Nie wiem co o tym sądzić. Mają rację?

9 comments
  1. Póki nie zobaczę wiarygodnych badań na ten temat to szarlataństwo na równi z akupunkturą i stawianiem baniek. Jakbym miał zgadywać to jakiś fetyszysta dawno temu potrzebował wymówki więc zaczął wmawiac ludziom że ich leczy 😛

  2. Masaż stóp to przyjazna sprawa, za to w całym tym pseudonaukowym bullshicie zastanawia mnie tylko jedno: kto jako pierwszy bardziej potrzebował takiego zdrowotnego pretekstu, osoba masująca czy masowana;)

  3. Stop jako takie mają dużo zakończeń nerwowych (jakieś >7000), więc podejrzewam, że właśnie ten fakt zainspirował autora tego pseudonaukowego pomysłu do szukania sympatycznych powiązań między poszczególnymi rejonami na stopie i organami naszego ciała.

Leave a Reply