Gdybym musiała wybierać to psia bo psy nie wejdą na stół po tym jak sobie grzebały łapami w kuwecie.
Ale ostatecznie w obu brzydziłabym się stołować. Co najwyżej przyszłabym poleżeć ze zwierzakami.
Mnie osobiście ani kocia ani psia nie odrzuca ze względów higienicznych, ale uważam ze takie kawiarnie to jest męczenie zwierząt, każde zwierze potrzebuje spokoju i odpoczynku a w takiej kawiarni wiecznie ktoś przychodzi chce pogłaskać, głośno, a jeszcze jak się trafią dzieci to już w ogole zwierzaki maja przejebane
W Krakowie otworzyli króliczą 😀
Kocie z kilku powodów: – komfort zwierzaka – koty jeśli poczują się niekomfortowo będą w stanie znaleźć sobie kryjówkę, w której nie dosięgną ich natarczywe ręce odwiedzających (na przykład budka zawieszona gdzieś pod sufitem, do której koty wchodzą przez mostki na ścianach). Przez to zwierzę nie jest narażone na aż tak duży stres i może odpocząć, psy są z natury nie tak zgrabne, więc trudniej byłoby im znaleźć miejsce do odsapnięcia
– odmienne nastawienie do kotów i psów – koty są ogólnie kojarzone z samotnictwem, a psy uważa się za socjalne zwierzęta, towarzyszy ludzi, więc boję się, że w psich kawiarniach psy mogłyby być nadmiernie męczone przez odwiedzających chcących od psiaków uwagi gdzie w kocich kawiarniach koty są zostawione samopas, a klienci jedynie je obserwują, opcjonalnie mogą się z nimi pobawić jeśli zwierzę tego chce
– bezpieczeństwo – jak wspomniałem kilka podpunktów wyżej, koty w stresowej sytuacji mogą się schować i to prawdopodobnie będzie ich pierwsza reakcja przy napotkaniu klienta, który ich męczy, psy nie mają takiej możliwości, więc ich naturalną reakcją może być ugryzienie natręta (wiem, że klienci wchodzą do tego typu lokali na własne ryzyko i powinni przestrzegać surowych zasad, ale i tak pewnie pojawiłyby się nagłośnione sprawy typu “wŚcIeKłY pIeS z kAwIaRnI uGrYzŁ bIeDnĄ iNfLuEnCeRkĘ – pEtYcJa, żEbY gO uŚpIĆ”)
Oczywiście to tylko moje zdanie, sam odwiedziłem kilka razy kocią kawiarenkę, o psich nie słyszałem, więc jeśli napisałem coś nie tak będzie mi bardzo miło jeśli osoba bardziej doinformowana mnie poprawi
Ja tam jestem kociarzem, więc wolę kocie.
W moim mieście jest jedna, ale przestałem tam chodzić, bo zaczęli tam przyłazić rodzice z rozpuszczonymi dzieciakami, które biegały, wrzeszczały i wpierdalały się w przestrzeń osobistą, a każda próba zwrócenia uwagi kończyła się kurwa wojną. Obsługa też nie była w fajnej sytuacji, bo przecież potrzebują klientów, a rozpętanie wojny z madeczkami mogłoby ich kosztować słono.
Myślę, że psia, ale to nie ze względu na mnie, tylko zwierzęta. Kot to nie jest zwierzę stadne, potrzebuje spokoju, czasem wręcz możliwości izolacji. Zamykanie go z tak dużą ilością ludzi to zależnie od przysposobienia zwierzęcia, nawet może podchodzić pod męczenie. Co innego pies – tutaj przytłaczająca większość czuje się dobrze w towarzystwie ludzi i stresem jest dla nich zostawać samemu. Więc jak właściciel takiej kawiarni ma kilka psów i ma do wyboru zostawić je same w domu na cały dzień, albo zabrać do roboty to dużo zdrowsza psychicznie dla psa jest opcja nr 2. Chociaż dla porządku bym proponował nie wpuszczać małych dzieci, bo takie lubią męczyć psy, bo jeszcze nie rozumieją, że to jest żywe stworzenie i też czuje.
¿por qué no los dos?
Tylko te które biorą zwierzątka ze schronisk i umożliwiają ich dalszą adopcję
8 comments
Gdybym musiała wybierać to psia bo psy nie wejdą na stół po tym jak sobie grzebały łapami w kuwecie.
Ale ostatecznie w obu brzydziłabym się stołować. Co najwyżej przyszłabym poleżeć ze zwierzakami.
Mnie osobiście ani kocia ani psia nie odrzuca ze względów higienicznych, ale uważam ze takie kawiarnie to jest męczenie zwierząt, każde zwierze potrzebuje spokoju i odpoczynku a w takiej kawiarni wiecznie ktoś przychodzi chce pogłaskać, głośno, a jeszcze jak się trafią dzieci to już w ogole zwierzaki maja przejebane
W Krakowie otworzyli króliczą 😀
Kocie z kilku powodów: – komfort zwierzaka – koty jeśli poczują się niekomfortowo będą w stanie znaleźć sobie kryjówkę, w której nie dosięgną ich natarczywe ręce odwiedzających (na przykład budka zawieszona gdzieś pod sufitem, do której koty wchodzą przez mostki na ścianach). Przez to zwierzę nie jest narażone na aż tak duży stres i może odpocząć, psy są z natury nie tak zgrabne, więc trudniej byłoby im znaleźć miejsce do odsapnięcia
– odmienne nastawienie do kotów i psów – koty są ogólnie kojarzone z samotnictwem, a psy uważa się za socjalne zwierzęta, towarzyszy ludzi, więc boję się, że w psich kawiarniach psy mogłyby być nadmiernie męczone przez odwiedzających chcących od psiaków uwagi gdzie w kocich kawiarniach koty są zostawione samopas, a klienci jedynie je obserwują, opcjonalnie mogą się z nimi pobawić jeśli zwierzę tego chce
– bezpieczeństwo – jak wspomniałem kilka podpunktów wyżej, koty w stresowej sytuacji mogą się schować i to prawdopodobnie będzie ich pierwsza reakcja przy napotkaniu klienta, który ich męczy, psy nie mają takiej możliwości, więc ich naturalną reakcją może być ugryzienie natręta (wiem, że klienci wchodzą do tego typu lokali na własne ryzyko i powinni przestrzegać surowych zasad, ale i tak pewnie pojawiłyby się nagłośnione sprawy typu “wŚcIeKłY pIeS z kAwIaRnI uGrYzŁ bIeDnĄ iNfLuEnCeRkĘ – pEtYcJa, żEbY gO uŚpIĆ”)
Oczywiście to tylko moje zdanie, sam odwiedziłem kilka razy kocią kawiarenkę, o psich nie słyszałem, więc jeśli napisałem coś nie tak będzie mi bardzo miło jeśli osoba bardziej doinformowana mnie poprawi
Ja tam jestem kociarzem, więc wolę kocie.
W moim mieście jest jedna, ale przestałem tam chodzić, bo zaczęli tam przyłazić rodzice z rozpuszczonymi dzieciakami, które biegały, wrzeszczały i wpierdalały się w przestrzeń osobistą, a każda próba zwrócenia uwagi kończyła się kurwa wojną. Obsługa też nie była w fajnej sytuacji, bo przecież potrzebują klientów, a rozpętanie wojny z madeczkami mogłoby ich kosztować słono.
Myślę, że psia, ale to nie ze względu na mnie, tylko zwierzęta. Kot to nie jest zwierzę stadne, potrzebuje spokoju, czasem wręcz możliwości izolacji. Zamykanie go z tak dużą ilością ludzi to zależnie od przysposobienia zwierzęcia, nawet może podchodzić pod męczenie. Co innego pies – tutaj przytłaczająca większość czuje się dobrze w towarzystwie ludzi i stresem jest dla nich zostawać samemu. Więc jak właściciel takiej kawiarni ma kilka psów i ma do wyboru zostawić je same w domu na cały dzień, albo zabrać do roboty to dużo zdrowsza psychicznie dla psa jest opcja nr 2. Chociaż dla porządku bym proponował nie wpuszczać małych dzieci, bo takie lubią męczyć psy, bo jeszcze nie rozumieją, że to jest żywe stworzenie i też czuje.
¿por qué no los dos?
Tylko te które biorą zwierzątka ze schronisk i umożliwiają ich dalszą adopcję