Komunistów można zamienić na kapitalistów, coś zrobić o prezesie, prawach do marki i wyjdzie to samo.
Do komunizmu mi daleko jakby co
Edit: przeczytałem to drugi raz i w sumie jakby to zamienić na kapitalistów to naprawdę by to miało więcej sensu xD
Widziałem to po ang, to opisuje ładnie kapitalizm. 😛
Ja swojemu synowi każę sprzątać za 10 złotych bo już mam 3 na jego miejsce.
Komunizm jest wtedy jak jest kapitalizm
Kiedyś była taka seria dowcipów która na dwóch krowach krócej i sensowniej tłumaczyła różnice między ustrojami.
>daj 30 zł małżonkowi za bycie współwłaścicielem domu
Kapitalizm
To jest uproszczony model systemu podatkowego. Pomija taką na przykład sytuację: Zapłać mu całe sto złotych, ale każ zapłacić 50 zł czesnego za pokój, 30 złotych za dzienne wyżywienie i pobieraj piątaka za każde wyjście do kibla.
Bo uproszczony model nie jest całkowicie błędny, tylko dalece niepełny. Korwiniści zawsze powtarzają, że wypłata powinna być bez podatku, niemniej tylko pytani mówią, że za szkołę trzeba będzie zapłacić – jeśli za kilka dzieci, to nawet więcej niż tego podatku w dzisiejszej wypłacie. I że gdy się człowiek nie ogarnie i pomoże rakowi, to na kurację będzie go stać chyba tylko wówczas, jeśli ma odłożone z tych podatkowych oszczędności parę baniek. Za wstęp do lasu też płacić nie musi. A pewnie by było trzeba, gdyby wszystko było prywatne.
Nadmierny fiskalizm, służący temu, by potem kupować ludzi rozdawnictwem, nie jest dobry. Ale tak samo, choć z innych powodów, nie jest dobry system korwinowski.
XD?
Ja swojemu bym płacił 100 zł za prace w domu, a potem jakby sobie kolano rozbił w ogrodzie, naliczyłbym go 300 zł za plaster.
Śmieszne, jak cała partia Konfederacja.
sides left the orbit
Kradzione
Jeśli robi tak z każdym dzieckiem to nie wiem czy zadziała. Po pierwsze uzna, że warto być kierownikiem domu, po drugie za każdym razem kiedy rodzeństwo coś zrobi ono dostanie kasę. Więc równie dobrze może się nauczyć że życie z socjalu popłaca…
Ech, zepsuję zabawę i (prawdopodobnie niepotrzebnie, ale może komuś się przyda) wyjaśnię “żarcik”.
Ze względu na to, że to agit-prop Konfederacji, za “komunistów” należy podstawić “jakąkolwiek partię polityczną, która sugeruje jakąkolwiek redystrybucję i pomoc społeczną, a także państwo większe od absolutnego minimum” – natomiast cała analogia opisuje nic innego jak właśnie redystrybucyjny model podatkowy i państwo opiekuńcze.
Zastanawiam się tylko skąd się w komentarzach biorą rady nadzorcze i tak dalej.
To prosta analogia. Daj 100 złotych wypłaty, odbierz większość w składkach i podatkach, połowę wydaj na szeroko pojętą administrację, a drugą połowę na różnego rodzaju zasiłki i zapomogi dla reszty w imię wyrównywania szans i sprawiedliwości społecznej.
Korwiniści spod znaku “wolności gospodarczej” proponują z kolei często dziki kapitalizm – państwo okrojone do minimum, prywatyzacja wszystkiego co się da i ograniczenie ingerencji władz do zera – w ich scenariuszu dzieciak za pracę dostanie 100 złotych, a następnie zabierze się mu kilka złotych w podatkach.
Tylko zapominają dopisać, że według ich scenariusza rzeczony dzieciak następnego dnia będzie musiał zapłacić 20 zlotych za szkołę, 35 złotych za lekarza jak złapie przeziębienie, leki też nie będą refundowane (vide USA), a jak sąsiad będzie palił plastikiem, to będzie mógł co najwyżej wolnościowo zamknąć okno, bo przecież niewidzialna ręka wolnego rynku decyduje, który opał opłaca się najbardziej 😉
Tego gówna nawet szkoda komentować. Oni sobie wybierają z “kontekstu życia” mały skrawek aby dopasować go do swojej durnej ideologii, ignorując zarazem 99% innych sytuacji i problemów do których ta ideologia doprowadzi.
BAZA
Jakiś walor edukacyjny, a gówniane żarty to ma każdy zainteresowany polityką. Wszyscy tacy to denne, nudne, narcystyczne chuje, bez względu na partię.
Ah, Konfederacja i jej mentalne wysrywy <3
Szkoda, że zapomnieli o tym, że sporo osób które by dostało 100 zł przejebałoby te pozostałe 70 nadwyżki na cukierki, a w przypadku np. choroby by po prostu zdechło. I ja gwarantuję, że nikt nie robi oszczędności finansowych, żeby np. mieć kilkaset tysięcy na walkę z rakiem. Serio, czy gdyby ktoś był taki “business savvy” jak myślą Konfiarze odkładałby 70% swoich zarobków, żeby absolutnie nic nie robiły?
No kurwa nie. Raczej pompowałby wszystko w biznes i jeszcze miał kredyt na karku.
Panowie z cuntfederacji wyraźnie zapomnieli, że “komunizm” zakłada brak środków płatniczych wydawanych przez państwo 😂
Konfiarze tak samo jak dzieci jarające się komunizmem to ekstrema, ale niegroźna. Potem przychodzi życie i uczy pokory…
Rodzeństwo będzie głosować na komunistów 🙂
Konfa jak konfa, niczego innego niż błazenady nie można się spodziewać.
Kto płaci 70% podatku?
Zabawne, bo generalnie życie w rodzinie to model dość komunistyczny xD każdy daje coś od siebie, w miarę swoich możliwości, np przy robieniu obiadu rodzić ogarnia większość gotowania, a dziecko robi jakąś pomniejszą czynność, ale pomimo tego każdy dostaje tyle dóbr ile potrzebuje
Chwilę, czyli inni pobierają większość owoców mojej pracy z uwagi na sam fakt swojego miejsca w hierarchii albo dlatego że posiadają środki produkcji na których wykonuję pracę?
Huh… Coś mi to przypomina i nie jest to komunis…
Właśnie opisali kapitalizm.
Sama prawda
Dałbym mu 100 po czym zwolnił i dawał matce 50 i nazwał to wolnym rynkiem.
Konfiarze naprawdę wierzą w swoje dzieci, skoro żeby im wyjaśnić, dlaczego komunizm jest do dupy, zamiast im powiedzieć wprost muszą ich okradać
Właściwie to może na wyrost ale dobrze ilustruje Socializm. Nie Komunizm, ale socializm.
Moją nagrodą za mycie talerzy, sprzątanie, wynoszenie śmieci etc było pozwolenie na spanie pod dachem.
Nie tylko korwiniści, to też mem popularny wśród libków, podobnie jak cytat z Taczerowej, że Państwo nie ma własnych pieniędzy.
A czy niedawno Mentzen chciał kogoś zatrudnić za jałmużnę ?
Sądzę, że konfiarze nie rozumieją komunizmu ani socjalizmu.
Poziom wiedzy o ekonomii klasa pierwsza szkoły podstawowej. Ale tak “to jest partia z silnym naciskiem na kwestie ekonomiczne” 🙄
no tak jakby
1. uczenie dziecka, że ma sprzątać za forsę jest szkodliwe. ma sprzątać bo… chyba chce żyć w domu a nie w melinie?
2. to już podpada pod przemoc. dzieciak niech głosuje na kogo chce. póki nie czyni tego “zawistnie” można co najwyżej nie natarczywie uświadomić mu jakieś aspekty jego decyzji.
(inna sprawa gdyby chciało głosować za partią prezentującą np. rasizm, szowinizm i przenosiło cechy tej partii do domu np. traktując nieodpowiednio swoją rodzinę. ale to sprawa o przemoc a nie o głosowanie.)
Ja tam place dziecku za wykonaną pracę. Zarabia 10€ w brutto a dostaje 7,6€ netto. W wieku 5 lat jest nauczony że pieniądze dostaje się za pracę a nie za leżenie na dupie i oczekiwaniu że pieniądze spadną z nieba. I jak na ten moment nie okazuje poglądów lewicowych czy socjalistycznych. Moim zdaniem każdy powinien pracować a jeśli nie chce to niech nie pracuje i niech nie je.
Akurat mem debilny, ale nauczenie obchodzenia się z pieniędzmi skutecznie kończy z głosowaniem na komunistów.
Mi rodzice zawsze przelewali cała kasę na konto jak bylem dzieciakiem. Musiałem sobie ogarnąć za to rzeczy do szkoły, bilety czy odłożyć na wakacje. Jeśli przewaliłem i nie miałem na bilet to chodziłem na piechotę. Szybko nauczyłem się organizować własny budżet i nie liczyć że ktoś mnie wyciągnie jak zrobię głupotę. Bardzo ułatwiło mi dorosłe życie.
Pieniądze? To pachnie jak kapitalizm?
Jak sprawić żeby twoje dziecko nie głosowało na kapitalistów
1) Zagoń je do pracy w domu
2) Zapłać mu 100 zł po czym odbierz 20zł za jedzenie, 30zł za mieszkanie, 15zł za prąd i wodę, 10 zł za ogrzewanie i 5zł za edukację i rozrywkę.
3) W wypadku kiedy dziecko nie może wykonać pracy np. przez wypadek i nie będzie miał wystarczająco pieniędzy wyrzuć go z domu
4) Kiedy zobaczysz jak żebrze na ulicy nie pomagaj mu, nie pracuje więc nie zasługuje na pieniądze
5) Czekaj aż uzbiera wystarczająco pieniędzy by było go stać na powrót do domu i powtarzaj te czynności aż zrozumie i wyrośnie na przedsiębiorcę bądź umrze na ulicy
41 comments
Komunistów można zamienić na kapitalistów, coś zrobić o prezesie, prawach do marki i wyjdzie to samo.
Do komunizmu mi daleko jakby co
Edit: przeczytałem to drugi raz i w sumie jakby to zamienić na kapitalistów to naprawdę by to miało więcej sensu xD
Widziałem to po ang, to opisuje ładnie kapitalizm. 😛
Ja swojemu synowi każę sprzątać za 10 złotych bo już mam 3 na jego miejsce.
Komunizm jest wtedy jak jest kapitalizm
Kiedyś była taka seria dowcipów która na dwóch krowach krócej i sensowniej tłumaczyła różnice między ustrojami.
>daj 30 zł małżonkowi za bycie współwłaścicielem domu
Kapitalizm
To jest uproszczony model systemu podatkowego. Pomija taką na przykład sytuację: Zapłać mu całe sto złotych, ale każ zapłacić 50 zł czesnego za pokój, 30 złotych za dzienne wyżywienie i pobieraj piątaka za każde wyjście do kibla.
Bo uproszczony model nie jest całkowicie błędny, tylko dalece niepełny. Korwiniści zawsze powtarzają, że wypłata powinna być bez podatku, niemniej tylko pytani mówią, że za szkołę trzeba będzie zapłacić – jeśli za kilka dzieci, to nawet więcej niż tego podatku w dzisiejszej wypłacie. I że gdy się człowiek nie ogarnie i pomoże rakowi, to na kurację będzie go stać chyba tylko wówczas, jeśli ma odłożone z tych podatkowych oszczędności parę baniek. Za wstęp do lasu też płacić nie musi. A pewnie by było trzeba, gdyby wszystko było prywatne.
Nadmierny fiskalizm, służący temu, by potem kupować ludzi rozdawnictwem, nie jest dobry. Ale tak samo, choć z innych powodów, nie jest dobry system korwinowski.
XD?
Ja swojemu bym płacił 100 zł za prace w domu, a potem jakby sobie kolano rozbił w ogrodzie, naliczyłbym go 300 zł za plaster.
Śmieszne, jak cała partia Konfederacja.
sides left the orbit
Kradzione
Jeśli robi tak z każdym dzieckiem to nie wiem czy zadziała. Po pierwsze uzna, że warto być kierownikiem domu, po drugie za każdym razem kiedy rodzeństwo coś zrobi ono dostanie kasę. Więc równie dobrze może się nauczyć że życie z socjalu popłaca…
Ech, zepsuję zabawę i (prawdopodobnie niepotrzebnie, ale może komuś się przyda) wyjaśnię “żarcik”.
Ze względu na to, że to agit-prop Konfederacji, za “komunistów” należy podstawić “jakąkolwiek partię polityczną, która sugeruje jakąkolwiek redystrybucję i pomoc społeczną, a także państwo większe od absolutnego minimum” – natomiast cała analogia opisuje nic innego jak właśnie redystrybucyjny model podatkowy i państwo opiekuńcze.
Zastanawiam się tylko skąd się w komentarzach biorą rady nadzorcze i tak dalej.
To prosta analogia. Daj 100 złotych wypłaty, odbierz większość w składkach i podatkach, połowę wydaj na szeroko pojętą administrację, a drugą połowę na różnego rodzaju zasiłki i zapomogi dla reszty w imię wyrównywania szans i sprawiedliwości społecznej.
Korwiniści spod znaku “wolności gospodarczej” proponują z kolei często dziki kapitalizm – państwo okrojone do minimum, prywatyzacja wszystkiego co się da i ograniczenie ingerencji władz do zera – w ich scenariuszu dzieciak za pracę dostanie 100 złotych, a następnie zabierze się mu kilka złotych w podatkach.
Tylko zapominają dopisać, że według ich scenariusza rzeczony dzieciak następnego dnia będzie musiał zapłacić 20 zlotych za szkołę, 35 złotych za lekarza jak złapie przeziębienie, leki też nie będą refundowane (vide USA), a jak sąsiad będzie palił plastikiem, to będzie mógł co najwyżej wolnościowo zamknąć okno, bo przecież niewidzialna ręka wolnego rynku decyduje, który opał opłaca się najbardziej 😉
Tego gówna nawet szkoda komentować. Oni sobie wybierają z “kontekstu życia” mały skrawek aby dopasować go do swojej durnej ideologii, ignorując zarazem 99% innych sytuacji i problemów do których ta ideologia doprowadzi.
BAZA
Jakiś walor edukacyjny, a gówniane żarty to ma każdy zainteresowany polityką. Wszyscy tacy to denne, nudne, narcystyczne chuje, bez względu na partię.
Ah, Konfederacja i jej mentalne wysrywy <3
Szkoda, że zapomnieli o tym, że sporo osób które by dostało 100 zł przejebałoby te pozostałe 70 nadwyżki na cukierki, a w przypadku np. choroby by po prostu zdechło. I ja gwarantuję, że nikt nie robi oszczędności finansowych, żeby np. mieć kilkaset tysięcy na walkę z rakiem. Serio, czy gdyby ktoś był taki “business savvy” jak myślą Konfiarze odkładałby 70% swoich zarobków, żeby absolutnie nic nie robiły?
No kurwa nie. Raczej pompowałby wszystko w biznes i jeszcze miał kredyt na karku.
[Ale hej, jak cię życie wyrucha to zawsze można pożebrać](https://konfederacja.pl/wesprzyj-nas/)… a nie, sorry, to komunizm.
To znaczy ze czesc zabrana rodzenswtu dostanie?
Panowie z cuntfederacji wyraźnie zapomnieli, że “komunizm” zakłada brak środków płatniczych wydawanych przez państwo 😂
Konfiarze tak samo jak dzieci jarające się komunizmem to ekstrema, ale niegroźna. Potem przychodzi życie i uczy pokory…
Rodzeństwo będzie głosować na komunistów 🙂
Konfa jak konfa, niczego innego niż błazenady nie można się spodziewać.
Kto płaci 70% podatku?
Zabawne, bo generalnie życie w rodzinie to model dość komunistyczny xD każdy daje coś od siebie, w miarę swoich możliwości, np przy robieniu obiadu rodzić ogarnia większość gotowania, a dziecko robi jakąś pomniejszą czynność, ale pomimo tego każdy dostaje tyle dóbr ile potrzebuje
Chwilę, czyli inni pobierają większość owoców mojej pracy z uwagi na sam fakt swojego miejsca w hierarchii albo dlatego że posiadają środki produkcji na których wykonuję pracę?
Huh… Coś mi to przypomina i nie jest to komunis…
Właśnie opisali kapitalizm.
Sama prawda
Dałbym mu 100 po czym zwolnił i dawał matce 50 i nazwał to wolnym rynkiem.
Konfiarze naprawdę wierzą w swoje dzieci, skoro żeby im wyjaśnić, dlaczego komunizm jest do dupy, zamiast im powiedzieć wprost muszą ich okradać
Właściwie to może na wyrost ale dobrze ilustruje Socializm. Nie Komunizm, ale socializm.
Moją nagrodą za mycie talerzy, sprzątanie, wynoszenie śmieci etc było pozwolenie na spanie pod dachem.
Nie tylko korwiniści, to też mem popularny wśród libków, podobnie jak cytat z Taczerowej, że Państwo nie ma własnych pieniędzy.
A czy niedawno Mentzen chciał kogoś zatrudnić za jałmużnę ?
Sądzę, że konfiarze nie rozumieją komunizmu ani socjalizmu.
Poziom wiedzy o ekonomii klasa pierwsza szkoły podstawowej. Ale tak “to jest partia z silnym naciskiem na kwestie ekonomiczne” 🙄
no tak jakby
1. uczenie dziecka, że ma sprzątać za forsę jest szkodliwe. ma sprzątać bo… chyba chce żyć w domu a nie w melinie?
2. to już podpada pod przemoc. dzieciak niech głosuje na kogo chce. póki nie czyni tego “zawistnie” można co najwyżej nie natarczywie uświadomić mu jakieś aspekty jego decyzji.
(inna sprawa gdyby chciało głosować za partią prezentującą np. rasizm, szowinizm i przenosiło cechy tej partii do domu np. traktując nieodpowiednio swoją rodzinę. ale to sprawa o przemoc a nie o głosowanie.)
Ja tam place dziecku za wykonaną pracę. Zarabia 10€ w brutto a dostaje 7,6€ netto. W wieku 5 lat jest nauczony że pieniądze dostaje się za pracę a nie za leżenie na dupie i oczekiwaniu że pieniądze spadną z nieba. I jak na ten moment nie okazuje poglądów lewicowych czy socjalistycznych. Moim zdaniem każdy powinien pracować a jeśli nie chce to niech nie pracuje i niech nie je.
Akurat mem debilny, ale nauczenie obchodzenia się z pieniędzmi skutecznie kończy z głosowaniem na komunistów.
Mi rodzice zawsze przelewali cała kasę na konto jak bylem dzieciakiem. Musiałem sobie ogarnąć za to rzeczy do szkoły, bilety czy odłożyć na wakacje. Jeśli przewaliłem i nie miałem na bilet to chodziłem na piechotę. Szybko nauczyłem się organizować własny budżet i nie liczyć że ktoś mnie wyciągnie jak zrobię głupotę. Bardzo ułatwiło mi dorosłe życie.
Pieniądze? To pachnie jak kapitalizm?
Jak sprawić żeby twoje dziecko nie głosowało na kapitalistów
1) Zagoń je do pracy w domu
2) Zapłać mu 100 zł po czym odbierz 20zł za jedzenie, 30zł za mieszkanie, 15zł za prąd i wodę, 10 zł za ogrzewanie i 5zł za edukację i rozrywkę.
3) W wypadku kiedy dziecko nie może wykonać pracy np. przez wypadek i nie będzie miał wystarczająco pieniędzy wyrzuć go z domu
4) Kiedy zobaczysz jak żebrze na ulicy nie pomagaj mu, nie pracuje więc nie zasługuje na pieniądze
5) Czekaj aż uzbiera wystarczająco pieniędzy by było go stać na powrót do domu i powtarzaj te czynności aż zrozumie i wyrośnie na przedsiębiorcę bądź umrze na ulicy