Nie tylko przy obecnej pogodzie, ale w tych okropnych upałach zwłaszcza – nie zaniedbajcie swoich komputerów. Kurz to cichy morderca elektroniki, a przegrzanie to jeden z najczęstszych powodów poważnych usterek i całkowitej utraty sprzętu.

OC specjalnie dla r\\Polska ♥

Sam używam [SpeedFan](https://en.wikipedia.org/wiki/SpeedFan) do monitorowania temperatur, ale oprogramowania odczytującego takie dane jest całe mnóstwo. Zachęcam do wybrania dowolnego i sprawdzenia temperatur swoich podzespołów w trzech scenariuszach: (1) kilka minut po rozruchu komputera, zanim włączycie cokolwiek bardziej obciążającego; (2) po kilku godzinach na chodzie, ale bez dużego obciążenia (przeglądarka, youtube, praca biurowa…); (3) po dłuższym czasie wysokiego obciążenia (gra, rendering…).

​

[temperatury po czyszczeniu, scenariusz \(2\) – niskie obciążenie](https://preview.redd.it/fmpeeogglvi91.jpg?width=115&format=pjpg&auto=webp&s=595f33a2a70e32527b67e549794e396c4debe68f)

Problemy z przegrzewaniem sprzętu bardzo często czuć i słychać – od komputera bije większe ciepło, niż zwykle, a wiatraki słyszalnie głośniej chodzą, czasem nawet rzężą. Warto zwrócić uwagę na takie oznaki i ich nie ignorować, możecie uratować swój sprzęt i portfel.

W wersji czyszczenia regularnego, sam używam wyłącznie sprężonego powietrza (mam dobre doświadczenia z Silver Monkey), alkoholu izopropylowego (znana powszechnie IPA, 99,8%+ stężenia), wykałaczek i wacików / patyczków.

Po pierwsze, przygotujcie sobie stanowisko pracy i siebie samych. Zbierzcie niezbędne narzędzia w zasięgu dłoni, przygotujcie miejsce na komputer, zniechęćcie kota przed zaglądaniem co robicie, zdejmijcie wszystko wełniane (znam i takich, co komputer otwierają tylko nago albo w samych gaciach… co w sumie przy obecnej pogodzie nie jest najgorszym pomysłem, ale zwykła bawełna jest okej).

Trzeba się też uziemić. Nigdy nie używałem żadnych opasek, kabelków ani innych rozwiązań tego typu, i przez kilkanaście lat grzebania w komputerach, konsolach i innym sprzęcie jeszcze niczego nie uszkodziłem. Zawsze jednak pilnuję, żeby się uziemić poprzez kilkusekundowe dotknięcie niepomalowanej części kaloryfera, tam gdzie wystaje kawałek odsłoniętego gołego metalu. Sposobów jest więcej, ale trzymam się tego i na razie chyba działa (i robię to zanim dotknę zasilacza). Warto unikać dywanów, folii, zwierząt, wełny i wszystkiego innego, co może wygenerować ładunek elektrostatyczny pomiędzy uziemieniem a dotarciem do komputera.

Następnie ustawiamy pstryczek zasilacza na 0, odpinamy kabelki (możecie zrobić zdjęcie, co gdzie idzie, jeśli nie pamiętacie) i otwieramy obudowę. Przy regularnym czyszczeniu otwieram tylko z jednej strony, żeby dostać się do podzespołów. Istnieje sensowny sposób uziemiania się i wyrównania potencjałów poprzez dotknięcie zasilacza, który jest jeszcze podłączony kablem, ale ustawiony na 0 – warto tak zrobić przed odpięciem kabla zasilacza.

W wersji czyszczenia regularnego, nie rozkręcam żadnych podzespołów i nie ściągam żadnych wiatraków. Ostatnio ściągałem wiatraczek i radiator z cpu przy okazji wymieniania pasty termoprzewodzącej, już jakiś czas temu, ale to temat na komentarz dla chętnych – pastę należy co kilka lat wymieniać, ale nie ma co szaleć raz na kwartał.

Jest całkiem spora szansa, że w radiatorach (takie ‘kratki’ albo ‘blaszki’ przy niektórych podzespołach) oraz na wiatraczkach nagromadził się już bardzo zbity kurz, którego łatwo nie wydmuchacie. Do usunięcia go używam drewnianej wykałaczki, uważając żeby niczego nie porysować. Nie chodzi o wpychanie jej gdzieś na siłę, ale o wyjęcie złogów kurzu delikatnymi, wymiatającymi ruchami; dość płytko wsadzam koniec wykałaczki między żeberka radiatora i jednym ruchem delikatnie przesuwam i wysuwam wykałaczkę, zbierając kurz. Trzeba uważać, żeby go nie ubić i nie wepchnąć głębiej.

Po usunięciu najgorszego kurzu z każdego wiatraczka i radiatora nadchodzi czas na sprężone powietrze. I tu od razu dwie uwagi: (1) nie wstrząsamy puszką i (2) nie trzymamy puszki do góry nogami, a nawet bokiem. Zatykamy dołączoną plastikową ‘słomkę’ i wykonujemy pojedyncze, krótkie psiki celując słomką w kolejne miejsca – wiatraczki, żeberka radiatorów, a także same podzespoły czy do środka zasilacza. Kurz musi mieć którędy ulecieć, więc uważajcie, żeby niczym nie zatkać dziurek po przeciwnej stronie, niż dmuchacie.

Pamiętajcie o zerknięciu na obudowę od spodu, często gromadzi się tam całe mnóstwo kurzu.

Jeśli zauważycie gdzieś przyklejony kurz lub inne zanieczyszczenie, którego nie jesteście w stanie usunąć delikatnymi ruchami wykałaczki ani sprężonym powietrzem, z pomocą może przyjść izopropanol. Nigdy nie psikajcie / nie wylewajcie alkoholu bezpośrednio na sprzęt (również na elementy plastikowe!), nawet jeśli to dedykowany alkohol do czyszczenia elektroniki (kąpiele izopropylowe to inna sprawa) – zawsze na wacik / patyczek do uszu / szmatkę, i dopiero tym wycieramy zanieczyszczenia. Jeśli nie jesteście pewni, czy powinniście coś traktować alkoholem, czy może problem jest zbyt głęboko albo nie macie pewności, że to, co widzicie to brud – odpuśćcie.

Zakładamy z powrotem obudowę, podpinamy kabelki, ustawiamy zasilanie na 1 i trzymamy kciuki, że wszystko odpali się poprawnie 😀 A serio – dość trudno o uszkodzenie sprzętu, jeśli zachowaliście ostrożność i tylko usuwaliście kurz.

Z podobnymi założeniami warto też regularnie odgruzowywać laptopy i konsole, choć te mogą wymagać konkretnych śrubokrętów albo innego drobnego sprzętu – przed rozkręceniem czegokolwiek upewnijcie się, że nie tracicie w ten sposób gwarancji i wiecie, jak się za to zabrać (na yt jest całe mnóstwo filmików instruktażowych).

Macie jakieś anegdoty związane z przegrzanym sprzętem albo z czyszczeniem sprzętu? Jakieś porady? Ulubione narzędzia? Pytania?

16 comments
  1. Dzięki za przypomnienie, usiądę jutro i odkurzę mojego staruszka. Od blisko 2 lat już planuję go wymienić ale stwierdziłem że nie zapłacę 2-3x ceny za GPU. A teraz jak spadły to już wolę poczekać na następną generację 😀

  2. A co z odkurzaczami? Ja jak czyszczę to czasem ustawiam na najniższy ciąg i odkurzam kurz z wiatraczków, bardzo dobrze wtedy schodzi bo sie wiatraczki przy okazji kręcą, jeszcze niczego nie uszkodziłem i jest to o wiele łatwiejsze niż wykałaczki, ale może powinienem jednak zaprzestać moich niebezpiecznych praktyk?

  3. Jeszcze jedna uwaga dla osób posiadających chłodzenie cieczą. O ile konstrukcja to umożliwia to chłodziwo powinno się wymieniać tak co półtorej roku lub dwa lata.

  4. >W wersji czyszczenia regularnego, sam używam wyłącznie sprężonego powietrza (mam dobre doświadczenia z Silver Monkey), alkoholu izopropylowego (znana powszechnie IPA, 99,8%+ stężenia), wykałaczek i wacików / patyczków.

    you and me both!

  5. Przy laptopie (zwłaszcza tych nowszych) masz okazję jeszcze wtedy sprawdzić stan fizyczny baterii, żeby nie stał się on bombą z opóźnionym zapłonem. Ja w moim Dellu E5470 musiałem wymontować baterię po czyszczeniu, bo już była napuchnięta.

  6. Ło, w październiku minie mi trzy lata jak modernizowałem kompka, wypadałoby pastę na procu zmienić… Na urlopie ogarnę temat. Trzeba tylko jakąś pastę kupić, ta z pudełka z chłodzeniem pewnie już skamieniała.

  7. Dwie rzeczy które wykonuję przy czyszczeniu:
    – gdy odpinam przewód do zasilacza, przełączam wtedy na 0 i trzymam kilka sekund włącznik żeby na pewno się wszystko rozładowało
    – uziemiam się dotykając metalowego bolca przewodu ochronnego w gniazdku

  8. Podkreślę tylko jedną rzecz. Uprzejmie proszę – *odpinajcie wiatraczki* przed ich czyszczeniem. Przy czyszczeniu sprężonym powietrzem wiatraczek zamienia się w generator, znaczna część takich wiatraczków nie ma ochrony przed prądem zwrotnym, a niektóre komponenty na płycie głównej są na taki prąd bardzo wrażliwe.

  9. Ja tam rypie w radiatory odkurzaczem a jak chce w druga strone, to mam butle do kół tubless do roweru. Ładuje w to 150 psi i jebut. Koty tego nienawidza.
    Krece sobie wiatraczki odkurzaczem i jest good fun .

    Szansa ze w ten sposób uszkodzi się wiatrak jest mizernie mała. Nie spotkałem nikogo kto by tak wiatrak uszkodził. Jeśli już co, to walenie dużym ciśnieniem z małej odległości może spowodować mechaniczne uszkodzenia. (nie przez szybkie kręcenie się wiatraka, tylko przez mocno skoncentrowane powietrze pod duzym cisnieniem np. wykrzywiajace wiatraczek z bliska ).

    Ten cały temat z tworzeniem ładunku przez kręcacy sie wiatrak który może uszkodzić płytę główną jest mitem.
    Taki wiatrak tworzy minimalny V który nie ma jak uszkodzić płyty.

  10. Gdzis tak raz lub dwa razy na rok zanosze do garazu i czyszcze spezonym powietrzem. Choc to tak raczej z przyzwyczajenia bo nic mi sie nie ma prawa przegrzac bo przesadzilem z cooling tower i w swoim PC mam 12 lub 13 wiatraczkow, a do tego od maja do wrzesnia dom jest non stop ochladzany.

  11. Dzieki za instrukcje OPie. Temat pokrewny, czy ps4 wystarczy puścić powietrzem po nawiewach, czy trzeba otwierać? Mój to już straszny staruszek i wyje niemożebnie, musze coś z tym w końcu zrobić.

Leave a Reply