>Podobnie było sto lat temu, po wybuchu pierwszej wojny światowej, po tym, gdy jasne stało się już, że w krajach takich jak Włochy czy Niemcy rośnie popularność postaw faszystowskich, po tym, jak Stanami Zjednoczonymi wstrząsał Wielki Kryzys. Ekonomista Karl Polanyi pisał o roztrzaskaniu wiary w „automatyczny postęp”, a filozof John Dewey o „przebudzeniu ze snu” o nieprzerwanym postępie. Tak jak dzisiaj mówimy o kompromitacji ideologii neoliberalizmu, która obiecywała, że wystarczy uwolnić siły rynkowe i będzie dobrze, tak wtedy rozprawiano o kompromitacji leseferyzmu, podobnie skrajnej ideologii wolnorynkowej.
O matko, nie wiedzialem ze te tematy juz tak dlugo sa walkowane. Jak widac niewiele sie nauczylismy, a moze po prostu pieniadz dyktuje warunki i rzadzi dyskusja?
1 comment
>Podobnie było sto lat temu, po wybuchu pierwszej wojny światowej, po tym, gdy jasne stało się już, że w krajach takich jak Włochy czy Niemcy rośnie popularność postaw faszystowskich, po tym, jak Stanami Zjednoczonymi wstrząsał Wielki Kryzys. Ekonomista Karl Polanyi pisał o roztrzaskaniu wiary w „automatyczny postęp”, a filozof John Dewey o „przebudzeniu ze snu” o nieprzerwanym postępie. Tak jak dzisiaj mówimy o kompromitacji ideologii neoliberalizmu, która obiecywała, że wystarczy uwolnić siły rynkowe i będzie dobrze, tak wtedy rozprawiano o kompromitacji leseferyzmu, podobnie skrajnej ideologii wolnorynkowej.
O matko, nie wiedzialem ze te tematy juz tak dlugo sa walkowane. Jak widac niewiele sie nauczylismy, a moze po prostu pieniadz dyktuje warunki i rzadzi dyskusja?