Załamanie na rynku kredytów mieszkaniowych. „Lipiec był katastrofalny”

2 comments
  1. Są mieszkania i kredyty. Żeby karuzela się kręciła muszą być tanie mieszkania i łatwo dostępne, tanie kredyty – to jest sytuacja optymalna. Ale mogą też być drogie mieszkania i tanie, łatwo dostępne kredyty. Albo nawet drogie i trudno dostępne kredyty ale tanie mieszkania. W każdej z tych konfiguracji jakos to się będzie kręcić.

    Ale obecnie mamy bardzo drogie mieszkania i bardzo drogie i trudno dostępne kredyty.

    Kto to ma kupować, jak człowiek zarabiający powyżej średniej krajowej ma zdolność, która pozwoli mu kupić pół mieszkania, z zabójczą ratą i wymogiem 15-20% wkłady własnego.

    Np. raty się też totalnie skiepscily. Rozpadł mi się telefon i zerknąłem na oferty ratalne. Tam gdzie kiedyś do wyboru było 10-20-30 rat 0% tam obecnie jedyna oferta to 6 rat albo normalnie oprocentowane. To przełożyłem SIM do służbowego złoma i czekam na lepsze jutro.

Leave a Reply