Mam tylko nadzieję, że nie mówią o Odrze… (edit: Nie mówią. Dosłownie)

4 comments
  1. Cóż. Ale kiedy trzeba było poinformować ludzi o tym, że odbywają się wybory lub że zmienia się standard nadawania telewizji naziemnej, to alerty RCB leciały z taką szybkością, że się przekaźniki grzały.

    Ba, ja nawet dostałem informacje o tym, że powiaty myślenicki czy wadowicki są w czerwonej strefie. Z żadnym z nich nie mam nic wspólnego.

    Ale katastrofa ekologiczna dotycząca kilku województw? Nie, po co komu ostrzeżenie…

  2. To jest dramat! Zohydzić ludziom przydatne narzędzie jakim są alerty o katastrofach. Kiedy nie ma potrzeby spamują w opór – kiedy jest coś na rzeczy (ciszaaaa – problemu nie ma). Brak na to odpowiednich słów !

  3. Po co komu takie RCB, skoro zalewa nas niepotrzebnymi informacjami,a w chwili poważnego zagrożenia milczy, bo PiS każe?

  4. W końcu się obudzili, bo półtorej godziny temu dostałem od RCB SMSa o treści: “Uwaga! Zanieczyszczona woda w Odrze. Nie kap sie w Odrze i nie uzywaj wody z rzeki. Sledz komunikaty Sanepidu”. Bardzo się pospieszyli, Odra przepływa parę kilometrów od mojej rodzinnej miejscowości i od paru dni wszyscy w okolicy wiedzą o sytuacji.

Leave a Reply