>Szokująco wielu z nas wykorzysta pomyłkę kasjera.
Ja bym powiedział że szokująco wiele sklepów wykorzysta pomyłkę klienta lub “pomyłkę” sklepu.
Inna cena na półce a inna na kasie? Inna cena za zgrzewkę 6 butelek a inna za 6 butelek, a kasjer zamiast zeskanować kod ze zgrzewki wbija 6x kod z butelki.
“Promocja” która już nie obowiązuje, ale ktoś “zapomniał” ściągnąć kartkę…
Więc po tym jak mnie sklep oszukał wielokrotnie, to jakoś nie mam motywacji, żeby sprawdzać czy kasjer się nie pomylił na swoją niekorzyść
Nie rozumiem jak można nie oddać pieniędzy gdy ktoś nam wydał za dużo albo nie policzył któregoś z zakupionych produktów.
Natomiast jeżeli chodzi o ubezpieczycieli czy inne wielkie korporacje to trzeba brać ile się da. Ile razy już zdażyły mi się nieuznane reklamacje, albo przyznane kwoty z ubezpieczenia które były groteskowe . Rozbity przedni reflektor, połamany zderzak i zarysowany błotnik. Hmmm.. to będzie jakieś 113,77 PLN. Albo obuwie użytkowane w niewłaściwy sposób, źle dobrany rozmiar. Gdzie znajomemu w takich samych butach w tym samym miejscu zrobiła się dziura również po 2-3 tygodniach. Kto tu chce kogo oszukać.
2 comments
>Szokująco wielu z nas wykorzysta pomyłkę kasjera.
Ja bym powiedział że szokująco wiele sklepów wykorzysta pomyłkę klienta lub “pomyłkę” sklepu.
Inna cena na półce a inna na kasie? Inna cena za zgrzewkę 6 butelek a inna za 6 butelek, a kasjer zamiast zeskanować kod ze zgrzewki wbija 6x kod z butelki.
“Promocja” która już nie obowiązuje, ale ktoś “zapomniał” ściągnąć kartkę…
Więc po tym jak mnie sklep oszukał wielokrotnie, to jakoś nie mam motywacji, żeby sprawdzać czy kasjer się nie pomylił na swoją niekorzyść
Nie rozumiem jak można nie oddać pieniędzy gdy ktoś nam wydał za dużo albo nie policzył któregoś z zakupionych produktów.
Natomiast jeżeli chodzi o ubezpieczycieli czy inne wielkie korporacje to trzeba brać ile się da. Ile razy już zdażyły mi się nieuznane reklamacje, albo przyznane kwoty z ubezpieczenia które były groteskowe . Rozbity przedni reflektor, połamany zderzak i zarysowany błotnik. Hmmm.. to będzie jakieś 113,77 PLN. Albo obuwie użytkowane w niewłaściwy sposób, źle dobrany rozmiar. Gdzie znajomemu w takich samych butach w tym samym miejscu zrobiła się dziura również po 2-3 tygodniach. Kto tu chce kogo oszukać.