
Ochroniarze mają za nic ludzi i prawo. Państwowy parasol rozzuchwala. Stali długo z włączonym silnikiem, potem nawet na przejściu. Upomnieni przeze mnie, tłumaczyli się, że są W KONWOJU i nie mogą inaczej. Zaraz potem koleś z soczkiem i ciastkami z Biedronki przyleciał i pojechali. W *upie nas mają
Ochroniarze mają za nic ludzi i prawo. Państwowy parasol rozzuchwala. Stali długo z włączonym silnikiem, potem nawet na przejściu. Upomnieni przeze mnie, tłumaczyli się, że są W KONWOJU i nie mogą inaczej. Zaraz potem koleś z soczkiem i ciastkami z Biedronki przyleciał i pojechali. W *upie nas mają from Polska
13 comments
Polecam kanał [Audyt Obywatelski](https://www.youtube.com/c/audytobywatelski), który pokazuje jak bezczelnie ochroniarze potrafią się zachowywać.
EDIT: Zły link był, poprawiony!
Często spotykam się z tym że konwojęci stoją z włączonym silnikiem. Może taka procedura?
Maja rację, nie wolno im wyłączyć zapłonu, głównie z powodu bezpieczeństwa. Trochę się czepiasz, to też są ludzie i tez jedzą i piją. Pracują według określonego harmonogramu i zazwyczaj jednej trasie której nie mogą zmienić. Jak wpadną w korki to “przepalają” czas na zjedzenie kanapki.
Pewny jesteś że nie transportował gotówki czy tylko udajesz mądrego?
https://www.warszawa-pragapoludnie.sr.gov.pl/userfiles/Zalacznik%20nr%202%20-%20Zakres%20obowiazkow%20prcownikow%20konwoju.pdf
> 4) od momentu podstawienia pojazdu pod obiekt, z którego podejmowane jest konwojowane
mienie, do chwili zakończenia konwoju – nie wyłączanie silnika i nie opuszczanie
pojazdu,
Parkowanie na przejściu bez chwili zastanowienia na uprzejmie donoszę .pl
Wiesz, to nie jest tak, że do pracy w ochronie idą najbystrzejsze jednostki w społeczeństwie.
Zwłaszcza w Orlenie 😀
A co nas obchodzi jakiś prywatny konwój? niech spadają
Nie ma to jak robić problemy ludziom z dupy. Dojebałeś się do nich tylko dlatego bo mieli Orlen na aucie, zgadłem?
[removed]
Ja rozumiem, że jak ktoś chujowo staje to jest to irytujące. Ale poziom dorobianych teorii w związku z tym zdarzeniem mnie przerasta.
Też nie gaszę silnika jak czekam z jakiegoś powodu w aucie przy tych temperaturach i to raczej normalne że nikt nie chce czekać w 50 stopniach.
[removed]
Ja zrobię rzecz niestandardową i troch obronię i z mojej perspektywy, wygląda że, no kurwa gość zgłodniał, chciał coś opierdolić na szybko i skoczył po buły do biedry. Zakładam że takie wozy muszą być uruchomione cały czas by w razie fakapu szybko spierdolić. No ja rozumiem, przepisy itp, ale z drugiej strony jak siedzą po X godzin w tym samochodzie to i kanapki by się rozpłynęły i chciałby coś człowiek opierdolić w miarę świeżego. Swoją drogą, jakbym był takim konwojentem i miał do czynienia z jakimś typkiem który do mnie dymi i mnie nagrywa jak na pace mogę mieć kilkaset tysięcy to bym też za chuja silnika nie wyłączył. To jest anomalia w procedurze i wchodzą wtedy w stan podwyższonej gotowości, zwłaszcza że jeden z ochroniarzy się oddalił