Powołania do kapłaństwa. Spada liczba chętnych do seminarium

13 comments
  1. >Dodatkowo wydłuży się także okres formacji seminaryjnej. Będzie on trwał siedem, a nie jak dotychczas sześć lat.

    patrzcie, walczą o każdy rok, żeby im nie zamknąć tego cyrku. Będą trzymać jednego studenta 7 lat

  2. >Coraz więcej jest kandydatów, którzy wcześniej pracowali lub studiowali.

    trudne to życie, zarabiać trzeba, coś umieć, pośpiewałbym piosenki

  3. Na religii pop uczył nas, że jedną z metod działania sekt jest odcięcie człowieka od rodziny, dawnych znajomych itp.

    Teraz czytam o seminariach i okazuje się, że na dzień dobry stare dziady w koronkowych sukienkach i równie koronkowych majtkach zabierają młodym ludziom ich telefon, laptop i inne niezbędne do życia w XXI wieku przedmioty – a to wszystko w imię żydowskiej mitologii z epoki brązu i figurki zwłok przybitych do kija.

    A potem zaskoczenie, że poza mega-zaburzonymi psychiatrycznie jednostkami nikt się tam nie pcha.

    Chrześcijaństwo uważam za zło porównywalne z bolszewizmem ale przynajmniej prawosławne popy mogą mieć żony, knur może strzelić gola maciorze a potem normalnie odchować młode.

  4. Wniosek? Bóg już nie potrzebuje takich księży i nie „szepta” im do ucha, że ich potrzebuje. Po prostu odpuścił. Skapnął się, że więcej szkody niż pożytku a dodatkowo nikt nie będzie krzywdził małych dzieci. Alleluja

  5. W zeszłym roku w jakimś seminarium nie otworzyli nowe roku wgl bo nie było żadnych chętnych. Zero.

    W końcu ta zaraza zaczyna wymierać.

  6. Podejrzewam, że prawdziwych powołań (rozumiem to jako świadoma decyzja zostania kapłanem aby głosić swoje przekonania i poświęcić swoje życie i rozwój pewnym ideom) jest tyle samo co było zawsze i tu się nic nie zmieniło.

    Zmieniło się natomiast to, że ksiądz nie ma już takiego prestiżu jak kiedyś. Zawód ten nie jest raczej podziwany przez obecnych nastolatków. Dawniej (jeszcze po 2 wś niekiedy) ksiądz był jedyną osobą umiejącą czytać i pisać na wsi, albo był jedyną osobą posiadającą samochód – był trochę jak obecni raperzy obwieszony złotem a do tego wykształcony.

    Ludzie którzy chcą być księdzem aby się w taki sposób realizować dalej do seminariów przychodzą – bo ktoś tam jednak się uczy. Spadek ludzi w semianariach to moim zdaniem głównie spadek ludzi liczących na łatwy zawód gdzie dużo się zarabia i jest się szanowym. Jest to tak naprawdę na plus dla KK ale jak zawsze liczy się ilość a nie jakość.

    Nie jest to główna przyczyna lecz jedna z wielu. Na pewno afery związane z duchownymi nie sprzyjają poszerzaniu armii magów.

Leave a Reply