Ramen zawsze wydawał mi się kwintesencja potrawy się nie opłaca. Tzn. czas, skomplikowanie i ilość składników są niewspółmierne do tego jak to smakuje. Czyli takie danie, że mogę zamówić w knajpie, ale nie ma chuja, żebym się miał z tym jebać w domu.
W sumie dobrze, że takie dania istnieją, bo często mam coś takiego, że idę do knajpy, dostaje jedzenie i myślę “w sumie spoko, ale sam bym lepsze zrobił”.
Propsy, że Ci się chciało
jajko bez marynaty, 2/10 😉
Od tego ci dupsko nie urośnie, nie bój nic.
Dobra, ale jak robisz, że białko jest ścięte, a żółtko idealnie ciekłe? Czarna magia!
Co to jest to ciemne obok pieczarek i papryki?
Ramen jest przereklamowany
Cudowne. Smacznego! <3
Co powiesz na podzielenie się przepisem?
No OPie, z jajkiem odjebałeś na łatwiznę :/ rozczarowanko!
No i tip: szczypiorku nie wyjebywuj gdzieś tam w kąt. Posyp go na wierzch, po całej powierzchni jako świeży dodatek, od razu zupa będzie lepiej wyglądała. Razem z sezamem. No i do kroćset, upraż go! Ten to taki blady, jakby nie był prażony! No i nori też tak nie zamaczaj od razu, bo będzie takie rozpadające się, jak szybko go nie zjesz.
Od jedzenia?
Wygląda super, ale ciepłe rzodkiewki?… 🙁
Szczerze i uczciwie nigdy nie jadłem.
Jak do tego się zabrać? Nakładać wszystko po kawałku na łyżkę, czy może jest jakaś kolejność?
16 comments
I like big butts an’ I cannot lie
Ale jajco
Ramen zawsze wydawał mi się kwintesencja potrawy się nie opłaca. Tzn. czas, skomplikowanie i ilość składników są niewspółmierne do tego jak to smakuje. Czyli takie danie, że mogę zamówić w knajpie, ale nie ma chuja, żebym się miał z tym jebać w domu.
W sumie dobrze, że takie dania istnieją, bo często mam coś takiego, że idę do knajpy, dostaje jedzenie i myślę “w sumie spoko, ale sam bym lepsze zrobił”.
Propsy, że Ci się chciało
jajko bez marynaty, 2/10 😉
Od tego ci dupsko nie urośnie, nie bój nic.
Dobra, ale jak robisz, że białko jest ścięte, a żółtko idealnie ciekłe? Czarna magia!
Co to jest to ciemne obok pieczarek i papryki?
Ramen jest przereklamowany
Cudowne. Smacznego! <3
Co powiesz na podzielenie się przepisem?
No OPie, z jajkiem odjebałeś na łatwiznę :/ rozczarowanko!
No i tip: szczypiorku nie wyjebywuj gdzieś tam w kąt. Posyp go na wierzch, po całej powierzchni jako świeży dodatek, od razu zupa będzie lepiej wyglądała. Razem z sezamem. No i do kroćset, upraż go! Ten to taki blady, jakby nie był prażony! No i nori też tak nie zamaczaj od razu, bo będzie takie rozpadające się, jak szybko go nie zjesz.
Od jedzenia?
Wygląda super, ale ciepłe rzodkiewki?… 🙁
Szczerze i uczciwie nigdy nie jadłem.
Jak do tego się zabrać? Nakładać wszystko po kawałku na łyżkę, czy może jest jakaś kolejność?
ale jakto bez mienska ;( [prawilny ramenik](https://imgur.com/a/cV9Twho)
Zaraz puszcze pawia..