Trochę z nudów, a trochę z ciekawości, zapoznałam się ostatnio z trzema dostępnymi na YT audiobookami Sumlińskiego. Choć wysłuchałam ich dokładnie, przyznaję, że moje braki w wiedzy nt. polskiej sceny politycznej z tamtego okresu (jako szczyl i później nastolatka, miałam szeroko rozumianą politykę gdzieś, ale na swoją obronę dodam, że nigdy nie byłam konfokucem!), sprawiły, że musiałam cofać się wielokrotnie, sprawdzać imiona, daty, przypominać sobie, kto był kim. Materiał jest obszerny, sprawia wrażenie wiarygodnego, ale…No właśnie.

Pomijam specyficzny styl Sumlińskiego, który chyba lubi zabarwiać wszystko sensacją i kreuje się na detektywa z filmów noir, mam problem z ostateczną oceną jego pracy. Sumliński pracował dla “Wprost” i GP, co do których można mieć poważne wątpliwości, czy należą do mediów całkowicie obiektywnych. Pojawiły się zarzuty o plagiat fragmentów powieści innych autorów, które nie okazały się bezpodstawne. Z drugiej strony, sprawa z jego aresztowaniem i prowokacją służb, pozwala myśleć, że coś jest na rzeczy.

Niewątpliwie sam Sumliński nieźle na swoich ksiażkach zarobił i nic dziwnego, bo czyta się je po prostu gładko (dodam, że na YT audiobook czyta znany z dobrej dykcji i przyjemnego głosu Jerzy Zelnik). Biorąc pod uwagę, jak wszechogarniająca jest ośmiornica władzy, którą opisuje autor, fakt, że jego, rzekomo, ‘demaskatorskie książki i materiały ukazują się bez większych problemów, wydaje się dziwny – czy zablokowanie go byłoby czymś, co przekracza możliwości ludzi, którym mogłoby na tym zależeć?

Więc słucham i dalej nie wiem. Mówi prawdę i naraża życie, czy może jest “kontrolowanym whistleblowerem”, który w gąszczu półprawd przekazuje coś, co tylko sprawia wrażenie rzetelnego dziennikarstwa śledzczego, a w istocie jest odgórnie zaaprobowaną wersją niektórych wydarzeń.

​

Co o nim sądzicie, erPolacy?

​

EDIT: Wyraziłam się nieprecyzyjnie, co słusznie zostało zauważone w komentarzach. Zarzuty o plagiat, które nie były bezpodstawne = tak, udowodniono mu plagiat. Gość twierdzi, że to kwestia stylistyczna, która nie wpływa na prawdziwość treści, ale jest to po prostu kompromitacja i rzuca cień na jego wiarygodność.

​

EDIT 2: Dla leniwych, wrzucam [post](https://www.wykop.pl/artykul/4276281/ile-naprawde-kopiowal-sumlinski/), o którym mówił u/kociol21. Dzięki!

3 comments
  1. >Pojawiły się zarzuty o plagiat fragmentów powieści innych autorów, które nie okazały się bezpodstawne

    To brzmi dziwnie dyplomatycznie. Facet jest ordynarnym plagiatorem, zrzynał całe akapity z literatury sensacyjnej do swojej rzekomo reporterskiej książki.

  2. To nie jest kwestia “pojawiły się zarzuty”. Jest udowodnione, że spokojnie ponad połowa treści w książkach Sumińskiego to plagiat z książek sensacyjnych, głównie Alistaira MacLeana. I to nie, że stylistycznie, bo sam nie umie pisać, tylko całe sceny, wydarzenia i dialogi. Sumliński jest kompletnie niewiarygodny poza kręgami wyznawców wRealu24. Czy jakieś jego pojedyncze oskarżenia miały podstawy? Byc może ale nie zmienia to faktu, że to jest plagiator i mitoman najwyższej próby.

  3. Udowodnione plagiaty śmierdzą na kilometr, swego czasu oglądałem sporo materiałów z nim i wydaje się jednocześnie zbyt inteligentny oraz zbyt głupi, żeby autentycznie zapamiętywać fragmenty czytanych książek, po czym inkorporować je do swoich.

    Z drugiej strony jego książki nie są tak odkrywcze i obrazoburcze jak próbuje je przedstawiać, sporo domysłów i luk, co prowadzi mnie do wniosku, że jest tylko kontrolowanym kretem, jeśli zaś chodzi o sprawę jego zatrzymania, a wydaje się w tym co robi dość wytrwały i koherentny w działaniu, jeśli nie autentyczny, to na poczekaniu przychodzi mi na myśl kilka scenariuszy, w efekcie których mógł zostać pozyskany i teraz wykorzystywany, żeby mącić wodę (co samo w sobie nie potwierdza ani nie dyskwalifikuje jako fałszywej żadnej treści zawartej w samych książkach).

    PS: A Lepper to dość dobrze wyjaśniona i naświetlona sprawa, nie trzeba odwoływać się do materiałów tak wątpliwej proweniencji jak wydania Sumlińskiego.

Leave a Reply