>Jak donosi w czwartek “Super Express”, “Napieralski, pierwszy lotnik IX kadencji Sejmu” w ciągu 955 dni wykonał 273 loty, które kosztowały Kancelarię Sejmu, a tak naprawdę podatnika, 159 tys. 894 zł.
Zgodnie z opublikowaną przez “SE” listą, po Napieralskim najczęściej z lotów korzystał poseł Nitras (262 loty za 154 tys. 807 zł), a dalej: poseł KP-PSL Jarosław Rzepa (240 lotów za 141 tys. 782 zł), poseł KO Robert Kropiwnicki (239 lotów za 140 tys. 691 zł) i poseł KP-PSL Jacek Protasiewicz (233 loty za 137 tys. 257 zł).
Jak nie paliwo na koszt unii z drugiej strony to loty na rzecz Państwa. Wybory kopertowe też sporo kosztowały podatnika, respiratory, niedokończone inwestycje brakiem terminowości ale to przecież inne współczynniki.
A to wszystko podsumował “PAP” tylko do kogo należy. Kolejne narzędzie, kolejną dyskusja. Kleić, tylko na co skoro korzyść jest dla dystrybutora, a ja nie będę bawił się w narzędzie typu przynieść, wynieść pozamiatać. Chodź to tylko retoryka.
Top 3 to posłowie ze Szczecina, i wcale się nie dziwię – jak mam podróżować Warszawa-Szczecin to też zawsze biorę samolot…
Brawa, super dla klimatu.
Jeżeli część z nich to prywata to wymusić zwrot za te loty, tyle i aż tyle.
SE, twórcy tych wyliczeń, dopytywali polityków z TOP 10 o cel lotów, m.in.:
Sławomir Nitras:
>Ja mieszkam w Szczecinie. Do widzenia – po czym rzucił słuchawką.
Edward Siarka:
>No to, wie pan… myślę, że latam tyle, ile trzeba. A co to ma za znaczenie? – ucina Siarka reprezentujący okręg wyborczy Nowy Sącz. Gdy przypominamy wiceministrowi, że wykonał 197 lotów za 116,5 tys. zł, odpowiedział: – Może sobie pan przejść między Krakowem a Warszawą pieszo, nie ma problemu. Po naszej uwadze, że między Krakowem a Warszawą kursują najszybsze w Polsce pociągi, dużo tańsze i bardziej ekologiczne od samolotów, wiceminister poprosił o wysłanie pytań e-mailem.
6 comments
>Jak donosi w czwartek “Super Express”, “Napieralski, pierwszy lotnik IX kadencji Sejmu” w ciągu 955 dni wykonał 273 loty, które kosztowały Kancelarię Sejmu, a tak naprawdę podatnika, 159 tys. 894 zł.
Zgodnie z opublikowaną przez “SE” listą, po Napieralskim najczęściej z lotów korzystał poseł Nitras (262 loty za 154 tys. 807 zł), a dalej: poseł KP-PSL Jarosław Rzepa (240 lotów za 141 tys. 782 zł), poseł KO Robert Kropiwnicki (239 lotów za 140 tys. 691 zł) i poseł KP-PSL Jacek Protasiewicz (233 loty za 137 tys. 257 zł).
Jak nie paliwo na koszt unii z drugiej strony to loty na rzecz Państwa. Wybory kopertowe też sporo kosztowały podatnika, respiratory, niedokończone inwestycje brakiem terminowości ale to przecież inne współczynniki.
A to wszystko podsumował “PAP” tylko do kogo należy. Kolejne narzędzie, kolejną dyskusja. Kleić, tylko na co skoro korzyść jest dla dystrybutora, a ja nie będę bawił się w narzędzie typu przynieść, wynieść pozamiatać. Chodź to tylko retoryka.
Top 3 to posłowie ze Szczecina, i wcale się nie dziwię – jak mam podróżować Warszawa-Szczecin to też zawsze biorę samolot…
Brawa, super dla klimatu.
Jeżeli część z nich to prywata to wymusić zwrot za te loty, tyle i aż tyle.
SE, twórcy tych wyliczeń, dopytywali polityków z TOP 10 o cel lotów, m.in.:
Sławomir Nitras:
>Ja mieszkam w Szczecinie. Do widzenia – po czym rzucił słuchawką.
Edward Siarka:
>No to, wie pan… myślę, że latam tyle, ile trzeba. A co to ma za znaczenie? – ucina Siarka reprezentujący okręg wyborczy Nowy Sącz. Gdy przypominamy wiceministrowi, że wykonał 197 lotów za 116,5 tys. zł, odpowiedział: – Może sobie pan przejść między Krakowem a Warszawą pieszo, nie ma problemu. Po naszej uwadze, że między Krakowem a Warszawą kursują najszybsze w Polsce pociągi, dużo tańsze i bardziej ekologiczne od samolotów, wiceminister poprosił o wysłanie pytań e-mailem.