Kot wstrzymał ruch tramwajowy

5 comments
  1. Hahaha, przeczytałem nagłówek i pomyślałem sobie, że w taki sposób to wrocławskie MPK jeszcze nigdy nie jebło. Klikam w link i proszę, Wrocław, jakżeby inaczej!

  2. To trochę jak na moim starym osiedlu, kiedy internet był po MAN, i pewnego dnia (parafrazując) ruch w sieci został wstrzymamy, bo kot zrobił sobie legowisko na routerze. Piękne czasy 256kbs dzielone na klatkę.

  3. A zakończenie artykułu przypomina mi pewną historię zgłoszenia, kiedy pracowałem u pewnego operatora. Leciało mniej więcej tak:

    Przed przyjazdem techników na podwórku spał kot. Po wyjeździe techników, sygnał wrócił, kot zaginął. GDZIE JEST KOT?

Leave a Reply