Poród bez znieczulenia to w Polsce standard. “Poza Warszawą, Krakowem i Poznaniem to luksus”

8 comments
  1. A dodajmy jeszcze, że znieczulenie gazem, to żadne znieczulenie. Jedynie ZZO faktycznie robi różnicę, ale o tym można tylko marzyć w naszych szpitalach.

  2. 40% ciąż w Polsce kończy się cięciem cesarskim, gdy WHO twierdzi, że ta liczba w każdym państwie nie powinna być wyższa niż bodajże 9%, więc jestem skłonny twierdzić, że znieczulenie to jednak u nas standard.

    /s

  3. Wyobraźcie sobie, że np. do amputacji ręki “nie wzywa się anestezjologa”, bo ich “brakuje”, “stawki są zbyt wysokie”.

    Poród odbywa się bez znieczulenia, bo tak się wszyscy przyzwyczaili, bo dotyczy kobiet. Moja koleżanka była po porodzie jeszcze szyta na żywca. No bo jak urodziła bez znieczulenia, to nawet nie odczuje szycia. Ból kobiet jest totalnie znormalizowany.

  4. Artykuł napisany przez dziennikarza szukającego sensacji. Siostra 2 razy rodziła poza Warszawą, Krakowem i Poznaniem. Za każdym razem nie było problemu ze znieczuleniem. Miasto nie z tych najmniejszych ale też nie jakieś specjalnie ogromne.

  5. panie dawniej kobita szła rodzić, to albo przeżyła albo umierała, nie było zmiłuj ani żadnych znieczuleń, ryczała z bólu tydzień

    a dziś się im w głowach poprzewracało, w szpitalu im się zachciało panie rodzić, carskie ścięcie im się zachciało

    a kto ma za to wszystko płacić ja się pytam? za te operacje, znieczulenia chujemuje? kto? ja się pytam

    rodzić cholera w domu jak dawniej, tak jak w biblii napisane jest w bólach rodzić będziesz bo jabłko z drzewa poznania dobra i zła zerwałaś kusicielko, prochu marny AMEN

Leave a Reply