Carlsberg ma problem

14 comments
  1. Myślę, że co jak co, ale gdy Janusz utraci swój ukochany browarek to może zniechęcić się do partii rządzącej.

    Możesz zabrać godność Polaka, lecz od alkoholu trzymaj się z daleka.

  2. A to nie jest trochę tak jak z benzyna, a potem z cukrem. Zaraz wszyscy się rzuca po browary do sklepu. Zabraknie na półkach. Cena skoczy powyżej 10zl/szt. A jak już wszyscy zapomną o deficycie CO2 to cena spadnie ale już np. do 7 zł?

  3. Ale czemu win? Jaką to w ogóle robi różnicę XD mało to takich szczyn na półkach? Jak się żul nie będzie mógł napić Harnasia to się napije Rompera, proste. Nie rozumiem sensu tego mema.

  4. Piwo to sobie w chacie można kosztem 1-3 zł uwarzyć, nie potrzebuje CO2. Piwo nigdy nie zniknie. Prędzej Polska zniknie z Polski niż piwo.

  5. O ile harnas i kasztelan to rozumiem bo ma jakies procenty to już Karmi nie wiem co tam robi. To piwo bezalkoholowe, które z mojej biednej wiedzy o smakach piw alkoholowych nawet nie smakuje jak piwo – choć może to dlatego ze nigdy nie piłem ciemnego piwa alkoholowego. Jeśli ktos pije bezalkoholowe to znaczy, że raczej jest w stanie pić kulturalnie (przynajmniej założyłem, że o to chodzi). Przy piwach stricte alkolowych bywa jednak z tym różnie

Leave a Reply