle, szczególnie jak się coś umie oprócz smieszków. Jak ktoś robi praktyki w Januszexie to wiadomo, w dużych kancach pracy dużo, ale hajs wcale nie taki zły 😉
Czyżby u kogoś wybiła godzina wódziesta na zegarze? Co to za bełkot?
5 comments
Na praktykach po prawie faktycznie jest AŻ TAK źle? W sensie aż tak legendarnie źle?
Napisałbym parę słów na temat pracy w kancelarii ale wolę tego tematu nie wspominać.
„Sended (…) *sending(…)” Ech, przynajmniej próbowała
Nie jest tak źle, szczególnie jak się coś umie oprócz smieszków. Jak ktoś robi praktyki w Januszexie to wiadomo, w dużych kancach pracy dużo, ale hajs wcale nie taki zły 😉
Czyżby u kogoś wybiła godzina wódziesta na zegarze? Co to za bełkot?