Geocentryzm, heliocentryzm, egocentryzm. Ten ostatni nieskończenie wiele razy odkryła nieskończenie wielka liczba geniuszy.
☕
Dodam tylko nieśmiało, że Robert Karaś ma rocznego syna
Misery olympics
No nie, trzeba opisywać takie małe ironmanki czy ironmanków i ich przygody,
Niby jak ma to ktoś inny opisać ? 😉
Tylko czemu to do madki polki trafia to nie kumam.
Mentalne białe kozaczki
Mam wrażenie, że nawet jak ktoś odkryje lek na raka, to i tak znajdzie się madka, co stwierdzi, że to nic, bo ona wymyśliła jak bez wizyty w szpitalu wydobyć dziecku z nosa ziarno grochu. Naturalnie będzie za to oczekiwać oklasków i co najmniej nagrody Nobla.
Ja wiem że nie każde dziecko jest super, ale wbrew pozorom, większość da się tak przygotować żeby w wieku 6-7 miesięcy już przesypiały całą noc. Mój nygus ma 7 miesięcy, i jak go kładę po 19, tak do 6 rano śpi, a czasem i do 7. Takie użalanie się że matka nie śpi (akurat jestem ojcem, ale matka śpi ze mną – jego matka, nie moja) bierze się jednak trochę z tego że zamiast szukać rozwiązania działającego dla dziecka, matka usrywa się że będzie po jej myśli, i nie przyjmuje do wiadomości że dziecko ma totalnie w dupie jakiekolwiek plany, bo nie rozumie nawet co to czas
Matki które kilka lat nie śpią? Ciekawy przypadek.
EDIT: Może żeby było jasne, to był uszczypliwy komentarz w związku z tym, co zostało napisane. “Polak nie śpi 35 godzin”, po czym ktoś pisze o kilku latach bez snu. To jasne, że w przypadku “Polaka” nie było to 35 godzin kiedy często musiał wstawać, i jasne, że kilka lat bez snu matek nie znaczy, że w ogóle nie śpią.
Ciężko już określić, kiedy na tym subie można sobie pożartować, a kiedy nie. Te kilka wooosh’ów pode mną mi to pokazuje.
Społeczeństwo moment.
bylo brac w rzyć.
Zrobiłem w życiu trochę ultramaratonów. To co ta pani wypisuje jest absurdalne na tylu poziomach, że na dłuższą chwilę mnie zatkało.
Próba opisania, jak pracuje organizm podczas takiego testu, jest absolutnie niemożliwe. Język jest zbyt niedoskonały w przekazywaniu emocji. To jak tortura którą się zadaje i którą się otrzymuje jednocześnie. Sekunda po sekundzie. Ruch po ruchu. Sekunda po sekundzie. Ruch po ruchu. Trans i ból całą objętością ciała.
To umysł, który działa w sposób, którego większość ludzi nie pozna. Z jednej strony twardo i logicznie, bo musisz trzymać ciało, dystans, ból, zmęczenie i czas w ryzach. Z drugiej emocjonalnie: wachnięcia nastroju w skrajnym zmęczeniu potrafią być naprawdę silne. Z trzeciej abstrakcyjnie, gdy mózg zawiesza się na jakiejś myśli, zdaniu, odpływa. Odpływa. Odpływa. Odpływa.
Ale przede wszystkim to jest styl życia, a nie tylko zawody w świetle fleszy. Trening, który robisz niezależnie od nastroju czy pogody. I na którym spędzasz absolutnie nieprawdopodobną ilość czasu.
Nie mam dzieci, ale wiem, co to znaczy wypalenie, przemęczenie, chroniczne niewyspanie czy rozdrażnienie hałasem i rozdartą uwagą. Tego się zupełnie nie da porównać. Nie dlatego, że jedno ma gorzej od drugiego. Tego się po prostu nie porówna. To jak próba dowodzenia wyższości cyfry nad literą. Abstrakcyjne i bez sensu. Świadczy tylko o kompletnym, głębokim niezrozumieniu tematu.
Kto jej kazał robić dzieci?
Kto jej kazał nie spać lol.
Wychowanie w 2022 jest trudne bo oboje rodziców musi pracować i nie mieszka isę już z całą rodziną i dziadkami jak 50 lat temu… więc dziadkom trudno się opiekować dziećmi kiedy rodzice pracują
Kurwa kiedyś myślałem że chce dziecko ale im więcej czytam o braku snu i czasu na cokolwiek to się zastanawiam czy nadal chce to dziecko. Ale co tam, najgorsze jest pierwsze 18 lat, a później już z górki!
Za każdym razem, gdy czytam coś takiego dochodzę do wniosku, że niektórzy nigdy nie powinni mieć dzieci, bo one im przeszkadzają…
Dlaczego w ogóle dajecie się wkręcić w rozkminę co jest cięższe? Gdzie zawody Ironman, a gdzie wychowywanie dzieci. To jak porównanie cebuli do arbuza, widzi ktoś związek? Innym jest wysiłkiem praca siłowa, innym praca przy dzieciach. Nikt nie ujmuje matkom ich poświęcenia i wysiłku, ale dajcie spokój..
Ale cringe ten post, matki są wciąż dyskryminowane.
Jak nie chce zapierdalać to po co bombelka robiła?
Ale od tej wypowiedzi bije nienawiść do siebie i swojej własnej sytuacji życiowej, ał.
Jednakowoż rzec by trzeba, zagrożona w Polsce, jest i matka i ryba
What can I say exept nie zesraj się?
Ale się wkurwiłem… Post jest o sportowcu Robercie, a w komentarzu jakaś baba zaczyna temat macierzyństwa, a na zdjęciu jest ona z dzieckiem. No kurwa, klauniara..
To ja będąc po poważniejszej kontuzji powinienem napierdalać, że hoho – on zdrowy to przepłynie, przeroweruje i przebiegnie, ale są tacy co nie są zdrowi i też temu podołają i wtedy to już jest co innego, a nie takie te ‘kozaczki’. Jakby…
Ta mentalność – “Bo matki”, “Bo Niemcy”, “Bo geje”, “Bo kolesie z obrzezanymi fajfusami”, “Bo dziewczyny co nie golą paszek”, “Bo ciemnoskórzy”. Najgorsze jest to, że temat może być zupełnie inny, a przyjdzie taka osoba, pierdolnie “Bo XYZ” i pozamiatane.
Get a life…
Jestem górskim ultramaratończykiem. Biegałem trasy górskie od 80km do 150km, na nogach non stop nawet po 28h. Trenowałem dużo, w lesie i na asfalcie. W weekendzik zrobić wybieganko 2x 25km to było nic.
Niedawno urodziła mi się córeczka. I powiem wam tak… to jest dopiero ultra!!! Totalny brak snu, skoki rozwojowe, noszenie na rękach, usypianie… to jest totalne upodlenie. Kocham moją córkę ale szczerze Wam piszę że górskie 150km jest niczym w porównaniu do opieki nad niemowlakiem. Mała ma teraz 3msce. Nie jestem człowiekiem – jestem gruzem. Nie mam siły i czasu na treningi. Moja narzeczona która wygrywała górskie biegi jest totalnie dojechana. I to co napisała ta mateczka to 100% prawdy!
W sumie, to kobita ma troche racje…
Zielony bylem, az sie przekonalem co to znaczy. Respekt przed kazda kobieta teraz mam!
Bycie matka jak i ojcem to nic prostego, moich rodziców uważam za kozaków no ale bez jaj nie każdy rodzic to kozak, nie każda matka to kozak, nie każdy ojciec to kozak. A że pani z posta nie była przygotowana to już jej problem, Pani przenetuje podejście typowej Madki “ja” “moje dziecko” najważniejsze patrzcie na mnie, zejdźcie z drogi… Chłop zapierdalał w opór czasu żeby się przygotować teraz są tego efekty więc normalne że ludzie będą pisali “o jaki kozak”.
Panu biegaczo-rowerzyscie-plywakowi życzę wygranej! Madce życzę snu (widać jest jej bardzo potrzebny bo nie ma na nic czasu – dobrze ze ma czas na Facebooka).
Nic mnie tak nie bawi, jak madki, które uważają, że jak już sobie zrobiły kaszojada, to są superwoman xD
28 comments
„nikt nie pisze jakie to kozaczki”
Właśnie ta pani napisała, to nie ma tak, że nikt
Doskonale widać, że nigdy nie chciała dziecka
Geocentryzm, heliocentryzm, egocentryzm. Ten ostatni nieskończenie wiele razy odkryła nieskończenie wielka liczba geniuszy.
☕
Dodam tylko nieśmiało, że Robert Karaś ma rocznego syna
Misery olympics
No nie, trzeba opisywać takie małe ironmanki czy ironmanków i ich przygody,
Niby jak ma to ktoś inny opisać ? 😉
Tylko czemu to do madki polki trafia to nie kumam.
Mentalne białe kozaczki
Mam wrażenie, że nawet jak ktoś odkryje lek na raka, to i tak znajdzie się madka, co stwierdzi, że to nic, bo ona wymyśliła jak bez wizyty w szpitalu wydobyć dziecku z nosa ziarno grochu. Naturalnie będzie za to oczekiwać oklasków i co najmniej nagrody Nobla.
Ja wiem że nie każde dziecko jest super, ale wbrew pozorom, większość da się tak przygotować żeby w wieku 6-7 miesięcy już przesypiały całą noc. Mój nygus ma 7 miesięcy, i jak go kładę po 19, tak do 6 rano śpi, a czasem i do 7. Takie użalanie się że matka nie śpi (akurat jestem ojcem, ale matka śpi ze mną – jego matka, nie moja) bierze się jednak trochę z tego że zamiast szukać rozwiązania działającego dla dziecka, matka usrywa się że będzie po jej myśli, i nie przyjmuje do wiadomości że dziecko ma totalnie w dupie jakiekolwiek plany, bo nie rozumie nawet co to czas
Matki które kilka lat nie śpią? Ciekawy przypadek.
EDIT: Może żeby było jasne, to był uszczypliwy komentarz w związku z tym, co zostało napisane. “Polak nie śpi 35 godzin”, po czym ktoś pisze o kilku latach bez snu. To jasne, że w przypadku “Polaka” nie było to 35 godzin kiedy często musiał wstawać, i jasne, że kilka lat bez snu matek nie znaczy, że w ogóle nie śpią.
Ciężko już określić, kiedy na tym subie można sobie pożartować, a kiedy nie. Te kilka wooosh’ów pode mną mi to pokazuje.
Społeczeństwo moment.
bylo brac w rzyć.
Zrobiłem w życiu trochę ultramaratonów. To co ta pani wypisuje jest absurdalne na tylu poziomach, że na dłuższą chwilę mnie zatkało.
Próba opisania, jak pracuje organizm podczas takiego testu, jest absolutnie niemożliwe. Język jest zbyt niedoskonały w przekazywaniu emocji. To jak tortura którą się zadaje i którą się otrzymuje jednocześnie. Sekunda po sekundzie. Ruch po ruchu. Sekunda po sekundzie. Ruch po ruchu. Trans i ból całą objętością ciała.
To umysł, który działa w sposób, którego większość ludzi nie pozna. Z jednej strony twardo i logicznie, bo musisz trzymać ciało, dystans, ból, zmęczenie i czas w ryzach. Z drugiej emocjonalnie: wachnięcia nastroju w skrajnym zmęczeniu potrafią być naprawdę silne. Z trzeciej abstrakcyjnie, gdy mózg zawiesza się na jakiejś myśli, zdaniu, odpływa. Odpływa. Odpływa. Odpływa.
Ale przede wszystkim to jest styl życia, a nie tylko zawody w świetle fleszy. Trening, który robisz niezależnie od nastroju czy pogody. I na którym spędzasz absolutnie nieprawdopodobną ilość czasu.
Nie mam dzieci, ale wiem, co to znaczy wypalenie, przemęczenie, chroniczne niewyspanie czy rozdrażnienie hałasem i rozdartą uwagą. Tego się zupełnie nie da porównać. Nie dlatego, że jedno ma gorzej od drugiego. Tego się po prostu nie porówna. To jak próba dowodzenia wyższości cyfry nad literą. Abstrakcyjne i bez sensu. Świadczy tylko o kompletnym, głębokim niezrozumieniu tematu.
Kto jej kazał robić dzieci?
Kto jej kazał nie spać lol.
Wychowanie w 2022 jest trudne bo oboje rodziców musi pracować i nie mieszka isę już z całą rodziną i dziadkami jak 50 lat temu… więc dziadkom trudno się opiekować dziećmi kiedy rodzice pracują
Kurwa kiedyś myślałem że chce dziecko ale im więcej czytam o braku snu i czasu na cokolwiek to się zastanawiam czy nadal chce to dziecko. Ale co tam, najgorsze jest pierwsze 18 lat, a później już z górki!
Za każdym razem, gdy czytam coś takiego dochodzę do wniosku, że niektórzy nigdy nie powinni mieć dzieci, bo one im przeszkadzają…
Dlaczego w ogóle dajecie się wkręcić w rozkminę co jest cięższe? Gdzie zawody Ironman, a gdzie wychowywanie dzieci. To jak porównanie cebuli do arbuza, widzi ktoś związek? Innym jest wysiłkiem praca siłowa, innym praca przy dzieciach. Nikt nie ujmuje matkom ich poświęcenia i wysiłku, ale dajcie spokój..
Ale cringe ten post, matki są wciąż dyskryminowane.
Jak nie chce zapierdalać to po co bombelka robiła?
Ale od tej wypowiedzi bije nienawiść do siebie i swojej własnej sytuacji życiowej, ał.
Jednakowoż rzec by trzeba, zagrożona w Polsce, jest i matka i ryba
What can I say exept nie zesraj się?
Ale się wkurwiłem… Post jest o sportowcu Robercie, a w komentarzu jakaś baba zaczyna temat macierzyństwa, a na zdjęciu jest ona z dzieckiem. No kurwa, klauniara..
To ja będąc po poważniejszej kontuzji powinienem napierdalać, że hoho – on zdrowy to przepłynie, przeroweruje i przebiegnie, ale są tacy co nie są zdrowi i też temu podołają i wtedy to już jest co innego, a nie takie te ‘kozaczki’. Jakby…
Ta mentalność – “Bo matki”, “Bo Niemcy”, “Bo geje”, “Bo kolesie z obrzezanymi fajfusami”, “Bo dziewczyny co nie golą paszek”, “Bo ciemnoskórzy”. Najgorsze jest to, że temat może być zupełnie inny, a przyjdzie taka osoba, pierdolnie “Bo XYZ” i pozamiatane.
Get a life…
Jestem górskim ultramaratończykiem. Biegałem trasy górskie od 80km do 150km, na nogach non stop nawet po 28h. Trenowałem dużo, w lesie i na asfalcie. W weekendzik zrobić wybieganko 2x 25km to było nic.
Niedawno urodziła mi się córeczka. I powiem wam tak… to jest dopiero ultra!!! Totalny brak snu, skoki rozwojowe, noszenie na rękach, usypianie… to jest totalne upodlenie. Kocham moją córkę ale szczerze Wam piszę że górskie 150km jest niczym w porównaniu do opieki nad niemowlakiem. Mała ma teraz 3msce. Nie jestem człowiekiem – jestem gruzem. Nie mam siły i czasu na treningi. Moja narzeczona która wygrywała górskie biegi jest totalnie dojechana. I to co napisała ta mateczka to 100% prawdy!
W sumie, to kobita ma troche racje…
Zielony bylem, az sie przekonalem co to znaczy. Respekt przed kazda kobieta teraz mam!
Bycie matka jak i ojcem to nic prostego, moich rodziców uważam za kozaków no ale bez jaj nie każdy rodzic to kozak, nie każda matka to kozak, nie każdy ojciec to kozak. A że pani z posta nie była przygotowana to już jej problem, Pani przenetuje podejście typowej Madki “ja” “moje dziecko” najważniejsze patrzcie na mnie, zejdźcie z drogi… Chłop zapierdalał w opór czasu żeby się przygotować teraz są tego efekty więc normalne że ludzie będą pisali “o jaki kozak”.
Panu biegaczo-rowerzyscie-plywakowi życzę wygranej! Madce życzę snu (widać jest jej bardzo potrzebny bo nie ma na nic czasu – dobrze ze ma czas na Facebooka).
Nic mnie tak nie bawi, jak madki, które uważają, że jak już sobie zrobiły kaszojada, to są superwoman xD