Kto w ogóle wpada na takie pomysły: “Myślę, że onu jest bardzo miłu, przyjacielsku i urzekającu.”
Po prostu zmienić „kurwa” na „kurewo” i 99% przypadków użycia języka polskiego jest załatwionych.
Wydaje się, jednak że nie.
Jestem zwolennikiem użycia liczby mnogiej, ale jeśli osoby non-binarne będą sobie życzyły by w ten sposób się do nich zwracać to co mi do tego? Język zawsze był płynny. Jeśli będzie mógł poszanować większe grono osób, to nie widzę powodu by nie wprowadzać takiej prostej zmiany.
Wydaje się, że naukowcy przeceniają wpływ własnych biasów na żywą istotę języka.
Jedni będą tak mówić, inni nie i tylko czas pokaże, czy to się przyjmie, czy zostanie tylko historyczną ciekawostką z lat dwudziestych 21 wieku.
Jeśli się wywali te durne x i æ na których można połamać języki to tak. W innym wypadku nie widzę tego. Zrobić to tak jak wymyślił Dukaj z u na końcu i za jakiś czas wejdzie to do języka.
Ha! Panią Aleksandrę spotykam na spacerach z pieskiem i to bardzo sympatyczna osoba. Serdecznie pozdrawiamy Panią i Eklera 🐕
Czym/kim jest osoba niebinarna? Serio bo niby przeczytalem ale nie rozumiem.
Po co zmieniać coś co działa?
Jest płeć męska i żeńska – jeśli ktoś jest niebinarny to sobie może wybrać w jaki sposób ktoś ma się odnosić – po co tworzyć nowe zwroty, zmieniać cały język?
Mam poglądy lewicowe, osoby homoseksualne, niebinarne, czy nawet trans powinny być traktowane tak samo, mieć takie same prawa jak wszyscy ale uważam, że takie zmienianie języka jest idiotyczne.
Proponuję powrócić do tradycji i do każdego zwracać się per “towarzysz”
Przypomina mi się jaka gównoburza była w polskich socjal mediach, gdy ktoras linia lotnicza, nie pamiętam czy angielsko czy niemieckojęzyczna chciała wprowadzić neutralne płciowo zwroty grzecznościowe w komunikatach dla pasażerów.
“Jak to dobrze, że u nas nie ma takich idiotyzmów!!!” – grzmieli native speakerzy języka, w którym istnieje forma “proszę państwa”.
Co to za pieprzenie. Tego typu system jest po prostu niewydajny. Potrzebuję języka za pomocą którego będę w stanie odezwać się do danej osoby bez ryzyka że ją obrażę. Albo może mam zwracać się do wszystkich niebinarnie, a potem jeśli dana osoba chce być nazywana binarnie, ma mnie poprawić. To już łatwiej żeby osoby niebinarne mnie poprawiały, że chcą być nazywane niebinarnie. Nie mam nic do jakiś inności, ale gdy facet z makijażem mówi że jestem transfobem, bo odezwałem się do noego per on, to wybaczcie, ale to już według mnie zakrawa o szaleństwo.
Gdy czasem widzę w artykule w necie “byłxm, zobaczyłxm, kupiłxbym”, trochę się czuję jak boomerka
Jak % społeczeństwa jest niebinarny?
Czy mylę się sądząc, że zmiany w języku następują gdy znaczna część społeczeństwa zaczyna aktywnie korzystać z innej niż dotychczasowa forma?
Spotkałem jedną osobę niebinarną do tej pory. I miała to w dupie jakich zaimków użyłem – jechałem na pyrkon pociągiem.
14 comments
Kto w ogóle wpada na takie pomysły: “Myślę, że onu jest bardzo miłu, przyjacielsku i urzekającu.”
Po prostu zmienić „kurwa” na „kurewo” i 99% przypadków użycia języka polskiego jest załatwionych.
Wydaje się, jednak że nie.
Jestem zwolennikiem użycia liczby mnogiej, ale jeśli osoby non-binarne będą sobie życzyły by w ten sposób się do nich zwracać to co mi do tego? Język zawsze był płynny. Jeśli będzie mógł poszanować większe grono osób, to nie widzę powodu by nie wprowadzać takiej prostej zmiany.
Wydaje się, że naukowcy przeceniają wpływ własnych biasów na żywą istotę języka.
Jedni będą tak mówić, inni nie i tylko czas pokaże, czy to się przyjmie, czy zostanie tylko historyczną ciekawostką z lat dwudziestych 21 wieku.
Jeśli się wywali te durne x i æ na których można połamać języki to tak. W innym wypadku nie widzę tego. Zrobić to tak jak wymyślił Dukaj z u na końcu i za jakiś czas wejdzie to do języka.
Ha! Panią Aleksandrę spotykam na spacerach z pieskiem i to bardzo sympatyczna osoba. Serdecznie pozdrawiamy Panią i Eklera 🐕
Czym/kim jest osoba niebinarna? Serio bo niby przeczytalem ale nie rozumiem.
Po co zmieniać coś co działa?
Jest płeć męska i żeńska – jeśli ktoś jest niebinarny to sobie może wybrać w jaki sposób ktoś ma się odnosić – po co tworzyć nowe zwroty, zmieniać cały język?
Mam poglądy lewicowe, osoby homoseksualne, niebinarne, czy nawet trans powinny być traktowane tak samo, mieć takie same prawa jak wszyscy ale uważam, że takie zmienianie języka jest idiotyczne.
Proponuję powrócić do tradycji i do każdego zwracać się per “towarzysz”
Przypomina mi się jaka gównoburza była w polskich socjal mediach, gdy ktoras linia lotnicza, nie pamiętam czy angielsko czy niemieckojęzyczna chciała wprowadzić neutralne płciowo zwroty grzecznościowe w komunikatach dla pasażerów.
“Jak to dobrze, że u nas nie ma takich idiotyzmów!!!” – grzmieli native speakerzy języka, w którym istnieje forma “proszę państwa”.
Co to za pieprzenie. Tego typu system jest po prostu niewydajny. Potrzebuję języka za pomocą którego będę w stanie odezwać się do danej osoby bez ryzyka że ją obrażę. Albo może mam zwracać się do wszystkich niebinarnie, a potem jeśli dana osoba chce być nazywana binarnie, ma mnie poprawić. To już łatwiej żeby osoby niebinarne mnie poprawiały, że chcą być nazywane niebinarnie. Nie mam nic do jakiś inności, ale gdy facet z makijażem mówi że jestem transfobem, bo odezwałem się do noego per on, to wybaczcie, ale to już według mnie zakrawa o szaleństwo.
Gdy czasem widzę w artykule w necie “byłxm, zobaczyłxm, kupiłxbym”, trochę się czuję jak boomerka
Jak % społeczeństwa jest niebinarny?
Czy mylę się sądząc, że zmiany w języku następują gdy znaczna część społeczeństwa zaczyna aktywnie korzystać z innej niż dotychczasowa forma?
Spotkałem jedną osobę niebinarną do tej pory. I miała to w dupie jakich zaimków użyłem – jechałem na pyrkon pociągiem.