W Szwajcarii każdy mieszkaniec i nowo przybyły imigrant muszą wypełnić formularz w którym między innymi jest pytanie o to czy jest się osoba wierzącą i jakiej wiary. Na podstawie tego takiej osobie doliczany jest dodatkowy, niewielki podatek na rzecz wybranej religii. Oczywiście osoby niewierzące tego podatku nie płacą. Chciałbym zobaczyć wyniki takiej ankiety w Polsce jakby to wprowadzono.
Ale nadal ponad 80%. Smutek.
Nie mogę się doczekać publikacji danych ze spisu powszechnego, ale to dopiero we wrześniu przyszłego roku
Ale wiecie że można być osoba wierząca, a jednocześnie nie popierająca zachowań kościoła, zamiatania pedofilii pod dywan czy mówiącym innym że aborcja jest zła/zakazując danych czynów? Mam wrażenie że wielu z was przerzuca pewne ekstrema na ogół ludzi wierzących.
Baza, byle tak dalej, jebać kler.
84% ja pierdole
O 84% za dużo
Tymczasem w UK ilosc wierzacych to 43%. Chyba jeszcze troche posiedze na emigracji.
Jestem ciekaw ile naprawdę dorosłych ludzi w to wierzy, z mojego doświadczenia każdy mówi ,,tak wierze, wierze w Boga” ale do kościoła nie chodzą, księdzów mają za najgorszych typów i patrzą na religie negatywnie. Zapewne przez absurd jej istnienia i transformacjach
Niemożliwe, że tak dużo. Obracam się chyba prawie tylko w tych 16%
13 comments
Wspaniały trend ]:->
wciąż przerażający procent
W Szwajcarii każdy mieszkaniec i nowo przybyły imigrant muszą wypełnić formularz w którym między innymi jest pytanie o to czy jest się osoba wierzącą i jakiej wiary. Na podstawie tego takiej osobie doliczany jest dodatkowy, niewielki podatek na rzecz wybranej religii. Oczywiście osoby niewierzące tego podatku nie płacą. Chciałbym zobaczyć wyniki takiej ankiety w Polsce jakby to wprowadzono.
Ale nadal ponad 80%. Smutek.
Nie mogę się doczekać publikacji danych ze spisu powszechnego, ale to dopiero we wrześniu przyszłego roku
Ale wiecie że można być osoba wierząca, a jednocześnie nie popierająca zachowań kościoła, zamiatania pedofilii pod dywan czy mówiącym innym że aborcja jest zła/zakazując danych czynów? Mam wrażenie że wielu z was przerzuca pewne ekstrema na ogół ludzi wierzących.
Baza, byle tak dalej, jebać kler.
84% ja pierdole
O 84% za dużo
Tymczasem w UK ilosc wierzacych to 43%. Chyba jeszcze troche posiedze na emigracji.
Jestem ciekaw ile naprawdę dorosłych ludzi w to wierzy, z mojego doświadczenia każdy mówi ,,tak wierze, wierze w Boga” ale do kościoła nie chodzą, księdzów mają za najgorszych typów i patrzą na religie negatywnie. Zapewne przez absurd jej istnienia i transformacjach
Niemożliwe, że tak dużo. Obracam się chyba prawie tylko w tych 16%
ooo ciekawe dlaczego… hmmm…