Większość dla opozycji bez PSLu brzmi jak najsmaczniejsze realne rozwiązanie imo.
Welp, niezłe te sondaże ostatnio. Ale proszę nie dać nadziei rok przed. Nie znoszę kolejnej porażki.
Warto dodać że to sondaż sprzed afery z Odrą (5-10 sierpnia)
Jak PiS znowu wygra to poważnie rozważę wyjazd za granicę i zmianę obywatelstwa. Bo nie lubię jak mnie władza robi od tyłu i zaczyna mi być wstyd że jestem Polakiem. Z pełnoprawnych członków Unii w 7 lat zeszliśmy na Europejczyków drugiego rzędu.
Wiadomo że PiS wygra za rok, ja sobie nie specjalnie robie nadzieje. Zmiana nastąpi ale dopiero gdy obecne pokolenie boomerow się zwinie albo gdy młodzi ludzie faktycznie zaczną głosować. Ja jednak nastawiam się na to że może za 10 lat coś drgnie i PiS zacznie odchodzić w niebyt
Hej, ale jest jakiś plus: nie byłoby Konfederosji w sejmie.
Osobiście uważam, że jakiś znaczący spadek nastąpi dopiero, gdy ludziom dosłownie zmarzną dupska, chociaż pewnie i braki opału/jego gównianą jakość partia rządząca będzie w stanie zwalić na Putina. Niestety, ale prawda jest taka, że naprawa postpisowskiego burdelu potrwa lata, a pierwsza partia, która odważy się na radykalne kroki, po prostu nie zostanie wybrana na kolejną kadencję – społeczeństwo nadal zbierać będzie owoce rządów PiSu. Niestety nie umiem być już optymistką.
7 comments
Tytuł pesymistyczny, wynik optymistyczny.
​
|Partia|%|% bez niezdec.|Mandaty|
|:-|:-|:-|:-|
|PiS|30|35,3|209|
|KO|26|30,6|159|
|Lewica|9|10,6|46|
|P2050|9|10,6|45|
|PSL|4|4,7|0|
|Klauni|4|4,7|0|
|Szmata|2|2,4|0|
|AgroUnia|1|1,2|0|
PiS bez większości mandatów, i to z [kalkulatorem zakładającym optymistyczny dla nich rozkład głosów w okręgach](https://drastus.github.io/sejm-calculator/?pis=30&ko=26&lewica=9&psl=4&konfederacja=4&pl2050=9)
Większość dla opozycji bez PSLu brzmi jak najsmaczniejsze realne rozwiązanie imo.
Welp, niezłe te sondaże ostatnio. Ale proszę nie dać nadziei rok przed. Nie znoszę kolejnej porażki.
Warto dodać że to sondaż sprzed afery z Odrą (5-10 sierpnia)
Jak PiS znowu wygra to poważnie rozważę wyjazd za granicę i zmianę obywatelstwa. Bo nie lubię jak mnie władza robi od tyłu i zaczyna mi być wstyd że jestem Polakiem. Z pełnoprawnych członków Unii w 7 lat zeszliśmy na Europejczyków drugiego rzędu.
Wiadomo że PiS wygra za rok, ja sobie nie specjalnie robie nadzieje. Zmiana nastąpi ale dopiero gdy obecne pokolenie boomerow się zwinie albo gdy młodzi ludzie faktycznie zaczną głosować. Ja jednak nastawiam się na to że może za 10 lat coś drgnie i PiS zacznie odchodzić w niebyt
Hej, ale jest jakiś plus: nie byłoby Konfederosji w sejmie.
Osobiście uważam, że jakiś znaczący spadek nastąpi dopiero, gdy ludziom dosłownie zmarzną dupska, chociaż pewnie i braki opału/jego gównianą jakość partia rządząca będzie w stanie zwalić na Putina. Niestety, ale prawda jest taka, że naprawa postpisowskiego burdelu potrwa lata, a pierwsza partia, która odważy się na radykalne kroki, po prostu nie zostanie wybrana na kolejną kadencję – społeczeństwo nadal zbierać będzie owoce rządów PiSu. Niestety nie umiem być już optymistką.