z cyklu MaDka, Skradzione z grupy FB.

4 comments
  1. >Dopiero od niedawna zabrali jej benefity za moją namową.

    Jak można zabrać “benefity” za czyjąś namową? Przecież to są procedury urzędowe, Urzędnika nie namawia się “Eeeeej no weź, mordo, weź jej zabierz, no pliiiiisssss”.

    Takiej opiywanej tu istoty nawet “madką” bym nie nazwał, bo “madka” to moim zdaniem głównie pejoratywne określenie na osobę zbytnio skoncentrowaną na swoich dzieciach, która własne niespełnione marzenia, ambicje i frustracje ładuje w 100% w akt macierzyństwo uważając własnego “bombelka” za obiektywnie najważniejszą sprawę na świecie.

    To tutaj, to niestety jest popularna patologia i takich historii niestety są duże ilości. Tak mi się przypomina ta głośna historia Szymona z Będzina z 2010 roku, gdzie matka, niezależnie od tego, że przyczyniła się do zakatowania dwulatka, to wcześniej po prostu z dnia na dzień porzuciła kilkoro swoich dzieci z poprzedniego związku i się wyprowadziła, bo jej się po prostu znudziły. Sprawa głośna tylko dlatego, że zakończyła się wyjątkowo tragicznie, ale ile takich historii dzieje się co dzień…

  2. Jak ktoś myśli, że to mogło się nie wydarzyć czyli rodzice kobiety wcale nie kryli jej dupy przed urzędami to przypominam, że żyjemy w Polsce w roku 2022, fundacja Kornice stawia propagandę co kawałek a PiS ma > 35% w sondażach.

Leave a Reply