Klient w krawacie jest mniej awanturujący się

9 comments
  1. Ale na serio, czasami ciężko odróżnić spoconego budowlańca w “ubraniu roboczym” (ujebane dżinsy i żonobijka) od menela, szczególnie w lato.

  2. kto kupuje w sklepie budowlanym w lecie ten w cyrku się nie śmieje
    sam zresztą sklepy budowlane zwykle odwiedzam w najgorszych ubraniach roboczych uwalonych gipsem olejem farbami krwią i cholera wie czym jeszcze ale musiałbym mieć co najmniej 50 lat, 50 kilo nadwagi i 50iq żeby chodzić publicznie bez koszulki

  3. A niech se ludzie łażą bez koszulek, jak typ zadbany i pachnący, to spoko. A te komentarze, że niby trzeba, to smutne jakieś. Kultura tak zaprogramowała dziwnie.

Leave a Reply