Ręce opadają. Jak pewny kościół radzi sobie z wiernymi, którzy nie płacą za świeczki.

26 comments
  1. To się niczym nie różni od skarbonek w szopkach bożonarodzeniowych, do których za dzieciaka wrzucałem złotówkę, bo aniołek kiwa głową. Tu jest natychmiastowa gratyfikacja w postaci zapalonej lampki.

  2. Nie no proste – nie masz hajsu, nikt się nie będzie za Ciebie modlił, bo skoro nie masz hajsu to nie zasługujesz na modlitwe, ani od Pana Boga ani Jezuska ani Jana Pawła.

    ^(/s)

  3. Niech biorą przykład z kasyn w Las Vegas. Tylko zamiast napisu “Jackpot” powinni zrobić wielki migający różnymi kolorami napis BŁOGOSŁAWIEŃSTWO!!!

  4. Niekoniecznie musi chodzić o “niepłacenie”. Otwarty ogień, nawet ze świeczuszki to nie zawsze jest dobry pomysł. Do tego świeczki dymią.

    No i sam pomysł nie jest typowo nasz więc o ile zasadniczo chętnie skorzystam z okazji dowalenia klechom to tutaj akurat muszę zachować odrobinę uczciwości 😉

  5. Nie chcę być chujem, ale skoro od mojego zarobku odprowadzany jest podatek, to od takiego czegoś też powinien…

  6. Czy długość świecenia zależy od sumy wrzuconej ?;D czy jak wrzuce 1 to zapali sie jedna a jak 5zl to 5 swieczek?;) pytam dla kolegi

  7. Mam obecnie 31 lat, a takie “świeczki” były już jak za dzieciaka chodziłem do koscioła, więc trochę z dupy ten post. To nic innego jak wrzucenie monety na tacę, tylko tu zapala się świeczka i dzieci mają frajdę. No wielkie rzeczy

  8. Nie rozumiem co się tu opowi nie podoba

    Jakby serio nie musisz przecież tego zapalać.

    A jak ktoś chce bo to dla niego ważne to niech sobie zapali

    Przyjebywanie sie do tego to jest poziom konserw co w życiu geja nie widzieli ale są przecieko bo ktoś się dobrze czuje

  9. Widziałem takie samo ustrojstwo w Czechach. Wygląda tandetnie, ale to nie wymysł jakiegoś januszoproboszcza z Polski B.

  10. Wg mnie to akurat całkiem fajny pomysł. Nikt nie zmusza. Co lepsze – po prostu skarbonka i nic się nie zapala, czy wrzucasz i masz światełko? 😉 Sądząc po wyglądzie tych lampek – wyglądają na neonówki (nomen-omen), a one pobierają bardzo mało prądu. Ale fajnie świecą. Zdecydowanie lepsze od świeczek, i chyba nawet tańsze w utrzymaniu. O ile KK to taki Evil Corp, to akurat ten pomysł im się udał i jest całkiem pozytywny.

  11. Coraz częściej skłaniam się ku myśli, że jeśli dorosły człowiek jest tak głupi, żeby wrzucać monetę żeby zapaliła się lampka, bo wydaje mu się że martwy starzec w śmiesznej czapce o nim pomyśli to w sumie wcale mi go nie szkoda. Wiem, brak mi tolerancji, ale założę się że z moich podatków dostali więcej hajsu niż z takiej śmiesznej skrzynki.

  12. ?
    Dosłownie w praktycznie każdym interesującym (czyli np. katedrze, lub historycznie ważnym) kościele jest coś takiego, i to na całym świecie

  13. Za gówniaka nudząc się na zimowej mszy zauważyłem, że mechanizm można oszukać za pomocą sosnowych igieł, których na podłodze było w brud. Jakież było moje rozczarowanie, kiedy nie mogłem zapalić ich wszystkich, bo zwyczajnie się resetowały…

Leave a Reply