Niemiecki minister gospodarki wykluczył eksploatację pozostałych reaktorów jądrowych

7 comments
  1. Wklejam z FB przez opos jaki absurd dokonuje się u naszego sąsiada.

    Jak informuje portal niemieckiego nadawcy Deutsche Welle, minister gospodarki w niemieckim rządzie federalnym Robert Habeck wykluczył możliwość przedłużenia eksploatacji trzech ostatnich jądrowych bloków energetycznych. W opinii Habecka, decyzja taka nie pomogłaby w przezwyciężeniu oczekiwanego kryzysu energetycznego.

    Podczas rozmowy z obywatelami w ramach „dni otwartych drzwi rządu” w Berlinie, Habeck stwierdził, że utrzymanie w ruchu elektrowni jądrowych doprowadziłoby do oszczędzenia zaledwie 2% gazu w skali kraju. „Byłaby to błędna decyzja, biorąc pod uwagę jak niewielka byłaby to oszczędność” powiedział Habeck. Jednocześnie jednak minister powiedział, że jest otwarty na możliwość przedłużenia eksploatacji tylko jednego bloku, zlokalizowanego w Bawarii Isar-2, jeśli na taką konieczność wskażą przeprowadzone „stress testy” systemu energetycznego kraju.

    Niezależnie od tego jak niespójne mogą wydawać się różne części przekazu Habecka, warto przyjrzeć się tutaj liczbom. Pozostające w eksploatacji trzy bloki, tj. Emsland, Isar-2 oraz Neckarwestheim-2, wytwarzają łącznie ok. 32 TWh energii elektrycznej rocznie. Hipotetyczne wytworzenie całej tej energii przy użyciu gazu ziemnego wymagałoby ok. 65 TWh energii w paliwie, czyli ok. 6,5 mld normalnych metrów sześciennych gazu. Całkowite łączne zużycie niemieckiej gospodarki to natomiast niespełna 100 mld metrów sześciennych. Wynika z tego, że w scenariuszu, do którego odnosił się Habeck albo uwzględniono przedłużenie o tylko kilka miesięcy, albo uwzględniono zastąpienie części produkcji „z atomu” nie tylko źródłami gazowymi, ale także innymi. W praktyce każe to obawiać się, że przynajmniej część produkcji niewykonanej przez elektrownie jądrowe zostanie pokryta węglem, bowiem zapewne niezależnie od scenariusza wykorzystanie źródeł odnawialnych jest maksymalizowane. Oczywiście z punktu widzenia wąsko rozumianego aktualnego kryzysu energetycznego, użycie węgla nie stanowi większego problemu, warto jednak postawić pytanie, czy z kryzysem energetycznym nie można walczyć w sposób mniej obciążający dla klimatu. Wydaje się jednak, że dla Republiki Federalnej Niemiec cel odejścia od atomu sam w sobie jest co najmniej równie istotny, jak inne cele polityki energetycznej.

  2. ale tego kurwa nie rozumiem jak można rezygnować z atomu to jest narazie jedna z lepszych form pozyskiwania energii a tą zieloną energie to niech se w dupe wsadzą

Leave a Reply