Gliwice zamiast kosiarek postawiły na… stado owiec. Kryzys nie wybiera

1 comment
  1. Fajnie. Ja od dawna marzę o zdziczałych kozach zamiast kosiarek w Warszawie, ale jest to mało realne, ponieważ kozy szybko się mnożą, więc ciężko je opanować, nie patyczkują się jak ktoś je zaczepia (od razu rogami i do widzenia), oraz są bardzo inteligentne, więc szybko przejęłyby władzę nad miastem.

Leave a Reply