Nie udaję, że wiem dokładnie co dalej, bo za coś takiego nie będę płacił (z resztą mamy w końcu czas odmawiania sobie). Widziałem tylko kawałki i oprócz głodującej emerytki mamy casus człowieka w prawdziwej opresji:
> Zamierzałem kupić sobie nowego range rovera, ale zrezygnowałem. Nie chcę kłuć nikogo w oczy, by nie gadali: patrzcie, idzie kryzys, a ten sobie nową furę sprawił.
Dodatkowe wyrazy szacunku za przedstawienie mi w mailu tej oferty i zegara odliczającego czas do jej końca:
>Z każdej strony zalewają nas informacje o podwyżkach cen. Energia, żywność, rosnące stopy procentowe. Z dostępu do najlepszego dziennikarstwa nie musisz rezygnować, bo na Wyborcza.pl ceny spadają. Tylko dziś płacisz raz, czytasz przez cały rok!
Cena o dziwo była minimalnie mniejsza niż w mailu, który od dwóch lat wysyłają mi jako zwykłą nieinflacyjną promocje bez zegara co dwa dni ^^
Ja zrezygnowałem jeszcze przed inflacją
Też zrezygnowałem z Range Rovera po doświadczeniach z Roverem 200. Mój range cierpliwości się wyczerpał.
Kolejny outrage bait? Hm, wydawało mi sie że ledwo co puścili podobny, chyba że mylę źródło.
Dramat w trzech aktach
Wyborcza umie w click baity.
Ja zrezygnowałem z miesięcznych wakacji na Fidżi w tym roku. Nawet już nie wiem który rok z rzędu.
Śmiechowe, ale mój ojciec zrezygnował z mojego dziewictwa bo ‘on CHCE i MUSI mieć lepszy samochód’ (co 1,5 roku średnio, przywożony z Niemiec), także ten 😂
Są imiona i nazwiska? Nie? Czyli kolejne fantazje dzeinnikarzy w sezonie ogórkowym.
Dziękuje za przypomnienie mi z jakiego powodu całkowicie zrezygnowałem z czytania i oglądania polskich mediów.
Imo takie rage baity i dziennikarska fantazja powinny być karalne. Nieważne czy to brak nowego rovera, szczucie programistami 15k, mafią lekarską czy czymkolwiek takim. Co to powoduje poza pogłębianiem polaryzacji społeczeństwa?
Mnie też dotknęła bieda, w tym roku muszę zaczekać na takie elementarne nowoczesne wygody jak pokryty złotem napletek albo 1000 psów przez dodatkowe dwa tygodnie
Zrezygnowałem z nowego jachtu.
Z czego Wy zrezygnowaliście?
A mógł zrezygnować z Maybacha. Więcej by zaoszczędził.
Czy takie nagminne wymyślanie historyjek i przedstawianie ich jako „świadectwa wielkomiejskiej klasy średniej” nie gryzie się nieco z etyką dziennikarską, czy po prostu oni jawnie przyznają, że dziennikarzami nie są, a jedynie medialnymi baiterami?
Ja zrezygnowałem z czytania GW – czuje się fenomenalnie, że nie mam z tym nic wspólnego i nie przykładam ręki to tego.
Śmieciodziennikarstwo powinno być karalne grzywną, a SDP zamiast być kolejną szczujnia mogłaby właśnie pełnić taką funkcję.
*insert world’s smallest violin*
Tez zrezygnowałem z roweru przez inflację a taki fajny byl 18 przerzutek miał!
Wyborcza to rak
Trochę w obronie: to długi artykuł, opisujący sytuację bardzo wielu osób. Zaczyna się od Ardanowskiego i Nowackiej, potem jest ten facet od range rovera, a na końcu są 50-letnia sprzątaczka i emerytka utrzymująca się z 1500 zł oraz prac dorywczych.
I teraz pytanie: co, udawać że ten facet i niedoszły jego range rover, i ludzie jemu podobni, nie istnieją? Nie cytować go, bo kiedy go zapytano, powiedział coś niesmacznego? To osoba publiczna, ma prawo się kompromitować do woli. Można nawet powiedzieć, że dobrze że zacytowali, bo ta wypowiedź została napiętnowana wszędzie gdzie się da.
Niby można powiedzieć o “GW”, że dali clickbait w tytule. Z drugiej strony, ocenianie tekstu po tytule też średnie.
20 comments
Nie udaję, że wiem dokładnie co dalej, bo za coś takiego nie będę płacił (z resztą mamy w końcu czas odmawiania sobie). Widziałem tylko kawałki i oprócz głodującej emerytki mamy casus człowieka w prawdziwej opresji:
> Zamierzałem kupić sobie nowego range rovera, ale zrezygnowałem. Nie chcę kłuć nikogo w oczy, by nie gadali: patrzcie, idzie kryzys, a ten sobie nową furę sprawił.
Dodatkowe wyrazy szacunku za przedstawienie mi w mailu tej oferty i zegara odliczającego czas do jej końca:
>Z każdej strony zalewają nas informacje o podwyżkach cen. Energia, żywność, rosnące stopy procentowe. Z dostępu do najlepszego dziennikarstwa nie musisz rezygnować, bo na Wyborcza.pl ceny spadają. Tylko dziś płacisz raz, czytasz przez cały rok!
Cena o dziwo była minimalnie mniejsza niż w mailu, który od dwóch lat wysyłają mi jako zwykłą nieinflacyjną promocje bez zegara co dwa dni ^^
Ja zrezygnowałem jeszcze przed inflacją
Też zrezygnowałem z Range Rovera po doświadczeniach z Roverem 200. Mój range cierpliwości się wyczerpał.
Kolejny outrage bait? Hm, wydawało mi sie że ledwo co puścili podobny, chyba że mylę źródło.
Dramat w trzech aktach
Wyborcza umie w click baity.
Ja zrezygnowałem z miesięcznych wakacji na Fidżi w tym roku. Nawet już nie wiem który rok z rzędu.
Śmiechowe, ale mój ojciec zrezygnował z mojego dziewictwa bo ‘on CHCE i MUSI mieć lepszy samochód’ (co 1,5 roku średnio, przywożony z Niemiec), także ten 😂
Są imiona i nazwiska? Nie? Czyli kolejne fantazje dzeinnikarzy w sezonie ogórkowym.
Dziękuje za przypomnienie mi z jakiego powodu całkowicie zrezygnowałem z czytania i oglądania polskich mediów.
Imo takie rage baity i dziennikarska fantazja powinny być karalne. Nieważne czy to brak nowego rovera, szczucie programistami 15k, mafią lekarską czy czymkolwiek takim. Co to powoduje poza pogłębianiem polaryzacji społeczeństwa?
Mnie też dotknęła bieda, w tym roku muszę zaczekać na takie elementarne nowoczesne wygody jak pokryty złotem napletek albo 1000 psów przez dodatkowe dwa tygodnie
Zrezygnowałem z nowego jachtu.
Z czego Wy zrezygnowaliście?
A mógł zrezygnować z Maybacha. Więcej by zaoszczędził.
Czy takie nagminne wymyślanie historyjek i przedstawianie ich jako „świadectwa wielkomiejskiej klasy średniej” nie gryzie się nieco z etyką dziennikarską, czy po prostu oni jawnie przyznają, że dziennikarzami nie są, a jedynie medialnymi baiterami?
Ja zrezygnowałem z czytania GW – czuje się fenomenalnie, że nie mam z tym nic wspólnego i nie przykładam ręki to tego.
Śmieciodziennikarstwo powinno być karalne grzywną, a SDP zamiast być kolejną szczujnia mogłaby właśnie pełnić taką funkcję.
*insert world’s smallest violin*
Tez zrezygnowałem z roweru przez inflację a taki fajny byl 18 przerzutek miał!
Wyborcza to rak
Trochę w obronie: to długi artykuł, opisujący sytuację bardzo wielu osób. Zaczyna się od Ardanowskiego i Nowackiej, potem jest ten facet od range rovera, a na końcu są 50-letnia sprzątaczka i emerytka utrzymująca się z 1500 zł oraz prac dorywczych.
I teraz pytanie: co, udawać że ten facet i niedoszły jego range rover, i ludzie jemu podobni, nie istnieją? Nie cytować go, bo kiedy go zapytano, powiedział coś niesmacznego? To osoba publiczna, ma prawo się kompromitować do woli. Można nawet powiedzieć, że dobrze że zacytowali, bo ta wypowiedź została napiętnowana wszędzie gdzie się da.
Niby można powiedzieć o “GW”, że dali clickbait w tytule. Z drugiej strony, ocenianie tekstu po tytule też średnie.