
Magdalena Ogórek marzyła o spotkaniu z Józefem Oleksym, w PRL I sekretarzem KW PZPR w Białej Podlaskiej i członkiem rządu Mieczysława Rakowskiego, później m.in. premierem, szefem MSWiA oraz marszałkiem Sejmu

Magdalena Ogórek marzyła o spotkaniu z Józefem Oleksym, w PRL I sekretarzem KW PZPR w Białej Podlaskiej i członkiem rządu Mieczysława Rakowskiego, później m.in. premierem, szefem MSWiA oraz marszałkiem Sejmu
4 comments
No i miała rację, bo dobrze na tym wyszła.
I stać na oxford summer school!
Patrząc jak tą swoją karierą pruje fale bez względu na to skąd akurat wieje wiatr, to czasami mam wrażenie, że spełniła wszystkie swoje marzenia spotykając się z tymi wszystkimi członkami.
Oportuniści. Wtedy gwiazdą był Brzytwa-Oleksy, teraz Krzywousty-Morawiecki. To nie musi być ostatnia taka zmiana.
Zjawisko dotyczy wielu. Giertych – główny kato-talib w czasach, gdy był ministrem, taki ówczesny Czarnek, który też wiele wtedy napsuł, równocześnie wówczas twarz stronnictwa radiomaryjnego bardziej niż dziś Ziobro; były takie żarty, że projektuje ustawę, by wpisywać do akt dzień poczęcia, a nie dzień urodzenia. To był Koń Roman wówczas. A dziś? Normalnie niczym główny prawnik Dona i jego ferajny, zajadły wobec tych, którzy mu ukradli program i elektorat. Dokładnie to to samo, co Ogórczyna – w sensie postawy.
Te półpiruety są z obu stron. Pozwalamy na to, bo jedni dziś wielbią Ogórczynę, bo teraz jest taka moherowa, fajna, prezia broni niczym ojczyzny. Drudzy podniecają się pohukiwaniami Romana z jednej z najbardziej jaskiniowo-endeckich rodzin. Bo teraz ładuje w kaczora.
Dla mnie takie osoby są do ewaporacji dla zasady. Nieważne, na jaką stronę i czemu przeszły. Ludzi takich nie warto pamiętać.
Bardzo dobry film, bardzo cenny materiał demaskujący. W necie nic nie ginie. Nawet takie skrajne przykłady, które dementują narrację typu: “ja się nie zmieniam, to świat wokół ewoluuje i zaczynam pasować do innego towarzystwa”. U wędrowców między partiami to nader częste. Kamiński, Sariusz-Wolski, Gowin. Normalnie panteon guano-polityki polskiej.