Hejka,

\[edit: pytam na tym subie bo podejrzewam że nie ma Polskiego subu o jeździe samochodem, a anglojęzyczne raczej by nie pomogły ze względu na inne prawo drogowe\]

A więc nie jeżdżę super często po dużych miastach, a jak już to zwykle trasami, które znam. W najbliższym miesiącu czeka mnie jednak kilka wycieczek i żeby czuć się spokojniej przypomniałam sobie zasady jazdy z tramwajami + obczajam trasy na google maps.

No i właśnie na mojej drodze pojawiło się jedno skrzyżowanie, które dało mi zagwoztkę.[https://www.google.com/maps/@51.7793912,19.4614327,3a,75y,347.12h,76.16t/data=!3m6!1e1!3m4!1sJ09G\_TkTaQrZL58xWhc\_qQ!2e0!7i13312!8i6656](https://www.google.com/maps/@51.7793912,19.4614327,3a,75y,347.12h,76.16t/data=!3m6!1e1!3m4!1sJ09G_TkTaQrZL58xWhc_qQ!2e0!7i13312!8i6656)

Chcąc tutaj skręcić w lewo, muszę przepuścić osoby z naprzeciwka jadące prosto i w prawo, oraz tramwaj jadący prosto z pasa, z którego kierowcy skręcają w lewo (wiem że brzmi to skomplikowanie, ale jak spojrzycie jak wygląda skrzyżowanie od drugiej strony, ogarniecie). Załóżmy, że z przeciwka jedzie sporo aut które jadą prosto lub w prawo, więc muszę poczekać aż przejadą. Mogę podjechać w sumie tylko kawałeczek za sygnalizator, żeby nie zablokować drogi tym, którzy skręcaliby z przeciwka w lewo.

Jednocześnie muszę się ustawić w takiej pozycji, by nie utrudniać przejazdu tym, którzy są za mną i chcą jechać prosto z mojego pasa, ale też najlepiej widzieć przeciwny pas do jazdy prosto i w prawo, by wiedzieć kiedy mogę ruszyć. Jednocześnie nie powinnam się ustawić na torze tramwajowym (co dałoby mi lepszą widoczność), bo gdy samochody z pasa przeciwnego skończą skręcać w lewo, to będzie kolej tramwaju by jechać prosto, więc zablokowałabym mu drogę zakładając że nadal nie mogłabym przejechać ze względu na auta jadące z przeciwka.

Rozważając to uznałam, że najrozsądniej byłoby chyba zostać ten kawałeczek za sygnalizatorem i na swoim pasie nie blokując toru tramwaju jadącego z przeciwka. Jednak w taki sposób zablokowałabym drogę jadącym za mną, którzy mogliby chcieć jechać prosto. Czy to rzeczywiście poprawna opcja?

Jak pisałam na początku, nie jeżdżę dużo po dużych miastach więc nie wiem jak to wygląda w praktyce, stąd prośba o pomoc i wytłumaczenie, bo wiadomo że teoria na egzamin a praktyka x lat później to dwie różne rzeczy.

6 comments
  1. No, nawet ciekawa sytuacja. Chętnie też przeczytam rozwiązanie tego.

    >bo gdy samochody z pasa przeciwnego skończą skręcać w lewo, to będzie kolej tramwaju by jechać prosto, więc zablokowałabym mu drogę zakładając że nadal nie mogłabym przejechać ze względu na auta jadące z przeciwka.

    Normalnie powiedziałbym, że można przepuścić tramwaj czekając na prawym i się z nim schować… ale tutaj prawy jest krótszy od tramwaju. Pozostaje chyba czekać na prawym tak długo aż tramwaj przejedzie skrzyżowanie i blokować tych co jadą prosto lub w prawo? Na małych skrzyżowaniach to się dzieje nawet bez tramwaju, bo nie ma miejsca na ominięcie samochodu skręcającego w lewo.

  2. Najpierw się przejmuj swoim manewrem a dopiero potem tymi z tyłu którzy muszą chwilę na ciebie zaczekać. Jak ktoś przed tobą staje do takiego manewru to też przecież czekasz, nie?

    Stajesz tak, żeby móc przepuścić tych co masz przepuścić i czekasz na swoją kolej. Jak się da nie blokować pasa, to tak się ustaw. Jak się nie da, to trudno.

    Przy skręcie w lewo masz wjechać na środek skrzyżowania i czekać aż ci co jadą prosto/w prawo z naprzeciwka przejadą. Czekając przy sygnalizatorze robisz niejasną sytuację, bo wtedy nie wiadomo na co czekasz i w dodatku jak się pojawi okienko to możesz nie zdążyć wykonać manewru i będziesz musiała czekać jeszcze jedna zmianę świateł.

    Nie wjeżdżasz na skrzyżowanie tylko wtedy jak nie masz pewności że uda Ci się z niego zjechać (jak np jest korek na ulicy w którą chcesz skręcić.

  3. W praktyce wjezdzasz na skrzyzowanie az do miejsca, gdzie samochody jadace z przeciwka skrecaja w lewo (majacie sie prawymi bokami), tam czekasz az wszyscy jadacy prosto przejada i wtedy skrecasz (uwazajac na jadacych z naprzeciw skrecajacych w prawo).

    Musisz tylko pamietac, aby wjezdzac na skrzyzowanie tylko jesli masz pewnosc ze nie zablokujesz ruchu i bedziesz mogla je pozniej opuscic. Jesli jestes pierwsza na swiatlach to jedziesz w ciemno i zatrzymujesz sie tak jak napisalem powyzej, jesli kolejna to sobie mniej wiecej wyliczasz czy sie zmiescisz az do kolejnej zmiany sygnalizacji czy nie i wtedy albo kontynuujesz jazde albo czekasz az sie zrobi miejsce.

  4. Ogólnie to ul. Północna w którą chcesz skręcić z Kilińskiego jest aktualnie w remoncie i cała prawa jezdnia (wraz z torowiskiem) jest rozkopana. Ruch odbywa się tylko po lewej jezdni, po jednym pasie w każdą stronę. Ten stan jest chyba do skrzyżowania z Kilińskiego właśnie (ręki sobie uciąć nie dam bo dawno tam nie byłem, ale część od Zachodniej na pewno jest rozkopana). Powoduje to oczywiście korki większe niż i tak zazwyczaj tam były. Ale dodatkowo odpadają tramwaje skręcające w lewo w Północną. Aktualnie jeździ tam chyba tylko linia 17, na wprost przez skrzyżowanie.

    Z rad odnośnie pokonania skrzyżowania to w miarę możliwości unikał bym godzin szczytu bo można na trochę tam utknąć xD. A co do samego skrętu w lewo to z tego co zaobserwowałem najczęściej widuję sytuację, że kiedy nie jedzie tramwaj to ludzie stają na torowisku i tam czekają. Jak jedzie to zostawiają mu miejsce i dopiero wjeżdżają na tory czekając na skręt w lewo. Nie pamiętam szczerze jak to ma się do przepisów, tak tylko mówię co zaobserwowałem na ulicach.

  5. Traktujesz tramwaj jak kazdy inny pojazd i ustepujesz pierwszenstwa komu trzeba. Do skretu w lewo ustawiasz sie tak jak by tam byly tylko samochody i tyle. Ci za Toba musza poczekac, nie ma wyjscia.

Leave a Reply